Do Iraku wracają setki islamskich bojowników, którzy opuścili go tuż przed wojną, by przeprowadzać zamachy terrorystyczne - powiedział szef tymczasowej administracji Iraku Paul Bremer.
Należą do nich na przykład członkowie organizacji Ansar al-Islam, którzy na czas konfliktu schronili się w sąsiednim Iranie. Teraz - powiedział Bremer dziennikowi "New York Times" - przygotowują zamachy na dużą skalę.
W niedzielę zostało rannych dwóch kolejnych amerykańskich żołnierzy, gdy ich samochód wjechał na minę na drodze w pobliżu Tikritu, rodzinnego miasta Saddama Husajna.
Podobnie jak w większości zamachów na żołnierzy USA - na drodze podłożono "ładunek wybuchowy domowej roboty" - podało amerykańskie dowództwo.
em, pap