"Fakt, że ze względu na różnice w pojmowaniu zagrożeń oraz w doświadczeniach historycznych krajów, które wstąpią do UE, polityka stanie się trudniejsza, nie może być argumentem za opóźnieniem czy też wręcz odroczeniem procesu poszerzenia" - powiedział kanclerz.
Unia Europejska musi wzmocnić swój wojskowy potencjał, aby móc sprostać odpowiedzialności za zapobieganie konfliktom i utrzymanie pokoju - podkreślił kanclerz. Jednocześnie wymienił tylko Niemcy, Francję, Belgię i Luksemburg jako kraje, które dążą do ścisłej współpracy wojskowej i przemysłu zbrojeniowego. Z inicjatywy Belgii w końcu kwietnia ma się odbyć spotkanie tych czterech krajów.
Schroeder zapewnił jednak, że celem tej propozycji nie jest "wykluczenie kogokolwiek". "Im więcej krajów będzie uczestniczyć we wspólnej polityce bezpieczeństwa i obrony, tym lepiej dla całego projektu". Dodał, że zabiega o włączenie do tego procesu Wielkiej Brytanii.
em, pap