O próbę destabilizacji państwa białoruskiego został oskarżony przez tamtejsze służby bezpieczeństwa ukraiński dzienikarz 32-letni Michaił Podoliak.
Podoliak został aresztowany i wydalony z Białorusi.
Podoliak przyjechał na Białoruś w 1989 roku, żeby studiować medycynę. Po studiach zaczął pracować jako dziennikarz. Przez ponad 10 lat pisał dla największego niezależnego białoruskiego dziennika, a ostatnio dla tygodnika "Wriemia". Był znany z artykułów krytykujących prezydenta Aleksandra Łukaszenkę.
Władze twierdzą, że teksty Podoliaka, publikowane przez "Wriemia", zawierają nieprawdziwe informacje na temat sytuacji na Białorusi i mogą doprowadzić do destabilizacji politycznej w kraju.
Rząd Łukaszenki jest od dawna oskarżany przez światową opinię publiczną o łamanie wolności słowa i szykanowanie niezależnych mediów.
ss, pap