Rezolucja dla wojny

Rezolucja dla wojny

Dodano:   /  Zmieniono: 
George W. Bush zapowiedział przedstawienie na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ projektu nowej rezolucji w sprawie Iraku, która - w zamyśle USA - ma sankcjonować użycie siły wobec Bagdadu.
"Przedłożymy dziś Radzie Bezpieczeństwa ONZ nową rezolucję, która orzeka, że reżim iracki się nie rozbraja, co miał zrobić na  podstawie zeszłorocznej jednomyślnej decyzji Rady Bezpieczeństwa" -  oświadczył Bush w poniedziałek na spotkaniu z gubernatorami w  Białym Domu.

Projekt rezolucji będzie zgłoszony na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa przy drzwiach zamkniętych przez Wielką Brytanię, wraz z USA i Hiszpanią jako jego współsponsorami. Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ma się rozpocząć o godz. 21.30 czasu polskiego.

Projekt, którego tekst uzyskała Associated Press i Reuter, nie  wyznacza Irakowi żadnego nieprzekraczalnego terminu i mówi po  prostu, że Rada "uznaje, iż Irak nie wykorzystał ostatecznej sposobności, jaką dała mu rezolucja 1441".

Rezolucja 1441, uchwalona jednomyślnie przez Radę Bezpieczeństwa ONZ 8 listopada ubiegłego roku, wzywała Irak, aby ujawnił wszystkie programy broni masowej zagłady i pozbył się jej pod  groźbą uznania, iż "nadal rażąco narusza" swe zobowiązania wobec ONZ.

W nowej rezolucji przypomniano postanowienia rezolucji nr 1441, a  także zawarte w niej ostrzeżenie, że jeśli Bagdad nie wykorzysta tej ostatniej szansy rozwiązania konfliktu, musi się liczyć z  "poważnymi konsekwencjami" (dyplomatyczny eufemizm na użycie siły).

Poza wspomnianymi trzema krajami, spośród 15 członków Rady Bezpieczeństwa na razie tylko Bułgaria popiera projekt amerykańsko- brytyjskiej rezolucji. Szczególnie istotny jest sprzeciw trzech stałych, a więc mających prawo weta członków rady, tj. Francji, Rosji i Chin.

W ciągu najbliższych dni w ONZ będą się toczyły negocjacje, mające przekonać te kraje i innych przeciwników twardego kursu do  zaakceptowania stanowiska USA. Francja zamierza wnieść projekt alternatywnej rezolucji, wzywającej do zwiększenia liczby inspektorów w Iraku. USA uważają to za niepotrzebne.

Waszyngton jest gotów w toku negocjacji zrezygnować z zapisu o "poważnych konsekwencjach", stojąc na stanowisku, że samo sformułowanie o "istotnym naruszeniu" decyzji ONZ daje prawną podstawę do inwazji na Irak. To ostatnie sformułowanie znajdowało się już zresztą w rezolucji 1441.

W zgłaszanym projekcie nie ma ultimatum wobec Iraku z  określonym ostatecznym terminem rozbrojenia się, bo USA uważają, że Bagdad i tak zdaje sobie sprawę, iż prezydent Bush nie będzie długo czekał na reakcję reżimu Husajna.

"To, że Saddam Husajn odmawia podporządkowania się żądaniom cywilizowanego świata, jest zagrożeniem dla pokoju, zagrożeniem dla stabilizacji, dla bezpieczeństwa naszego kraju i miłujących pokój ludzi na całym świecie" - oświadczył w poniedziałek Bush.

"Będziemy w najbliższych dniach współpracować z członkami Rady Bezpieczeństwa, aby jasno dać do zrozumienia Saddamowi, że  żądania świata i Narodów Zjednoczonych będą wyegzekwowane " - powiedział prezydent.

Następnie ponownie ostrzegł, że nawet jeśli ONZ nie da mandatu do inwazji na Irak, USA dokonają jej wraz z sojusznikami.

"Mam nadzieję, że Rada Bezpieczeństwa podejmie decyzję dowodzącą, że jest potrzebna, kiedy świat stoi przed zagrożeniem dla XXI wieku. Że będzie organem, który zamierza zrobić to, co  mówi. Ale tak czy inaczej, w imię pokoju i bezpieczeństwa narodu amerykańskiego, Saddam Husajn będzie rozbrojony" - podkreślił.

Przewiduje się, że jeśli w ogóle dojdzie do głosowania nad rezolucją, nie nastąpi to na pewno przed kolejnym raportem szefa komisji inspekcyjnej w Iraku (UNMOVIC) Hansa Bliksa, który złoży go Radzie Bezpieczeństwa 7 marca. Jako prawdopodobny termin głosowania podaje się 14-15 marca.

Tymczasem trwają militarne przygotowania do inwazji na Irak. W  rejonie Zatoki Perskiej znajduje się już ok. 150 tys. żołnierzy amerykańskich. USA zamierzają ściągnąć tam co najmniej 200 tys. żołnierzy.

Połowę marca uważa się za najlepszy termin do ewentualnej akcji zbrojnej, gdyż w kwietniu zaczynają się w Iraku upały.

sg, pap