Ekipy CIA operują "na obszarach miejskich" Iraku, próbując zabić ludzi z najbliższego otoczenia Saddama Husajna, w tym działaczy partii Baas i dowódców elitarnej Gwardii Republikańskiej.
Jak podaje dziennik "Washington Post", powołując się na "źródła dobrze poinformowane", amerykańskie i inne, ekipy te, w skład których wchodzą snajperzy, eksperci do spraw dywersji z użyciem materiałów wybuchowych, a także żołnierze amerykańskich sił specjalnych, mają już podobno na swym koncie pierwsze udane akcje.
Z informacji "Washington Post" wynika, że działają od co najmniej tygodnia, także na północy Iraku, gdzie próbują rekrutować tamtejszą ludność kurdyjską do walki z reżimem Saddama. Zadaniem tych ekip specjalnych jest też poszukiwanie broni masowego rażenia i wyrzutni rakiet.
Ekipy specjalne są wyposażone w najnowocześniejszą broń i sprzęt łącznościowy, umożliwiający szerokopasmową bezprzewodową transmisję danych.
Według "Washington Post", nie wszystkie eksplozje w Bagdadzie są rezultatem nalotów, czy ostrzału rakietowego. Część tych eksplozji należy podobno zapisać na konto ekip specjalnych CIA.
sg, pap