Phishing polega na podszywaniu się pod określoną firmę lub osobę, aby wyłudzić dane, najczęściej poprzez wiadomość z linkiem lub załącznikiem. Taki zmasowany atak miał miejsce 24 maja ok. 15:00. Wykorzystano wówczas wirusa podpiętego do wiadomości, mającej imitować zaproszenie do polubienia strony na Facebooku.
Strona taka powstała na podstawie informacji zamieszczonych w portalu przez inną firmę - jest łudząco podobna do oryginału, posiada takie samo logo, te same posty. Jedyna różnica pomiędzy oryginałem a podróbką polega na tym, że oryginał ma listę znajomych, a strona mająca wykonywać ataki phishingowe może być tylko "polubiona" na Facebooku. Jeśli ofiara zdecyduje się na taki ruch, wówczas hakerzy mogą zyskać dostęp do jej prywatnych danych.
Dodatkowo, takie fikcyjne strony bardzo często mają nieprawidłowe informacje dotyczące miejsca, w którym mają świadczyć usługi (jeśli imitują firmy) lub błędne miejsce zamieszkania (jeśli udają konkretne osoby).
Wcześniej tego typu ataki dotyczyły poczty elektronicznej. Obecnie przeniosły się na również na portale społecznościowe. Kilka dni temu świat obiegła informacja o analogicznej metodzie, wykorzystanej przez hakerów z Iranu, którzy w taki sposób szpiegowali wysokich urzędników USA.
TVN 24 BiŚ
Dodatkowo, takie fikcyjne strony bardzo często mają nieprawidłowe informacje dotyczące miejsca, w którym mają świadczyć usługi (jeśli imitują firmy) lub błędne miejsce zamieszkania (jeśli udają konkretne osoby).
Wcześniej tego typu ataki dotyczyły poczty elektronicznej. Obecnie przeniosły się na również na portale społecznościowe. Kilka dni temu świat obiegła informacja o analogicznej metodzie, wykorzystanej przez hakerów z Iranu, którzy w taki sposób szpiegowali wysokich urzędników USA.
TVN 24 BiŚ
