Zachód: w Syrii giną ministrowie, musimy działać zdecydowanie

Zachód: w Syrii giną ministrowie, musimy działać zdecydowanie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Baszar el-Asad i minister Daud Radża (fot.EPA/SANA/PAP)
Zamach na biuro bezpieczeństwa narodowego w Damaszku, w którym zginął m.in. minister obrony Syrii, pokazuje, że niezbędne jest zdecydowane działanie ONZ w celu zakończenia konfliktu - ocenili szefowie MSZ Wielkiej Brytanii i Francji oraz kanclerz Niemiec.
- Wszystkie tego typu wydarzenia stanowią coraz silniejszy argument na rzecz zdecydowanej i stanowczej rezolucji Organizacji Narodów Zjednoczonych na podstawie Rozdziału VII (Karty Narodów Zjednoczonych) - podkreślił brytyjski minister spraw zagranicznych William Hague, który przebywa z oficjalną wizytą na Litwie. - Sądzę, że jest oczywiste, iż sytuacja gwałtownie się pogarsza - dodał. Według szefa brytyjskiej dyplomacji Syrii grozi "chaos i upadek". Hague wezwał Rosję i Chiny do poparcia bardziej zdecydowanej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

- Biorąc pod uwagę skalę przemocy, znalezienie politycznego rozwiązania, które umożliwi Syryjczykom powołanie rządu wyrażającego jego aspiracje, jest konieczne i niezbędne - tak o zamachu w Damaszku mówił z kolei francuski minister spraw zagranicznych Laurent Fabius. Szef francuskiej dyplomacji dodał, że Francja będzie naciskać na to w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, która ma jeszcze w środę głosować nad nową rezolucją w sprawie Syrii.

W podobnym tonie wydarzenia w Syrii skomentowała w Berlinie niemiecka kanclerz Angela Merkel. - Apeluję do wszystkich członków Rady Bezpieczeństwa ONZ o uzgodnienie wspólnej rezolucji - ogłosiła. Dodała, że tylko to może przyczynić się do położenia kresu naruszeniom praw człowieka na masową skalę w kraju ogarniętym wojną domową. - Plan pokojowy zaproponowany przez Kofiego Annana jest najlepszą podstawą procesu politycznej transformacji w Syrii - zaznaczyła. - Musimy karać naruszenia poprzez sankcje ze strony społeczności międzynarodowej - dodała.

W ataku do jakiego doszło 18 lipca w Damaszku zginęli syryjski minister obrony Daud Radża i szwagier prezydenta Baszara el-Asada, wiceminister obrony Asef Szawkat. To pierwszy zamach na tak wysokich funkcjonariuszy reżimu Asada od momentu wybuchu rewolty w Syrii w marcu 2011 roku. Do zamachu przyznały się ugrupowanie rebelianckie Liwa al-Islam i opozycyjna Wolna Armia Syryjska, w skład której wchodzą przede wszystkim dezerterzy.

PAP, arb
 0

Czytaj także