Przewodniczący Narodowej Rady Syryjskiej Burhan Ghaljun odrzucił jednak możliwość jakichkolwiek negocjacji z przedstawicielami reżimu Asada. Ghaljun wyjaśnił, że warunkiem rozpoczęcia rozmów jest dymisja prezydenta Baszara el-Asada. - Jeśli Rosjanie chcą rozwiązania w drodze negocjacji, muszą przyznać, że Asad powinien odejść, ponieważ zabójca własnych obywateli nie może nadzorować transformacji - podkreślił Ghaljun. Wcześniej wysoki rangą członek Rady oświadczył, że nie otrzymał formalnego zaproszenia na rozmowy. Zastrzegł jednak, że odmówi udziału w nich, gdy takie zaproszenie do niego dotrze.
Rosja w ostatnich dniach podkreślała, że nie widzi możliwości zagłosowania w Radzie Bezpieczeństwa ONZ za nieuzgodnionym zachodnim projektem rezolucji w sprawie Syrii. Rezolucji sprzeciwiają się także Chiny, które - podobnie jak Rosja - dysponują prawem weta w RB ONZ.
Projekt rezolucji, nad którym Wielka Brytania, Francja i Niemcy pracują wraz z państwami arabskimi, zawiera apel o pójście w ślady Ligi Arabskiej w kwestii sankcji wobec syryjskiego reżimu i przewiduje przekazanie władzy przez prezydenta Baszara el-Asada wiceprezydentowi, a następnie przeprowadzenie wyborów. Od marca 2011 roku reżim Asada tłumi wystąpienia opozycji - według ONZ od momentu rozpoczęcia protestów w Syrii zginęło ok. 5,5 tys. osób.
PAP, arb
