Mazowiecki: Unia się myli. Ukraina to nie Białoruś

Mazowiecki: Unia się myli. Ukraina to nie Białoruś

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Tadeusz Mazowiecki (fot.PAP/Jacek Turczyk)
Obecnie największym wyzwaniem Unii Europejskiej jest pokazanie światu, że Unia jest partnerem globalnym - powiedział były premier Tadeusz Mazowiecki podczas odbywającej się na Zamku Królewskim debaty "Dla Europy - Unia Europejska i Sąsiedzi".

Głównymi tematami debaty zorganizowanej w ramach XIX Polskich Spotkań Europejskich są: europejska polityka sąsiedztwa w świetle rewolucji w Afryce Północnej, impas w przemianach demokratycznych w  Europie Środkowo-Wschodniej i problemy związane z imigracją. Mazowiecki podkreślił podczas debaty, że, jeżeli UE ma być liczącym się graczem w grze globalnej, to nie może nie zajmować się swoim sąsiedztwem.

"Ukraina to nie Białoruś"

- To warunek konieczny bycia w grze globalnej. Dla UE głównym celem jest pokazanie, że jest ona partnerem globalnym, nadal otwartym na inne kraje sąsiednie oraz że odpowiedzialna polityka sąsiedztwa temu służy -  zaznaczył były premier. Jak przyznał, niepokoi go podejście UE do kierunku wschodniego jej polityki zewnętrznej, głównie w kontekście Ukrainy. - Unia zaczyna się przyzwyczajać do mówienia o Ukrainie w takich samych kategoriach jak o  Białorusi. No, jednak mimo wszystko nie jest tam aż tak źle -  powiedział Mazowiecki

W debacie oprócz Mazowieckiego biorą udział m.in.: komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski, dyrektor Akademii Europejskiej w Berlinie prof. Eckart Stratenschulte i słowacka deputowana do Rady Narodowej Magdalena Vasaryova. Lewandowski podkreślił, że widok dzisiejszej Europy zasmuciłby z  pewnością jednego z jej ojców założycieli Roberta Schumana. - Otóż w  Europie, która dramatycznie potrzebuje wspólnych odpowiedzi, mamy coraz większą siłę partii politycznych, które chciałby się odgrodzić od UE. Europa nie jest już tym nowym odważnym światem, którym była pod koniec XX wieku - powiedział.

Moda na czarnowidztwo

W jego ocenie głównym zadaniem Europejczyków jest obecnie zaprzeczyć "modzie na czarnowidztwo", która panuje powszechnie w UE. - W takich właśnie nienadzwyczajnych warunkach, trzeba kształtować wizję UE do 2020 roku, bo budżet to jest wizja UE ubrana w pieniądze - zaznaczył komisarz ds. unijnego budżetu. Jak podkreślił, spodziewa się, że w najbliższych miesiącach począwszy od nieformalnego szczytu przywódców europejskich, który odbędzie się 23 maja, "rozpocznie się prawdziwa rozmowa o przyszłości".

- Takiej przyszłości, która by była jakimś wyjątkowo złowieszczym scenariuszem, gdyby zakładano Europę w permanentnym kryzysie aż do 2020 r., ale jak na razie szczyty przywódców UE są przede wszystkim antykryzysowe. Jestem ciekawy na ile uda się przywódcom europejskim wyzwolić z tego cienia kryzysu, który kładzie się na wszystkie rozmowy o  współczesnej UE - powiedział Lewandowski.

Parada

Debata poprzedza bezpośrednio XIII Paradę Schumana, która z okazji Święta Europy przejdzie w sobotę ulicami Warszawy. Tegoroczna parada odbędzie się pod hasłem: "Halo, tu Europa".

Parada ruszy w samo południe sprzed kościoła św. Anny na Krakowskim Przedmieściu. Z placu Zamkowego wyruszą szkolne Kluby Europejskie z  całego kraju i z zagranicy, politycy i warszawiacy. Na czterech lawetach wspólnie przejadą politycy i młodzież. Planowany jest także przejazd autobusów: londyńskiego - Parlamentu Europejskiego, polsko-ukraińskiego Eurobusu oraz duńskich rowerzystów. Paradzie będą przygrywać orkiestra dęta z Sierpca i didżeje, zatańczą też majoretki.

Na Krakowskim Przedmieściu oraz na Skwerze Hoovera od godz. 12 będzie działać Miasteczko Europejskie z 30 stoiskami informacyjnymi różnych instytucji unijnych i organizacji pozarządowych.

ja, PAP

 4

Czytaj także