Mieszkańcy Krakowa zdecydowali, że Aleksander Miszalski nie zasługuje na drugą szansę i nie będzie dłużej rządził ich miastem.
Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa okazało się ważne i rozstrzygające – poinformowała Miejska Komisja ds. Referendum. Za odwołaniem prezydenta miasta zagłosowało 171 581 osób, a przeciwko było 3 631 mieszkańców. Frekwencja wyniosła 29,99 proc.
Inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku Rady Miasta Krakowa. Frekwencja wyniosła 29,97 proc., co oznacza, że wynik głosowania nie jest wiążący. Za odwołaniem Rady Miasta zagłosowało 168 010 osób, a przeciwko było 6 713.
Kraków nie chce Miszalskiego. Kto będzie rządził miastem?
Z chwilą ogłoszenia powyższych wyników w Dzienniku Ustaw, prezydent Miszalski i jego zastępcy tracą stanowiska. Od tego momentu pracami urzędu kieruje sekretarz miasta Antoni Fryczek. Podczas swojej pierwszej konferencji prasowej urzędnik uspokajał mieszkańców i zapewniał, że wszystko w Krkaowie działa bez zmian.
— Wszelkie upoważnienia pełnomocnictwa, które zostały wydane, obowiązują. Każdy z mieszkańców, który będzie chciał uzyskać odpis aktu stanu cywilnego, prawo jazdy, dowód osobisty — uzyska. Z tego punktu widzenia nic się nie dzieje — podkreślał. Jednocześnie zgodził się ze stwierdzeniem, że obecny czas jest dla urzędników „szczególny”.
Kiedy nowe władze Krakowa?
— Premier jest zobligowany do niezwłocznego wskazania osoby, który będzie pełnić funkcję prezydenta — informował Fryczek. — Nie mamy wskazanego terminu w dniach, mamy nadzieję, że pan premier wyznaczy tę osobę bez zbędnej zwłoki – dodawał. — Nie dzieje się nic ponad miarę dziwnego. Umowy są kontynuowane, nie ma żadnych obaw o wewnętrzne funkcjonowanie urzędu – powtarzał.
Dopytywany o wyznaczenie nowej osoby, która pełni obowiązki prezydenta, przywołał odpowiednie przepisy. — Termin to 90 dni od dnia publikacji wyników referendum. Zatem do końca sierpnia musimy się spodziewać przeprowadzenia wyborów. W oparciu o dane z poprzednich wyborów to koszt ok. 8 mln – mówił.
— Nastąpił kryzys, tym kryzysem wspólnymi siłami zarządzimy tak, by mieszkańcy go w ogóle nie odczuli – podsumował swoje wystąpienie.
Czytaj też:
Referendum także w innym polskim mieście? Padła zapowiedź odwołania prezydentaCzytaj też:
Wrze po referendum w Krakowie. „Nokaut”, „Tusk powinien dziś uważnie patrzeć”
