W jednej sprawie - jak twierdzi Saviano - trzeba zjednoczyć siły: „należy mieć odwagę i uświadomić sobie to, że państwo nie może obecnie zagwarantować tego, iż budowa ta nie stanie się największą kopalnią złota dla mafii". Autor „Gomorry" uważa, że Włochy są wręcz „bezbronne” i bezradne wobec „agresywnej gospodarki mafijnej” i nie mają żadnych narzędzi prewencji. - Rząd Mario Montiego musi zrozumieć, że ukrywanie tego problemu jest niebezpieczne - uważa włoski pisarz, który żyje pod stałą ochroną policji, gdyż od lat ujawnia skalę zinfiltrowania przez mafię świata polityki, gospodarki i biznesu we Włoszech, także na północy kraju.
Zdaniem Saviano kluczową sprawą w debacie o budowie szybkiej kolei powinna być kwestia bezpieczeństwa systemu ekonomicznego kraju, któremu grozi dominacja mafijnych gangów, wygrywających przetargi na wielkie inwestycje. Wygrywają je zaś dlatego - uważa autor "Gomorry" - że prezentują się jako firmy nie budzące żadnych podejrzeń, a zarazem oferujące atrakcyjne ceny, wysoką jakość i szybkie wykonanie. Pisarz zauważył, że realizacja innych tras szybkiej kolei we Włoszech to historia kumulacji kapitału przez mafijne kartele, działające w sektorze budowlanym.
Artykuł Roberto Saviano to kolejny głos w dyskusji, zdominowanej przez gwałtowne protesty przeciwników kolei w Piemoncie i piątkową deklarację premiera Montiego, który zapowiedział, że jego rząd zamierza doprowadzić do realizacji tej inwestycji i nie będzie tolerował przemocy podczas manifestacji.
ja, PAP
