"Niemcy należą do krajów, które zyskały na rozszerzeniu Unii" - podkreślił Braun.
Z przeprowadzonej przez DIHK ankiety wynika, że 31 proc. niemieckich firm pozytywnie ocenia wpływ przystąpienia dziesięciu nowych krajów do UE. 56 proc. przedsiębiorców uważa, że rozszerzenie nie wpłynęło bezpośrednio na ich sytuację. Tylko 13 proc. obawia się negatywnych skutków dla własnej firmy. W ankiecie uczestniczyło 2400 przedsiębiorstw.
Do najważniejszych zmian po 1 maja 2004 r. Braun zaliczył likwidację kontroli celnych, wzrost bezpieczeństwa prawnego w nowych krajach oraz usunięcie wielu przeszkód hamujących wcześniej inwestycje.
Zdaniem DIHK, wśród niemieckich firm wzrasta zainteresowanie zatrudnianiem pracowników z nowych krajów Unii. Powodem jest chęć wykorzystania ich kompetencji językowych i znajomości kraju pochodzenia oraz obniżenie kosztów działania.
Braun zaapelował do niemieckich władz o to, by postępowały fair z partnerami z krajów środkowo- i wschodnioeuropejskich. "Powinniśmy wystrzegać się postawy polegającej na tym, że chcemy korzystać z obecności tych krajów w Unii, ale równocześnie nie dopuszczamy ich do dobrodziejstw wynikających z unijnego rynku wewnętrznego" - czytamy w oświadczeniu Brauna.
Jego zdaniem, wykorzystanie pełnego siedmioletniego (do 2011 r.) okresu ochronnego dla niemieckiego rynku pracy nie jest zgodne z interesami niemieckiej gospodarki. "Powinniśmy nastawić się we wszystkich dziedzinach na konkurowanie z Europą Środkową, zamiast stanąć po upływie okresu przejściowego w obliczu gwałtownych zmian" - powiedział.