Kilka dni temu, w środę 28 stycznia, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości poinformował, że Jarosław Kaczyński przebywa w szpitalu. Jak sprecyzował Rafał Bochenek, powodem hospitalizacji jest infekcja.
Jarosław Kaczyński trafił do szpitala. Najnowsze informacje
„Taki mamy w Polsce chorobowy czas. Zakładamy, że wszystko potrwa kilka dni. Zdarza się nawet naszemu liderowi. Przestrzegam przed nadmiernymi emocjami i nieuzasadnionymi wnioskami. Wszyscy działamy zgodnie z planem” – podsumował we wpisie na portalu X (dawnym Twitterze – red.).
Głos w sprawie zabrał Jan Maria Tomaszewski, brat cioteczny Jarosława Kaczyńskiego. — Tak, codziennie odwiedzam Jarka. Na razie jest dobrze, czuje się lepiej — powiedział w rozmowie z „Super Expressem”. Jak nieoficjalnie ustalił Onet, Jarosław Kaczyński miał zbagatelizować pierwsze oznaki choroby. I chociaż przemarzł w czasie jednej z wizyt w terenie, forsował organizm, pracując w tradycyjnym trybie.
Dwa obozy w PiS-ie. „Do szpitala nie jedzie się z byle czym” kontra „Nie ma alarmu”
Z kolei Radio Wnet ustaliło, że pod nieobecność Jarosława Kaczyńskiego prezydium PiS oraz komitet wykonawczy partii odbędą się pod przewodnictwem Mariusza Błaszczaka. „Sytuacja w partii jest napięta. Niewykluczone, że dłuższa nieobecność Jarosława Kaczyńskiego może doprowadzić do eskalacji napięcia między dwoma największymi frakcjami w PiS, skupionymi wokół Patryka Jakiego i Mateusza Morawieckiego” – czytamy.
W rozmowie z Onetem głos anonimowo zabrali politycy PiS. — Do szpitala nie jedzie się z byle czym — mówił jeden z posłów. — Jarosław Kaczyński jest starszym człowiekiem. Tak bywa w jego wieku, że każdą chorobę trzeba traktować poważnie – dodał kolejny. Polityk PiS z wierchuszki oznajmił wprost: „Nie ma alarmu”. — W PiS nie odbywa się żadne konklawe, choć niektórym może się tak wydawać – rzucił kolejny.
Czytaj też:
Spór o nominacje ambasadorskie. Polacy wskazali winnego. Sondaż dla „Wprost”Czytaj też:
Niepewna przyszłość Zbigniewa Ziobry. „Jego aktywność nam nie służy”
