"Nie można winić Niemców za to, że nie są Polską"

"Nie można winić Niemców za to, że nie są Polską"

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Radosław Sikorski (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w rozmowie z „Rzeczpospolitą” mówił o relacjach Polski z Niemcami oraz dywersyfikacji dostaw energii.
Sikorski podkreślił, że bez poparcia Niemiec będzie nam zawsze trudno coś osiągnąć. W jego opinii Niemcy czują się spokojni teraz, kiedy mają dostawy gazu z trzech kierunków: Norwegii, Afryki Północnej i Rosji, a my, aby pogłębić integrację europejską, powinniśmy wczuwać się w perspektywę innych krajów.

- Nie można winić Niemców za to, że nie są Polską. Mówimy o gigantycznych interesach, na których agregowanie pozwala właśnie integracja europejska. To jest to, czego fundamentalnie nie rozumieją eurosceptycy. Oni uważają, że polityka zagraniczna polega na tym, że inne państwa mają się dostosować do nas – kontynuował szef polskiej dyplomacji.

Zdaniem ministra „de facto mamy z Niemcami ten sam interes: żeby mieć bezpieczne dostawy po konkurencyjnej cenie”. – Nasze Azoty, Puławy, Police też potrzebują gwarantowanych dostaw po jak najniższej cenie. Niemcy chcą tego samego. Tylko na krótką czy średnia metę może być konflikt między tym ogólnym interesem a interesem poszczególnych firm, które już zawarły kontrakty, które dostają niższą cenę z jakiegoś konkretnego złoża. To żmudny proces dostrajania interesów – podsumował Sikorski.

rp.pl
 1

Czytaj także