Atomowa wpadka ajatollahów?

Atomowa wpadka ajatollahów?

Dodano:   /  Zmieniono: 
W jednym z obiektów w Iranie inspektorzy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) znaleźli ślady wzbogaconego uranu, mogący posłużyć do budowy bomby nuklearnej.
Dyplomaci MAEA w Wiedniu nie wykluczają jednak możliwości, że prawdziwe są wyjaśnienia Teheranu, iż ślady radioaktywnego surowca są wynikiem skażenia. Zastrzegający sobie anonimowość dyplomaci, powiedzieli agencji Reutera, że inspektorzy natrafili na ślady wysoce wzbogaconego uranu w zakładach Kalaye Electric Co.

Byłby to już drugi w tym roku przypadek. Wcześniej inspektorzy znaleźli cząsteczki wzbogaconego uranu w zakładach przetwarzania tego surowca w Natanz.

Jeśli okazałoby się, że Iran, zaliczony przez Waszyngton do "państw osi zła", dysponuje wzbogaconym uranem bez wiedzy MAEA, która jest ONZ-owską agendą ds. atomu, pogłębiłoby to podejrzenia, iż zabiega o wykorzystanie energii jądrowej nie tylko w celach cywilnych, o czym przekonuje świat.

Teheran został już upomniany w przyjętej 12 września rezolucji MAEA, która domaga się usunięcia do końca października "wszelkich przypadków naruszeń Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT)", wykazanych przez tę agendę. Wzywa też Iran do "zawieszenia wszelkich dalszych działań związanych ze wzbogacaniem uranu", mogącego służyć do produkcji broni atomowej. Wymaga też od Iranu dowodów, że jego program nuklearny nie oznacza pogwałcenia postanowień NPT. Jeśli Iran nie zastosuje się do postawionych w rezolucji żądań, sprawa może trafić na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Teheran odrzuca oskarżenia, twierdząc, że rozwija jedynie pokojowe programy nuklearne.

em, pap