Pomimo statusu dyplomatycznego najwyższego katolickiego hierarchy w Ziemi Świętej, patriarchy Michela Sabbaha, izraelskie służby chciały kilkakrotnie poddać go kontroli celnej.
Patriarcha Michel Sabbah, który miał wylecieć z lotniska Ben Guriona pod Tel Awiwem do Rzymu, odmówił poddania się więcej niż jednej rewizji. Z tej przyczyny nie mógł odlecieć do Rzymu, gdzie miał przemawiać w Watykanie na sympozjum "Duchowy wkład religii na rzecz pokoju".
"Rutynowe przesłuchania" i co najmniej dwukrotne rewizje, jakim poddawani są z reguły cudzoziemscy podróżni, odprawiani na lotnisku międzynarodowym Tel Awiwu, prowadzą izraelskie służby specjalne.
O fakcie zatrzymania zwierzchnika rzymskich katolików w Ziemi Świętej poinformował rozpoczynając watykańskie sympozjum przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, abp Michael Louis Fitzgerald.
Wystąpienie Sabbaha, pod jego nieobecność, zostało odczytane w sali obrad.
Patriarcha Jerozolimy podkreślił w nim, że "najważniejszym zadaniem religii w szczególnie trudnej sytuacji na Bliskim Wschodzie jest działać na rzecz przerwania spirali przemocy".
em, pap