Białoruś: nie chciał elektrowni jądrowej, więc... został deportowany

Białoruś: nie chciał elektrowni jądrowej, więc... został deportowany

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wielu Białorusinów boi się powtórki z Czarnobyla w związku z planami budowy elektrowni jądrowej (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Rosyjski fizyk jądrowy Andriej Ażarowski, który jest przeciwny budowie na Białorusi pierwszej elektrowni atomowej, został deportowany z tego kraju. Uczonemu zakazano wjazdu na Białoruś przez najbliższe 10 lat – poinformowało Radio Swaboda.
Ażarowski 28 lipca wyszedł po 10 dniach z aresztu, na który został skazany za "drobne chuligaństwo", po czym od razu wsadzono go do pociągu jadącego do Smoleńska. 18 lipca Ażarowski został zatrzymany w Mińsku wraz z innymi ekologami. Zamierzał tego dnia przekazać ambasadzie Rosji list protestacyjny przeciwko podpisaniu umowy w sprawie budowy na Białorusi elektrowni atomowej. Jeszcze tego samego wieczora skazano go na areszt. - W Mińsku zostały moje rzeczy i dokumenty, których potrzebuję. Skonfiskowano kartę kredytową, która była w moich rzeczach osobistych w areszcie, i bez mojej wiedzy kupiono mi za nią bilet do Smoleńska – relacjonował Ażarowski.

Uczony uważa swoją deportację za prowokację skierowaną nie tylko przeciwko jemu samemu, ale też całemu ruchowi antynuklearnemu na Białorusi. - Zwolennikom elektrowni atomowej na Białorusi nie zostały już żadne argumenty prócz kłamstwa i prowokacji – oznajmił. Ażarowski był już zatrzymany i aresztowany na Białorusi w 2009 r. Potem władze przyznały jednak, że zrobiono to bezprawnie.

Umowę w sprawie budowy na Białorusi pierwszej elektrowni atomowej podpisali 18 lipca w Mińsku szefowie rządów Rosji i Białorusi, Dmitrij Miedwiediew i Michaił Miasnikowicz. Siłownia ma kosztować ponad 10 mld dolarów i być gotowa do 2020 roku. Po katastrofie w Czarnobylu plany budowy elektrowni atomowej budzą zaniepokojenie wśród wielu Białorusinów, a także na Litwie. Siłownia ma powstać zaledwie 30 km od granicy z tym krajem. Władze w Mińsku podkreślają jednak, że bardzo zależy im na energii jądrowej. Białoruś jest już silnie uzależniona od dostaw rosyjskiego gazu i ropy naftowej. W wyniku katastrofy, do której doszło w kwietniu 1986 roku w Czarnobylu na terenie ówczesnego ZSRR (obecnie Ukraina), najbardziej ucierpiała Białoruś - napromieniowaniu uległa jedna trzecia część jej terytorium.

PAP, arb

+
 0

Czytaj także