Costa Concordia drgnęła, ratownicy przerywają poszukiwanie ofiar

Costa Concordia drgnęła, ratownicy przerywają poszukiwanie ofiar

Dodano:   /  Zmieniono: 
Duży biały statek wycieczkowy o wielkich oknach i balkonach jest mocno przechylony na bok na powierzchni morza. Na bocznej ścianie jednostki widoczne są osoby w kamizelkach ratunkowych, a woda morska uderza o kadłub.
Duży biały statek wycieczkowy o wielkich oknach i balkonach jest mocno przechylony na bok na powierzchni morza. Na bocznej ścianie jednostki widoczne są osoby w kamizelkach ratunkowych, a woda morska uderza o kadłub. 
W ciągu sześciu godzin wrak statku Costa Concordia, znajdujący się u wybrzeży wyspy Giglio we Włoszech, przesunął się z powodu silnego wiatru o prawie cztery centymetry. W związku z pogorszeniem się warunków na morzu przerwano akcję poszukiwania ofiar katastrofy.

Wcześniej, w ciągu ponad dwóch tygodni, jakie minęły od katastrofy morskiej, nie zanotowano tak znacznych różnic w położeniu statku, jak w pierwszych godzinach 29 stycznia. Do tej pory wrak przesuwał się o 3-4 milimetry na godzinę - poinformowały ekipy ratunkowe, które na razie, ze względów bezpieczeństwa, nie mogą kontynuować poszukiwań kilkunastu zaginionych pasażerów i członków załogi.

Warunki pogodowe wciąż się pogarszają, a fale są coraz wyższe. Również z tego powodu przełożono początek wypompowywania paliwa z pierwszych zbiorników. Ta skomplikowana operacja wciąż się opóźnia.

Dotychczas potwierdzono śmierć 17 osób znajdujących się w momencie katastrofy na pokładzie Costa Concordii. 28 stycznia znaleziono ciało obywatelki Peru, która pracowała na statku.

PAP, arb