Rosja: 107 zł grzywny dla opozycjonisty. "Ale mnie tam nie było"

Rosja: 107 zł grzywny dla opozycjonisty. "Ale mnie tam nie było"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Aleksiej Nawalny (fot. EPA/SERGEI ILNITSKY /PAP)
Na grzywnę 1 tysiąca rubli (ok. 107 zł) za udział w nielegalnej akcji po wiecu na moskiewskim placu Puszkina 5 marca twerski sąd rejonowy skazał opozycjonistę Aleksieja Nawalnego. Sprawę innego opozycjonisty Eduarda Limonowa odroczono na kwiecień.
Rosyjskie media piszą, że sąd ten rozpatrywał sprawy administracyjne dotyczące wykroczeń na antyputinowskich mityngach opozycji 5 marca: legalnym na placu Puszkina i nielegalnym na Placu Łubiańskim. Według danych policji zatrzymano wówczas 250 osób, w tym adwokata, bojownika z korupcją i blogera Aleksieja Nawalnego i lidera niezarejestrowanej partii Inna Rosja Eduarda Limonowa. Sprawę Limonowa odroczono na 2 kwietnia, gdyż sędzia uznał za  konieczne wezwanie na rozprawę funkcjonariuszy policji, którzy sporządzali raport o zatrzymaniu opozycjonisty, a których zeznania są sprzeczne z zeznaniami Limonowa.

Nawalnego nie było na wiecu?

Nawalnemu, jak pisze portal news.ru, nie udało się odsunąć od sprawy sędzi Olgi Zatomskiej. Obrona Nawalnego zabiegała o to argumentując, że  sędzia ta wielokrotnie orzekała wyroki skazujące wobec opozycjonistów, a  bloger krytykował jej działania. To ona skazała w grudniu na 15 dni aresztu Nawalnego i jednego z przywódców ruchu Solidarność Ilję Jaszyna za akcję protestu 5 grudnia w Moskwie przeciwko sfałszowaniu przez władze wyników wyborów do Dumy Państwowej, które odbyły się w  przeddzień.

Nawalny zaprzeczył, by uczestniczył 5 marca w nielegalnej akcji, lecz policjanci utrzymywali, że Nawalny nie podporządkował się ich apelom i że wykrzykiwał hasła.Opozycjonista ma zamiar odwołać się od wyroku.

250 manifestantów zatrzymanych

5 marca siły specjalne policji OMON zatrzymały w stolicy Rosji około 250 uczestników manifestacji, zorganizowanych przez oponentów Putina, którzy uznali wygrane przez niego niedzielne wybory prezydenckie za  nieuczciwe. Większości spośród zatrzymanych postawiono zarzut naruszenia przepisów dotyczących zgromadzeń publicznych, za co grozi grzywna od  1000 do 2000 rubli (od ok. 107 do ok. 215 zł). Niektórych oskarżono o  niepodporządkowanie się poleceniom policji, co jest już zagrożone karą nawet do 15 dni aresztu.

ja, PAP