Bliżej rozwiązania tajemnicy? Scotland Yard bada porwanie Madeleine McCann

Bliżej rozwiązania tajemnicy? Scotland Yard bada porwanie Madeleine McCann

Dodano:   /  Zmieniono: 
Madeleine McCann w roku zaginięcia (fot.arch.rodzinne)
Scotland Yard rozpoczął nowe śledztwo ws. zaginięcia Madeleine McCann – poinformował Onet.pl powołując się na BBC.
Zdaniem brytyjskich mediów, decyzja taka to największy przełom od momentu zaginięcia dziewczynki w Praia da Luz w Portugalii.

To pierwszy raz, kiedy brytyjska policja będzie aktywnie badała sprawę. - To duży krok ku odnalezieniu Madeleine i ku skazaniu odpowiedzialnych za jej zniknięcie. Teraz Scotland Yard nie tylko będzie brał udział w czynnościach śledczych, ale sam je poprowadzi. To zwiększa szanse na to, że sprawa zostanie rozwiązana – powiedział przyjaciel rodziny w rozmowie z mirror.co.uk.

Scotland Yard w oświadczeniu o wznowieniu śledztwa poinformował, że „detektywi pozostają w kontakcie z Kate i Gerrym McCann i ściśle współpracuję z portugalską policją, która wcześniej prowadziła śledztwo".

Obecnie śledczy pracują nad zebraniem wszystkich potrzebnych do otwarcia dochodzenia materiałów. Należą do nich wszystkie fakty, które udało się ustalić Portugalczykom, a także prace przeprowadzone przez prywatnych detektywów. Szacuje się, że materiały liczą już ponad sto tysięcy stron.

Śledztwo ws. porwania dziewczynki zostało umorzone przez portugalską prokuraturę w 2008 roku z zastrzeżeniem, że w przypadku pojawienia się nowych faktów zostanie ono wznowione. Pod presją rodziców zaginionej i premiera Davida Camerona brytyjska policja powróciła do śledztwa w 2011 roku.

Rodzice dziewczynki co pewien czas występują publicznie, prosząc o pomoc w poszukiwaniach. W tym celu opublikowali książkę o swojej córce i pojawili się w talk show Oprah Winfrey. Nadal utrzymują regularny kontakt z policją.

Policja w ostatnim czasie badała wątek brytyjskim sprzątaczy pracujących w kurorcie, gdzie doszło do porwania dziecka. .

Wcześniej pojawiały się też informacje, że poszukiwania McCann przenoszą się na tereny byłego Związku Radzieckiego. Powodem miało być wyznanie seryjnego pedofila, który na łożu śmierci miał powiedzieć, że wie, kto porwał małą Brytyjkę. Co więcej, stwierdził, że sam brał udział w uprowadzeniu dziecka, a Madeleine może przebywać w Rosji lub na Ukrainie.

Onet.pl, ml
+
 0

Czytaj także