Premier Izraela Ariel Szaron niespodziewanie spotkał się przed południem z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem w egipskim kurorcie Szarm el-Szejk, dokąd obaj przybyli na szczyt izraelsko-palestyński. Z wcześniejszych informacji wynikało, że szczyt rozpocznie się około południa.
Rano z obydwoma przywódcami - Szaronem i Abbasem - przeprowadził odrębnie rozmowy gospodarz szczytu, prezydent Egiptu Hosni Mubarak, który odegrał kluczową rolę w doprowadzeniu do spotkania. Zdaniem obserwatorów, egipska mediacja miała zasadnicze znaczenie także dla zapowiedzi izraelsko-palestyńskiego rozejmu.
W szczycie w Szarm el-Szejk obok Mahmuda Abbasa, Ariela Szarona i Hosniego Mubaraka, ma także uczestniczyć król Jordanii Abdullah II.
Wtorkowe spotkanie Szaron-Abbas w egipskim Szarm el Szejk jest pierwszym od ponad czterech lat szczytem izraelsko-palestyńskim.
"Ten szczyt zadecyduje o odmrożeniu procesu pokojowego - to najważniejsza tego rodzaju próba, podejmowana od lat" - powiedział w poniedziałek w Londynie arabski politolog, wydawca dziennika "Al- Hayat", Ghassan Czerbel.
ss, em, pap