Ayman al-Zawahri ostrzegł w nagraniu, że bojownicy al Kaidy będą atakować Amerykanów w "ich ojczyźnie" i doprowadzą do wygnania sił amerykańskich z baz w Afganistanie.
Głos z taśmy, przypominający głos al-Zawahrigo wspominał o wizycie amerykańskiego sekretarza stanu Paula Wolfowitza w Iraku (wizyta miała miejsce w październiku). Nie wspominał jednak o ujęciu Sadama Husajna w zeszłym tygodniu.
Głos z taśmy jako głos al Zawahriego rozpoznał Montasser el- Zayat, egipski prawnik, który w latach 80-tych odsiadywał wyrok w więzieniu z al Zawahrim. (El Zayat był oskarżony w związku z zabójstwem w 1981 roku prezydenta Anwara Sadata.)
Al Zawahri zaprzeczył w nagraniu, że opór siłom amerykańskim w Iraku stawiają przede wszystkim zwolennicy obalonego dyktatora. Stawiających opór nazwał "świętym bojownikami", mówiąc, że w Iraku toczy się autentyczna "święta wojna" irackiego ludu. Przypomniał, że minęły dwa lata od bitwy pod Tora Bora, jednego z poważniejszych starć pomiędzy siłami pod dowództwem Amerykanów a bojownikami Al Kaidy w górach wschodniego Afganistanu. "Dwa lata po Tora Bora rozlew krwi przez Amerykanów zaczął narastać w Iraku i Amerykanie stali się niezdolni do obrony samych siebie lub choćby obrony takich kryminalistów jak Wolfowitz" - powiedział. 26 października miał miejsce atak rakietowy na bagdadzki hotel, w którym zatrzymał się Wolfowitz. W ataku zginął amerykański pułkownik, Wolfowitz wyszedł bez szwanku. "Nadal ścigamy Amerykanów i ich sojuszników, nawet w ich ojczyźnie" - powiedział Ayman al-Zawahri.
***
Natomiast w sobotę wieczorem stacja wyemitowała magnetofonowy zapis wypowiedzi przypisywanej Osamie bin Ladenowi, który oświadczył, że amerykańska wojna w Iraku to nowa krucjata przeciwko islamowi.
"Obecnie ta wojna jest nową krucjatą przeciwko światu islamskiemu i jest decydującą wojną dla całego ludu islamu" - brzmi przesłanie nagrane na taśmie głosem, przypisywanym szefowi Al-Kaidy.
Osama bin Laden zaatakował także działania na rzecz demokracji, w tym parlamentarnej reprezentacji, w świecie arabskim. Oświadczył, że popierane przez USA rządy w regionie to agenci Waszyngtonu.
Według amerykańskich źródeł wojskowych, Osama bin Laden i jego zastępca, Ajman al-Zawahri ukrywają się w górach, na pograniczu Afganistanu i Pakistanu, chociaż nie wiadomo, czy przebywają razem.
sg, pap