Prezydent USA Barack Obama zwrócił się do Kongresu o zgodę na militarną interwencję w Syrii. Decyzja Obamy spotkała się z protestami w amerykańskich miastach.
Antywojenne demonstracje odbyły się m.in. w Nowym Jorku, Los Angeles, Waszyngtonie, Bostonie i Houston. Wśród protestujących byli Amerykanie syryjskiego pochodzenia. Demonstranci nieśli m.in. transparenty z napisami "Obama = Al-Kaida" czy "Wojna oparta na kłamstwie".
USA i Zachód od kilku dni oskarżają siły wierne prezydentowi Baszarowi el-Asadowi o użycie broni chemicznej na przedmieściach Damaszku (w wyniku ataku miało zginąć 1300 osób). Syria zdecydowanie dementuje te oskarżenia i domaga się przedstawienia dowodów na atak chemiczny.
W Syrii od marca 2011 roku toczy się wojna domowa, w wyniku której zginęło już ok. 100 tysięcy osób.
sjk, CNN Newsource/x-news, arb
USA i Zachód od kilku dni oskarżają siły wierne prezydentowi Baszarowi el-Asadowi o użycie broni chemicznej na przedmieściach Damaszku (w wyniku ataku miało zginąć 1300 osób). Syria zdecydowanie dementuje te oskarżenia i domaga się przedstawienia dowodów na atak chemiczny.
W Syrii od marca 2011 roku toczy się wojna domowa, w wyniku której zginęło już ok. 100 tysięcy osób.
sjk, CNN Newsource/x-news, arb
