3,5 tys. żołnierzy rosyjskich w Naddniestrzu. Łączą siły?

3,5 tys. żołnierzy rosyjskich w Naddniestrzu. Łączą siły?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rosyjscy żołnierze (fot. Wikipedia/US Air Force) 
Doradca ministra obrony Ukrainy Ołeksandr Daniluk przyznał, iż istnieje potencjalne zagrożenie, że wojska rosyjskie wejdą na Ukrainę od strony Naddniestrza. Ostatnie tygodnie pokazują, że Rosja znów zaczęła gromadzić wojska przy granicy z Donbasem.
- Nie można zapominać, że w Naddniestrzu znajduje się część 9. Armii rosyjskiej, dlatego potencjalne zagrożenie istnieje - powiedział Daniluk, przy czym zaznacza, że na tę chwilę nie odnotowano żadnych niepokojących sygnałów.

Według Pentagonu w tym momencie wśród wschodnich granic Ukrainy znajduje się ok. 16 tys. rosyjskich żołnierzy. Każdego dnia ich liczba ma się zwiększać o 600-800.

Naddniestrze postrzega się jako jeden z najbardziej niestabilnych regionów Europy. Od początku lat 90 pozostaje on poza kontrolą Mołdawii. Władze w Kiszyniowie nie mają zatem wpływu na obecność na tym terenie ok. 1,5 tys. rosyjskich żołnierzy.

W ostatnich tygodniach mówi się o powiększeniu ilości rosyjskich żołnierzy na tym terenie. Ich liczba może dochodzić nawet do 3-3,5 tys. Oddziały mogą również liczyć na wsparcie kilkunastu tysięcy ochotników ze zbuntowanego rejonu. Osoby te nie posiadają żadnego przedstawicielstwa w strukturach europejskich.

W kwietniu i maju samozwańcze władze w Naddniestrzu stosowały apele do Kremla o wzięcie pod uwagę wejścia ich regionu w skład "Noworosji", mającej powstać z południowych i wschodnich ziem ukraińskich.

tvn24.pl