Jak podało czeska agencja prasowa, samolot wiozący ministra na spotkanie Sojuszu nie miał bezwarunkowo wymaganej zgody na lot do Pragi. W rezultacie kazachski gość dotarł na szczyt NATO z półtoragodzinnym opóźnieniem.
"Wojskowi kontrolerzy lotów zauważyli w czeskiej przestrzeni powietrznej samolot, o którym nie mieli żadnych informacji w środę wieczorem. Maszyna została skierowana na lotnisko w Pardubicach, zgodnie z zasadami obowiązującymi w takich przypadkach" - powiedział rzecznik czeskiego ministerstwa obrony Milan Rzepka.
Według czeskiej agencji CTK, samolot z kazachskim ministrem został przejęły myśliwce Stanów Zjednoczonych, jednak Rzepka odmówił potwierdzenia tej informacji, przedstawiciele USA oświadczyli zaś, że nic o tym nie wiedzą.
sg, pap