Papieżem nie zostanie "policjant ani szeryf"

Papieżem nie zostanie "policjant ani szeryf"

Papieżem nie zostanie "policjant ani szeryf" (fot.newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Watykanista, Amdrea Tornielli w rozmowie z Markiem Zającem z "Tygodnika Powszechnego" powiedział, że rozpoczynające się 12 marca konklawe może przynieść nieoczekiwane rozwiązanie. W jego opinii wybrany może zostać "outsider".
- [Kardynałowie - red.] nie szukają policjanta ani szeryfa, ale przede wszystkim człowieka, który potrafiłby mówić do całego świata. Do katolików i wszystkich chrześcijan, do wierzących i niewierzących. Papieża, który będzie niósł pozytywne przesłanie Ewangelii. Bo nowa ewangelizacja to temat absolutnie numer jeden. Kardynałowie nie wybierają sekretarza stanu, administratora czy menedżera. Muszą wskazać duchowego przywódcę, Bożego człowieka. Ale oczywiście podczas kongregacji generalnych purpuraci twardo dyskutowali też o reformie Kurii Rzymskiej. Wskazywali, że potrzeba więcej kolegialności, wspólnego podejmowania decyzji, by rzeczywiście wesprzeć papieża. Mówili o konieczności lepszej komunikacji między kurialnymi urzędami i samym papieżem. Kolejnymi ważnymi tematami były dialog z innymi religiami, globalizacja, sprawiedliwość społeczna i bieda - ocenił Tornielli.

W przekonaniu watykanisty trzech głównych papabili - Scola, Scherer, Ouellet - zbierze wiele głosów w pierwszej turze głosowania, "ale to wcale nie znaczy, że któryś z nich zwycięży". - Pamiętajmy, co wydarzyło się na drugim konklawe w 1978 r. W pierwszym dniu Włosi usiłowali wybrać Włocha. Wojtyła był outsiderem. Kiedy jednak doszło do impasu – wybór padł na niego. Tym razem w gronie elektorów nie widać jednak ani drugiego Wojtyły, ani drugiego Ratzingera. Postaci takiego formatu. Ale outsiderów, którzy mogą zwyciężyć – widzę sporo - podkreślił Tornielli.

Tygodnik Powszechny, ml

Czytaj także

 2
  • czarny IP
    Są ważniejsze rzeczy do omawiania w Polsce niż wybory jakiegoś ministranta w watykanie
    • jazmig IP
      Facet guzik wie i paple co mu ślina na język przyniesie. JPII też nikt nie przewidział.

      Czytaj także