Tama śmierci

Dodano:   /  Zmieniono: 
Co najmniej 25 osób zginęło, a ponad 400 uznano za zaginione, kiedy woda z uszkodzonej tamy w pobliżu miejscowości Pasni w południowo-zachodniej części Pakistanu zalała pobliskie miejscowości.
Z informacji pakistańskich mediów wynika, że liczba ofiar może okazać się znacznie wyższa; ratownicy nie dotarli jeszcze do kilku zalanych wsi, położonych w pobliżu tamy Shadi Kor. Kataklizm dotknął bezpośrednio pięć wsi, zamieszkanych przez pięć tys. osób. Wsie te praktycznie zostały zmyte do Morza Arabskiego.

W akcji ratowniczej w rejonie Pasni uczestniczy wojsko. Rzecznik armii Mudasser Butt powiedział, że żołnierzom udało się wyłowić z morza ponad 1200 osób, porwanych przez falę powodziową.

Do uszkodzenia tamy doszło w czwartek wieczorem po trwających nieprzerwanie od tygodnia obfitych opadach. Miejscowi synoptycy twierdzą, iż takiej sytuacji w regionie nie notowano od 15 lat. Zniszczonych zostało wiele dróg w pobliżu tamy, doszło też do  osunięć zboczy. Jeszcze przed uszkodzeniem tamy w rejonie w  wypadkach, związanych z sytuacją pogodową, zginęło co najmniej 46 osób, głównie w mieście Pasni. Połowa miasta w piątek rano pozostawała pod wodą - powódź zmyła też wiele mostów. Powódź bezpośrednio dotknęła 30 tysięcy mieszkańców miasta. Zniszczona została też główna autostrada, łącząca południowe wybrzeże Pakistanu z resztą kraju. Na trasie tej m.in. zaginął autobus z 30 pasażerami.

Śnieg i deszcz sprawiły też, że od dwu dni pozostaje zamknięta Autostrada Karakorum, łącząca Pakistan z Chinami.

em, pap