Szaron nie wróci do zdrowia

Szaron nie wróci do zdrowia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Premier Izraela Ariel Szaron, który doznał rozległego wylewu krwi do mózgu, mimo pierwszych pocieszających objawów po siedmiogodzinnej operacji raczej nie powróci do pracy - ocenili w czwartek lekarze.
Jak poinformowano w czwartek, Szaron reaguje na bodźce. Jednak lekarze Szpitala Uniwersyteckiego i innych klinik izraelskich, pytani przez dziennikarzy o perspektywy powrotu Szarona do  zdrowia, wyrażali zgodnie opinię, iż perspektywa odzyskania przez niego sprawności mózgowej po tak ciężkim wylewie "jest bliska zeru".

Rzymski dziennik "La Repubblica" cytuje anonimowe, ale  "autorytatywne" izraelskie źródło polityczne: "stan premiera jest krytyczny i może on nie wrócić do zdrowia".

Dyrektor jerozolimskiego szpitala Hadasa, dr Szlomo Mor-Josef, powiedział reporterom na temat pierwszych zachęcających objawów pooperacyjnych u swego pacjenta: "Jest to powolny proces; potrzeba co najmniej 48 godzin, aby dodać coś więcej".

Wszyscy przywódcy polityczni na świecie, od sekretarza generalnego ONZ Kofi Annana po liderów Autonomii Palestyńskiej, wyrażają zaniepokojenie dalszym rozwojem stosunków izraelsko- palestyńskich po zejściu Szarona ze sceny politycznej.

W Iranie ultrakonserwatywny prezydent Mahmud Ahmadineżad, który oburzył znaczną część społeczności międzynarodowej, gdy apelował o  wykreślenie Izraela z mapy świata, wyraził nadzieję, że izraelski premier "połączy się ze swymi przodkami".

"Różnica między Szaronem a większością izraelskich polityków polega na tym, że podczas gdy Szaron nie lubił procesu pokojowego, bo wolałby +Wielki Izrael+, był jednak gotów go realizować, bo  uważał że jest konieczny dla państwa" - powiedział w czwartek prezes stowarzyszenia "Midrasz", wybitny polski publicysta Konstanty Gebert.

Szef Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Palestyńskiej, Omar Faris, obawia się, że centrowa partia Kadima, budowana wokół Szarona, "może rozlecieć się jak domek z kart".

ss, ks, pap

 0

Czytaj także