Argentyna: prezydent kupował poparcie senatorów?

Argentyna: prezydent kupował poparcie senatorów?

Fernando de la Rua (fot. EPA/JUDICIAL INFORMATION CENTER/HO/PAP)
Były prezydent Argentyny Fernando de la Rua jest głównym oskarżonym w rozpoczętym 14 sierpnia procesie w sprawie kupowania poparcia senatorów reformy prawa pracy w 2000 r. Zeznania w tej sprawie złoży m. in. obecna prezydent Cristina Fernandez.
Na ławie oskarżonych Trybunału Federalnego w Buenos Aires zasiądą byli szef wywiadu, Fernando de Santibanes, minister pracy Mario Flamarique, sekretarz Senatu, Mario Pontaquarto, który doniósł o popełnieniu przestępstwa i czterech senatorów. De la Rua postawiono zarzut “aktywnego przekupstwa i sprzeniewierzenia majątku publicznego” - to przestępstwo zagrożone karą 10 lat więzienia.

Sprawa dotyczy sporów wokół forsowanej przez rząd De la Rua i konserwatywne skrzydło socjalistycznej Obywatelskiej Unii Radykalnej (UCR) Ustawy o liberalizacji prawa pracy pozbawiającej pracowników części ich praw. Reforma stanowiła jeden z warunków finansowego wsparcia udzielanego przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) pogrążonej w kryzysie Argentynie. Świadkowie twierdzą, że oskarżeni zapłacili senatorom za głosowanie za reformą łącznie 5 mln dolarów. De la Rua zapewniał pierwszego dnia procesu o swojej niewinności. Jednakże rozpatrująca sprawę Federalna Izba Apelacyjna Buenos Aires już w 2009 r. stwierdziła, że przekupienie senatorów „było czynem rządu pod przywództwem De la Rua jako prezydenta.”

Przesłuchanie około 400 świadków może zabrać Trybunałowi 6 miesięcy. Zeznania złożą prominentni reprezentanci ówczesnej opozycji – peroniści i byli prezydenci: Adolfo Rodriguez Saa, rządzący krótko w 2001 Eduardo Duhalde (prezydent w latach 2002-2003) i obecna prezydent Cristina Fernandez de Kirchner. Zasiadająca wówczas w Kongresie Fernandez, głosowała przeciw rządowej reformie.

Znajdujący się dziś poza polityką 74-letni Fernando de la Rua objął urząd w grudniu 1999 r. po oskarżanym o doprowadzenie kraju do gospodarczej zapaści Carlosie Menemie. Zrezygnował z funkcji w grudniu 2011 r. w ogniu krytyki i ostrych i krwawych protestów społecznych, spowodowanych załamaniem gospodarki, po której Argentyna musiała zwrócić się o pomoc do międzynarodowych instytucji finansowych. Ucieczka Rua helikopterem tuż po ustąpieniu ze stanowiska stała symbolem degrengolady politycznych elit. Argentyna przez lata wychodziła z kryzysu, który zepchnął w biedę znaczną część społeczeństwa.

Będzie to już drugi proces wytoczony prezydentowi po upadku wojskowej dyktatury. Carlos Menem (rządzący w latach 1989-1999) został oczyszczony przez Sąd Najwyższy z zarzutów o nielegalną sprzedaż broni do Chorwacji i Ekwadoru oraz sfałszowanie trzech prezydenckich dekretów.

PAP, arb

Czytaj także

 0