Polski szpieg pod własnym nazwiskiem zdekonspirowany w Smoleńsku. Zamknięto go w szopie

Polski szpieg pod własnym nazwiskiem zdekonspirowany w Smoleńsku. Zamknięto go w szopie

Dodano:   /  Zmieniono: 8
Polski szpieg pod własnym naziwskiem zdekonspirowany w Smoleńskuy. Zamknięto go w szopie (fot.sxc.hu)
Służba Kontrwywiadu Wojskowego wysłała do Rosji agenta pod jego własnym nazwiskiem. Mężczyzna został zatrzymany po tym jak wysiadł na lotnisku i zamknięty… w szopie.
O dekonspiracji i błędzie SKW opinię publiczną poinformował poseł PiS i były agent CBA – Tomasz Kaczmarek znany jako "agent Tomek”.

Doświadczony agent

Tomasz S., agent kontrwywiadu, który przez lata pracował na tzw. odcinku wschodnim i pod zmienionym nazwiskiem rozpracował rosyjskich szpiegów został wysłany przez SKW do Smoleńska w okolice lotniska Siewiernyj.

Jednak po wylądowaniu w Rosji został rozpoznany i zatrzymany. Spędził 2 dni zamknięty w szopie, a następnie odesłany do Polski. Zdaniem agenta Tomka, 2 dni to czas wystarczający by "wyciągnąć” z każdego wszelkie informacje.

"Ogromne zaniedbanie"

- Trudno sobie wyobrazić, by ktoś jechał na własnym nazwisku, to jest trudne do zrozumienia. Ogromne zaniedbanie - ocenił gen. Gromosław Czempiński, były szef Urzędu Ochrony Państwa.

Prokuratura potwierdziła, ze prowadzi w tej sprawie śledztwo, jednak informacje konieczne do zbadania sprawy są tajne, w związku z czym zwróciła się do SKW o przekazanie dokumentów.

Zdekonspirowany agent musiał odejść ze służby.,

To nie pierwsza wpadka SKW

To nie pierwsza wpadka SKW. 2 lata temu, ogłaszając przetarg na ochronę tajnego ośrodka zamieściła na swojej stronie internetowej ogłoszenie, w którym publicznie podała jego adres.

Panorama TVP, ml
+
 8

Czytaj także