Z ponad 70 osób, znajdujących się na pokładzie promu "Piary", który zatonął w południowej części Filipin, uratowano 20. Los 55 pozostaje nieznany.
63-tonowy prom "Piary" wypłynął w sobotę z niewielkiej wysepki Sulu i udał się w kierunku wyspy Palawan. W niedzielę, gdy prom znajdował się w połowie drogi, zaczął nadawać sygnały, że nabiera wody. Wkrótce potem zatonął. Na pokładzie było 68 pasażerów i siedmiu członków załogi.
20 rozbitków uratował w poniedziałek malezyjski statek towarowy "Pacific Valor".
Promy to podstawowy środek komunikacji pomiędzy wyspami w południowo-zachodniej części Filipin. Często dochodzi do tragedii z nimi związanych. W maju prom zatonął w pobliżu Manili. Zginęło wtedy 25 osób.
em, pap