Po 15 latach negocjacji Londyn i Waszyngton porozumiały się z Libią w sprawie warunków zniesienia sankcji. Oprócz zerwania z terroryzmem i wzięcia odpowiedzialności za zamach - warunkiem jest też wypłata odszkodowań w łącznej wysokości 2,7 miliarda dolarów, czyli 10 milionów dolarów dla rodzin każdej z ofiar. W zamian W. Brytania i USA złożą wniosek o zniesienie sankcji ONZ.
Jednak może nie zgodzić się na to Francja, która zagroziła użyciem weta w Radzie Bezpieczeństwa. Powodem jest to, że w 1999 roku Libia wypłaciła znacznie niższe odszkodowania rodzinom 170 osób, które zginęły w 1989 roku w zamachu na francuski samolot nad Nigrem. Ich wysokość wyniosła łącznie 36 milionów dolarów.
Przedstawiciele Francji odmówili potwierdzenia informacji, czy użyją weta i oświadczyli, że cały czas prowadzą rozmowy z Libią w sprawie wynegocjowania dodatkowych pieniędzy dla rodzin ofiar, z których 65 było obywatelami Francji. W czasie weekendu francuski minister spraw zagranicznych Dominique de Villepin rozmawiał na ten temat z szefami dyplomacji USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec.
Libijski minister spraw zagranicznych Abd ar-Rahman Muhammad Szalkam wykluczył jednak możliwość dodatkowych wypłat, zaś dyplomaci wyrażają wątpliwości, czy Francja zdecyduje się na kolejną konfrontację z USA i Wielką Brytanią. "Tamta sprawa jest całkowicie zamknięta. Podpisaliśmy porozumienie z Francją i zostało ono wypełnione. Nie zaakceptujemy żadnego szantażu" - powiedział w sobotę Szalkam.
em, pap