Kraj Zachodzącego Słońca

Kraj Zachodzącego Słońca

Dodano:   /  Zmieniono: 
W Japonii rozwiązywanie problemów demografii zbyt długo odkładano na później. Kłopoty nawarstwiły się tak bardzo, że wizja przyszłości kraju zaczyna się ocierać o wizję z „Mad Maksa”: opuszczone gospodarstwa, puste domy i miasta staruszków.

Dla Japonii wizja gwałtownego starzenia się i kurczenia społeczeństwa nie jest już groźbą. To rzeczywistość. Nikt nie dyskutuje z faktami, różnią się tylko scenariusze dalszego rozwoju sytuacji. Niektóre zakładają wymazanie ze spisów ludności jednej szóstej, inne nawet ćwierci społeczeństwa w ciągu dwóch pokoleń. Przez lata obserwacji ujemnego i wciąż zmniejszającego się przyrostu naturalnego metody badawcze ulepszono na tyle, że japońscy demografowie prognozują, iż z dzisiejszych 127 mln Japończyków do 2040 r. zostanie 107 mln, a kolejne dziesięć lat później – 97 mln. Jakby nie liczyć, wychodzi mniej więcej milion osób traconych każdego roku. Tempo zabójcze i dla populacji, i dla funkcjonowania państwa.

Więcej możesz przeczytać w 26/2015 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także