MSZ łagodzi konflikt z USA. Atak na Czarzastego to nie przypadek?

MSZ łagodzi konflikt z USA. Atak na Czarzastego to nie przypadek?

Włodzimierz Czarzasty, Radosław Sikorski
Włodzimierz Czarzasty, Radosław Sikorski Źródło: PAP / Rafał Guz, Radek Pietruszka
Ambasador USA w Polsce zapowiedział zerwanie kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym. MSZ stara się wyciszyć konflikt.

Tom Rose, ambasador USA w Polsce poinformował o zerwaniu wszelkich kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym. „Nikomu nie pozwolimy szkodzić amerykańsko-polskim relacjom, ani okazywać brak szacunku wobec Donalda Trumpa, który tak wiele zrobił dla Polski i Polaków” – komentował.

Powodem całego zamieszania jest negatywna ocena przez marszałka Sejmu wniosku amerykańskiej Izby Reprezentantów i izraelskiego Knesetu w sprawie poparcia dla przyznania Donaldowi Trumpowi Pokojowego Nobla.

Czarzasty kontra ambasador USA. MSZ chce wyciszyć konflikt

Słowa dyplomaty wywołały w Polsce burzę. Jak się jednak okazuje, MSZ nie planuje formalnego wezwania. – W dyplomacji nie wszystko rozwiązuje się wezwaniami przedstawicieli placówek – stwierdził rzecznik resortu Maciej Wewiór na łamach „DGP”. Współpracownik Radosława Sikorskiego zapewnił, że „prędzej czy później dojdzie do spotkania z Tomem Rose'm, jednak na razie termin nie został jeszcze wyznaczony”.

– Kontaktujemy się z ambasadorem dosyć często, a także z władzami amerykańskimi. Z sekretarzem Marco Rubio widziałem się dosłownie kilka dni temu. Tom Rose przyjął naszą sugestię po rozmowie w MSZ i złożył kwiaty pod pomnikiem weteranów polskich misji zagranicznych. Mam nadzieję, że w tym wypadku także wyciągnie wnioski – powiedział Radosław Sikorski w TVP Info.

Szef MSZ potwierdził, że nie planuje formalnego wezwania ambasadora, a jednocześnie dodał, że popiera decyzję Włodzimierza Czarzastego w sprawie Nagrody Nobla dla Donalda Trumpa.

Czarzasty kontra ambasador USA. Sprawa ma drugie dno?

W kuluarach pojawiają się głosy, że wpisy amerykańskiego ambasadora mają znacznie szerszy kontekst polityczny. Chodzi o zbieżność czasową z nasileniem debaty wokół Włodzimierza Czarzastego.

Karol Nawrocki wywołał polityka Lewicy do tablicy po tym, jak poinformował, że podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego chce poruszyć temat kontaktów biznesowych marszałka Sejmu. W tym kontekście wspomniano m.in. o rzekomych powiązaniach polityka Lewicy i jego żony z Rosjanką handlująca dziełami sztuki. Do ostrego ataku na polityka przystąpili politycy PiS.

MSZ nadal stoi jednak na stanowisku, żeby nie eskalować konfliktu. Resort miał źle przyjąć wypowiedź Roberta Biedronia, która padła w Radiu Zet, że ambasador zostanie wezwany na dywanik.

Według źródeł „DGP” formalne wezwanie ambasadora przy jednoczesnym braku reakcji Departamentu Stanu mogłoby niepotrzebnie podnieść rangę sporu i nadać mu charakter konfliktu międzyrządowego. Dlatego MSZ stosuje taktykę wyciszenia napięcia. Jako dobry sygnał w tej sprawie odebrano usunięcie przez Toma Rose'a fragmentu wpisu, który dotyczył wycofania amerykańskich żołnierzy z Polski.

Czytaj też:
Polak sprawił sensację na igrzyskach. Donald Tusk wywróżył medal!
Czytaj też:
Burza wokół stroju Karola Nawrockiego. Sprawa ma drugie dno

Opracowała:
Źródło: TVP Info / Dziennik Gazeta Prawna