Zwycięstwo wspomagane

Zwycięstwo wspomagane

Dodano:   /  Zmieniono: 
77 proc. głosów, według komisji wyborczej, miał uzyskać Ilham Alijew, syn dotychczasowego przywódcy kraju Hejdara Alijewa. Są jednak doniesienia o licznych manipulacjach.
Komisja nie uznała na przykład protokołów z ponad 700 punktów wyborczych, tłumacząc, że dokumenty te zostały nieprawidłowo wypełnione. W obwodach, z których pochodziły, głosowało 673,4 tys. osób, czyli ponad 20 proc. biorących udział w środowym głosowaniu.

Obserwująca przebieg wyborów misja Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), która podkreślała, że pod wieloma względami nie odpowiadały one międzynarodowym standardom, wśród nieprawidłowości wymieniała przykłady zamiany urn, fałszowania głosów, ingerowania w proces głosowania przez osoby nieupoważnione, i zastraszania opozycji.

Opozycja uznała wybory za sfałszowane. W czwartek, kiedy zaczęły pojawiać się komunikaty o "bezapelacyjnym" zwycięstwie Alijewa juniora, doszło w Baku do kilkugodzinnych starć między jej zwolennikami i policją; jedna osoba zginęła, ponad 50 zostało rannych, a blisko 200 aresztowano.

Dwa dni później zatrzymano sześciu polityków opozycji. Kilku innych jest poszukiwanych. Wśród aresztowanych znaleźli się zastępcy Isy Gambara, który oficjalnie przegrał wybory z Alijewem, uzyskując -  według danych Centralnej Komisji Wyborczej - zaledwie 12 proc. głosów. On sam zaś twierdzi, że uzyskał 60-proc. poparcie.

Gambar, dawny przewodniczący parlamentu i współtwórca antykomunistycznej opozycji, od czwartku pozostaje w domu pod  obserwacją służb bezpieczeństwa, choć formalnie nie zastosowano wobec niego żadnych środków policyjnych.

em, pap