Berlusconi odchodzi i... zaraz wraca (aktl.)

Berlusconi odchodzi i... zaraz wraca (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Pod naciskiem części swej koalicji centroprawicowej premier Włoch Silvio Berlusconi ostatecznie zdecydował się w środę złożyć dymisję w nadziei, że powoła nowy rząd z odnowionym programem.
Informację o dymisji, przekazaną najpierw dziennikarzom, Berlusconi potwierdził trochę później w Senacie. Następnie udał się do prezydenta Republiki Carlo Azeglio Ciampiego, na którego ręce złożył rezygnację.

Prezydent nie przyjął dymisji natychmiast, polecając szefowi rządu "pozostanie na stanowisku i kierowanie sprawami bieżącymi".

Rezygnacji premiera oczekiwano w poniedziałek wieczorem, ale ku  ogólnemu zaskoczeniu Berlusconi zrezygnował w ostatniej chwili z  tego kroku, pogłębiając kryzys w łonie większości, tlący się od  klęski centroprawicy w wyborach regionalnych na początku kwietnia. Kryzys ujawnił się, gdy w miniony piątek chrześcijańscy demokraci z UDC wycofali z rządu swych czterech ministrów. Ich stanowisko poparli konserwatyści z neofaszystowskiego Sojuszu Narodowego (AN).

W wyborach 3-4 kwietnia centroprawica straciła na rzecz centrolewicy sześć z ośmiu regionów, którymi dotychczas rządziła.

Berlusconi twierdzi, że jego koalicja pokona rozbieżności i  dotrwa u władzy do końca mandatu, który upływa wiosną 2006 r.

W najbliższych dniach Berlusconi przeprowadzi konsultacje z  koalicjantami i prezydentem, aby następnie podjąć próbę sformowania nowego rządu.

ss, em, ks, pap