Prezydent poinformował, że w poniedziałek zawarto kontrakt na dozbrojenie irackiej armii o wartości 11 mln USD. Dodał, że na dobrej drodze są negocjacje w sprawie kontraktu, który Polska zrealizuje być może wspólnie z Ukrainą, na modernizację irackich czołgów T-72. Wartość kontraktu wyniosłaby 100 mln USD.
"Zbliżamy się do końca drogi. 90 proc. pracy mamy za sobą. Proszę o pomoc" - tak prezydent Iraku odpowiedział na pytanie dziennikarzy, co by powiedział państwom uczestniczącym w siłach koalicyjnych. W niektórych z tych państw, także w Polsce, opinia publiczna coraz częściej podważa sens udziału w misji stabilizacyjnej.
Al-Jawer złożył kondolencje po śmierci trzech polskich żołnierzy. Przypomniał, że w zasadzce terrorystów zginęło też dwóch Irakijczyków. "Została przelana święta krew polska i iracka" - powiedział.
W ocenie Kwaśniewskiego, proces stabilizowania sytuacji w Iraku przebiega "lepiej, niż można było oczekiwać" - jest tymczasowa konstytucja, są władze, w styczniu odbędą się wybory. "Oddać jak najszybciej Irak Irakijczykom - to nasz cel" - podkreślił polski prezydent.
Al-Jawer zapowiedział, że lwią część kontraktów przy odbudowie Iraku otrzymają firmy z państw biorących udział w misji stabilizacyjnej. "Polska może na te kontrakty liczyć" - zapewnił prezydent Iraku.
Polskie firmy zawarły dotychczas w Iraku kontrakty o wartości ok. 70 mln dolarów.
Dziennikarz pytali, czy omawiana była kwestia irackiego zadłużenia wobec Polski. Według różnych szacunków dług wynosi miliard dolarów. "Wszystko zostanie załatwione zgodnie z interesem obu krajów" - zapewnił prezydent Iraku.
Czy nie byłoby celowe ogłoszenie harmonogramu wycofywania wojsk koalicji z Iraku? - brzmiało inne pytanie. Jednak, zdaniem al- Jawera, taki harmonogram byłby pomocny terrorystom w planowaniu ich akcji.
"Na Boga, zamierzamy dotrzymać tego terminu" - tak odpowiadał iracki prezydent, pytany, czy styczniowe wybory z uwagi na sytuację w Iraku nie zostaną opóźnione.
"Niech Bóg ma was w swojej opiece" - zakończył spotkanie z dziennikarzami al-Jawer. Oprócz dziennikarzy polskich i korespondentów zagranicznych, na sali było też dwóch dziennikarzy z Iraku.
ss, pap