Papieskie orędzie apelem o pokój

Papieskie orędzie apelem o pokój

Dodano:   /  Zmieniono: 
Z żarliwym apelem o pokój i wygaszenie zarzewi konfliktów, grożących wybuchem kolejnych wojen, wystąpił Jan Paweł II w orędziu na Boże Narodzenie. Podkreślił, że z wielkim niepokojem śledzi wydarzenia w Iraku.
"Niech ustanie wszelka przemoc, która szerzy się, powodując nieopisane cierpienia; niech wygasną liczne zarzewia napięć, grożące wybuchem otwartych konfliktów; niech pogłębi się pragnienie poszukiwania pokojowych rozwiązań, w poszanowaniu uprawnionych dążeń ludzi i narodów" - apelował papież.

Do dziecięcia betlejemskiego modlił się o umacnianie prób dialogu i pojednania i wspieranie działań na rzecz pokoju, które, jak podkreślił, "są obecnie podejmowane nieśmiało, ale z nadzieją na  spokojniejszą teraźniejszość i przyszłość".

Następnie Jan Paweł II jak co roku wymienił najbardziej zapalne rejony świata: "Myślę o Afryce, o tragedii w Darfurze w Sudanie, o  Wybrzeżu Kości Słoniowej i regionie Wielkich Jezior".

"Z żywym niepokojem śledzę wydarzenia w Iraku" - dodał. Powiedział, że z obawą, ale również z niegasnącą nadzieją patrzy na Ziemię Świętą.

"Wszędzie potrzeba pokoju!" - przypomniał papież modląc się: "Ty, który jesteś Księciem prawdziwego pokoju, pomóż nam zrozumieć, że  jedyną drogą do jego budowania jest zdecydowane odrzucenie zła i  odważne szukanie zawsze tylko dobra".

Jan Paweł II wezwał ludzi dobrej woli i każdego ludu na ziemi, by  z ufnością przybyli do żłóbka Zbawiciela. "Przybądźcie, aby  spotkać Tego, który przychodzi, aby nam wskazać drogi prawdy, pokoju i miłości" - zaapelował na zakończenie.

Po odczytaniu orędzia papież przystąpił do składania życzeń w  kilkudziesięciu językach.

Na placu świętego Piotra zgromadziło się kilkadziesiąt tysięcy osób.

ss, pap