Dlaczego SpaceShipTwo spadł? To nie awaria silników

Dlaczego SpaceShipTwo spadł? To nie awaria silników

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rozbity statek (fot. Twitter.com) 
Według amerykańskich śledczych silniki SpaceShipTwo pracowały normalnie do końca. Pojazd mógł się rozbić z innego powodu - podaje tvn24.pl.
Dochodzenie w sprawie katastrofy statku kosmicznego Richarda Bransona prowadzi państwowa agencja bezpieczeństwa transportu NTSB. Według śledczych analiza danych wysłanych przez SpaceShipTwo pozwala uznać, że do momentu rozpady silniki pracowały normalnie.

Dziewięć sekund po uruchomieniu silników odblokowano mechanizm poruszania końcówkami skrzydeł. Z nagrania w kokpicie wynika, że "pióra" - bo tak nazywano skrzydła - odblokował drugi pilot Michael Alsbury, który zginął w katastrofie. Zrobił to, choć pojazd dopiero przekroczył prędkość Mach 1. Według procedury mógł to zrobić najwcześniej przy prędkości Mach 1,4.

Śledczy zastrzegli jednak, że piloci skrzydeł nie rozłożyli - tylko je odblokowali. Ponadto zajmujący się sprawą danych przez siebie przedstawionych nie analizowali. Nie wyjaśniono, czy odblokowanie "piór" przy zbyt małej prędkości mogło doprowadzić do ich niekontrolowanego rozłożenia. To mogło jednak mieć wpływ na wypadek. Śledczy na zbadanie katastrofy dali sobie rok.

tvn24.pl