Miały być warzywa, było 10 ton ładunków wybuchowych

Miały być warzywa, było 10 ton ładunków wybuchowych

Dodano:   /  Zmieniono: 
W ataku bombowym 20 kwietnia zginęło sześć osób (fot.PAP/EPA/SHER KHAN) 
- Afgańskie siły bezpieczeństwa zatrzymały w Kabulu pięciu bojowników i przejęły 10 ton ładunków wybuchowych, których rebelianci zamierzali użyć do przeprowadzenia zamachów w zatłoczonych miejscach - poinformował rzecznik afgańskiego wywiadu.
- Taka ilość materiałów wybuchowych mogłaby spowodować wielki rozlew krwi - powiedział rzecznik wywiadu NDS, Nazari. Mężczyzna ujawnił tylko swoje imię. Materiały te znajdowały się w 400 torbach, ukrytych pod stertami warzyw w ciężarówce zatrzymanej na obrzeżach Kabulu - poinformował na  konferencji prasowej inny rzecznik wywiadu, Shafikullah Tahiri. Dodał, że złapano "trzech pakistańskich terrorystów i ich dwóch afgańskich współpracowników", którzy ukryli te materiały wybuchowe. Tahiri nie  poinformował, kiedy dokonano zatrzymania.

Według rzecznika materiały wybuchowe zostały przywiezione z Pakistanu. Tahiri powiedział też, że zatrzymani mężczyźni byli szkoleni przez pakistańskich talibów.

15 kwietnia Kabulem wstrząsnęło co najmniej sześć skoordynowanych zamachów. Zaatakowano parlament oraz dzielnicę dyplomatyczną, w tym ambasady Niemiec, Wielkiej Brytanii i USA, a także placówki sił rządowych i NATO w stolicach prowincji Nangarhar, Logar i  Paktia.

Choć do ataków przyznali się talibowie, podejrzewa się, że w  rzeczywistości stali za nimi partyzanci z siatki Hakkaniego. To  rebelianckie ugrupowanie afgańskie z siedzibą w Pakistanie jest uznawane za największe zagrożenie dla wojsk NATO i sił afgańskich.

ja, PAP