Łatwogang osiągnął główny cel i wyznaczył kolejny. „Zróbmy to w tydzień”

Łatwogang osiągnął główny cel i wyznaczył kolejny. „Zróbmy to w tydzień”

Łatwogang przekraczający granice Gdańska
Łatwogang przekraczający granice Gdańska Źródło: PAP/EPA / Adam Warżawa
Streamer znany jako Łatwogang dotarł do celu podróży i zakończył streama charytatywnego. Zbiórka cały czas jednak trwa.

Piotr Hancke, znany w sieci jako Łatwogang, przejechał rowerem z Zakopanego do Gdańska i zebrał 12 milionów złotych, potrzebnych na leczenie 8-letniego Maksa z dystrofią mięśniową Duchenne’a. Więcej nawet, z pomocą internautów zgromadził kolejne 3,5 mln zł na leczenie 4-letniego Adama, także zmagającego się z DMD.

Łatwogang osiągnął cel. Wyznaczył kolejne

Zanim dotarł do celu podróży, Łatwogang rozpoczął więc trzecią zbiórkę, tym razem na 2-letniego Wojtka. Chory na tę samą przypadłość chłopiec potrzebował na leczenie w USA aż 15 mln zł. Kiedy po 52 godzinach streamer dojechał do Gdańska, licznik ostatniej ze zbiórek wskazywał na kwotę bliską 6 mln zł. Było wiadomo, że nie uda się osiągnąć celu przed końcem streama.

Na początku swojego wyzwania Piotr Hancke obiecał, że jeśli na leczenie Maksa uzbiera jeszcze przed Gdańskiem, to po przespanej nocy wsiądzie na rower i od razu ruszy w trasę powrotną do Zakopanego. Ze względu na swój stan zdrowia musiał jednak wycofać się z tej deklaracji. Oznaczało to, że nie będzie zbierał na streamie kwoty potrzebnej do uratowania trzeciego z chłopców.

Łatwogang dotarł do Gdańska. Trzecia zbiórka wciąż trwa

Influencer postanowił zwrócić się z prośbą do widzów, by mimo wszystko dalej wpłacali pieniądze na leczenie Wojtka. – Każdy rodzaj pomocy jest na wagę złota. Kocham was. Pokazaliście, że potraficie się zjednoczyć. Polska to najlepszy kraj na świecie, nikt nie potrafi pomagać tak jak Polacy – podsumował kilka ostatnich dni.

W opisie zbiórki wyjaśniano widzom, że DMD to „niezwykle ciężka choroba genetyczna prowadzącą do stopniowego zaniku mięśni. Z biegiem czasu dzieci tracą sprawność, możliwość samodzielnego poruszania się i oddychania”.

„Na końcu choroba odbiera to, co najcenniejsze – życie... Jeszcze niedawno rodziny, w tym także rodzina Maksa, słyszały tylko jedno: »nie ma skutecznego leczenia«. Obecnie jest nadzieja! W Stanach Zjednoczonych dostępna jest terapia genowa, która może zatrzymać rozwój choroby. Problemem pozostaje jednak jej koszt – ogromny, praktycznie nieosiągalny dla jednej rodziny” – czytamy.

Czytaj też:
Poruszający moment podczas akcji Łatwoganga. To spotkanie chwyta za serce
Czytaj też:
Łatwogang kontra WOŚP? Stanowski wystosował apel

Źródło: WPROST.pl