"To nie ring bokserski, to Duma, gdzie ma miejsce walka polityczna, a nie walka na pięści" - powiedziała wiceprzewodnicząca Dumy Lubow Sliska.
Żyrinowski - przewodniczący nacjonalistycznej Liberalno- Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) - jest znany z ekstrawaganckich i agresywnych zachowań. Zdarzyło mu się już na oczach telewidzów szarpać deputowaną, oblać sokiem interlokutora i wymieniać ciosy z politycznymi rywalami.
Tym razem jednak Duma uznała, że posunął się za daleko, gdy jego wymiana zdań z deputowanym "Ojczyzny" Andriejem Sawieljewem przerodziła się w utarczkę i bijatykę z udziałem około 20 osób.
Utarczkę wywołał spór w sprawie wyników wyborów lokalnych w polarnym jamalsko-nienieckim okręgu autonomicznym, gdzie, jak utrzymuje Żyrinowski, kandydaci jego partii w wyborach gubernatora zostali zastraszeni.
ss, pap