Faworytem republikańskiego establishmentu jest Romney, były gubernator Massachusetts, ale jego pozycja uległa osłabieniu po porażkach w prawyborach w stanach Missouri, Minnesota i Kolorado. Przegrał tam z Santorumem, byłym senatorem z Pensylwanii. Konserwatyści w GOP, mający znaczny wpływ w prawyborach, zaczynają stawiać na Santoruma jako na kandydata, który mógłby stać się alternatywą dla Romneya. Ten ostatni nie cieszy się zaufaniem prawicy - uchodzi za zbyt ustępliwego wobec Demokratów.
Dotychczas konserwatyści pokładali te nadzieje w Gingrichu, byłym przewodniczącym Izby Reprezentantów. Jego notowania jednak spadły po słabych wynikach m.in. w prawyborach na Florydzie.
Na tzw. Konferencji Konserwatywnej Akcji Politycznej w Waszyngtonie prominenci prawicy sygnalizowali, że skłonni są poprzeć Santoruma. - Po jego wygranych konserwatyści skłaniają się coraz bardziej ku niemu - powiedział znany prawicowy działacz Richard Viguerie. Były senator głosi program odpowiadający zwłaszcza religijnym konserwatystom - popiera zakaz aborcji, federalną ustawę o nieuznawaniu małżeństw gejów i większe wsparcie państwa dla instytucji kościelnych.
zew, PAP
