Chińczycy plądrowali, Japonia żąda odszkodowań

Chińczycy plądrowali, Japonia żąda odszkodowań

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czy Chiny zapłacą Japonii? (fot. PAP/EPA/AHMAD YUSNI) 
Rząd Japonii wystąpi do władz ChRL o wypłacenie odszkodowań za szkody wyrządzone w japońskich placówkach dyplomatycznych w Chinach podczas ostatnich demonstracji wywołanych sporem o wyspy na Morzu Wschodniochińskim.

- Mamy zamiar zwrócić się o rekompensatę za zniszczenia wyrządzone w naszych placówkach w Chinach - oświadczył rzecznik japońskiego rządu Osamu Fujimura. Jak dodał, roszczenia prywatnych japońskich właścicieli np. restauracji i salonów samochodowych mają zostać uregulowane zgodnie z chińskim prawem.

Antyjapońskie protesty w Chinach trwały od ubiegłego tygodnia. We wtorek 18 września objęły około 100 miast. Protestujący obrzucali kamieniami, cegłami, jajami i butelkami budynki japońskich placówek; palono japońskie flagi.

Przez ostatni weekend w co najmniej pięciu chińskich miastach rozwścieczony tłum plądrował japońskie sklepy i restauracje oraz niszczył samochody japońskich marek; protestujący włamywali się też do budynków japońskich firm.

W środę pekińska policja wezwała do zaprzestania antyjapońskich demonstracji; władze chińskie zaapelowały do obywateli o pomoc w przywróceniu funkcjonowania transportu publicznego oraz zaprowadzaniu porządku na ulicach.

Demonstracje w Chinach zaczęły się po decyzji rządu Japonii o wykupieniu z rąk prywatnych wysp na Morzu Wschodniochińskim, które według Pekinu podlegają suwerenności ChRL. Te bezludne wyspy noszą japońską nazwę Senkaku i chińską Diaoyu. Są one od lat administrowane przez Tokio, a znajdują się w pobliżu bogatych łowisk i prawdopodobnie dużych złóż ropy naftowej i gazu.

zew, PAP