Dziennik cytuje anonimowego przedstawiciela administracji USA, który wyraża podejrzenie, że wielkie zamówienie na atropinę mogą oznaczać, iż Irak zamierza użyć gazów bojowych i podejmuje działania, zmierzające do zapewnienia ochrony swoim żołnierzom.
Waszyngton, który nalega podobno na Ankarę, żeby nie dopuścić do realizacji tych zamówień, twierdzi, że ilość atropiny, zamówiona przez Irak, znacznie wykracza poza potrzeby tamtejszego szpitalnictwa. Zwraca też uwagę, że w szpitalach atropinę, pomagającą m.in. w ratowaniu ofiar zawałów, podaje się zwykle dożylnie; Irakijczycy zamówili natomiast wraz z tym specyfikiem znaczną partię specjalnych strzykawek, służących do podawania leków domięśniowo.
Władze tureckie zasygnalizowały Departamentowi Stanu USA gotowość zajęcia się tą sprawą - dowiaduje się "NYT".
Irak użył gazów bojowych podczas wojny z Iranem w latach 1980., a także podczas tłumienia buntów wśród irackich Kurdów.
Atropina, dość powszechnie stosowana w lecznictwie jako lek rozkurczowy, nie znajduje się na liście substancji, których dostawy do Iraku są zabronione.
em, pap