Prokuratura Generalna Rosji wszczęła nową sprawę karną wobec mieszkającego w W. Brytanii byłego ministra spraw zagranicznych Czeczenii Ahmeda Zakajewa, mając nadzieję, że zarzuty o wzniecanie nienawiści na tle etnicznym podpadają pod brytyjską ustawę o terroryzmie.
Władze rosyjskie mają nadzieję, że ponieważ nowe zarzuty - o wzniecanie nienawiści na tle etnicznym - podpadają pod brytyjską ustawę o terroryzmie, również w Wielkiej Brytanii zostanie wszczęta przeciwko niemu sprawa - podkreśla portal newsru.com.
"W czerwcu i lipcu 2006 r. obywatel Federacji Rosyjskiej Zakajew, przebywający na terytorium Wielkiej Brytanii, udzielił różnym środkom masowego przekazu kilku wywiadów, w których pozwolił sobie na takie wyrażenia jak +wypędzić Rosjan z Czeczenii", +wyrzucić Rosjan+, +nieludzkie metody rosyjskich agresorów+ itd." - pisze prokuratura w oświadczeniu. Zdaniem prokuratury sformułowania te "noszą cechy wzniecania nienawiści wobec osób narodowości rosyjskiej, tworzą negatywny stereotyp etniczny Rosjan. W ten sposób Zakajew przypisuje Rosjanom wrogie działania i niebezpieczne zamiary w stosunku do mieszkańców Republiki Czeczeńskiej i w istocie grozi użyciem przemocy wobec ludności rosyjskojęzycznej" - brzmią zarzuty wobec czeczeńskiego separatysty. Prokuratura twierdzi, że w jednym z wywiadów Zakajew przedstawił zabitego na początku lipca Szamila Basajewa, uważanego przez Rosjan za najgroźniejszego terrorystę w kraju, jako bohatera i wybitnego dowódcę.
Zakajew oświadczył w rozgłośni "Echo Moskwy", że "jest gotów stanąć przed brytyjskim sądem" w związku z nowymi zarzutami. Wyraził zadowolenie z "poczynań" Prokuratury Generalnej Rosji, gdyż jego zdaniem "brytyjski sąd jest najodpowiedniejszą strukturą mogącą ocenić pod względem prawnym" i jego wypowiedzi, i politykę Rosji na Północnym Kaukazie. Zapewnił też, że nigdy nie wzywał do "wypędzenia Rosjan z Czeczenii", gdyż nie jest ani szowinistą, ani rusofobem i ma wielu rosyjskich przyjaciół, którzy mogą to potwierdzić w sądzie. Podkreślił przy tym, że nie wycofuje swoich poprzednich opinii, że w Czeczenii dochodzi do "ludobójstwa, przestępstw i łamania praw człowieka". Natomiast o Basajewie wyraził się, że "nie był terrorystą, tylko dowódcą".
Wcześniej rosyjskie władze oskarżyły Zakajewa o "bunt zbrojny, organizowanie nielegalnych zbrojnych ugrupowań i zamach na życie współpracownika organów ochrony prawa". Jest także oskarżony w sprawie ataku terrorystycznego na teatr na Dubrowce w 2002 r. i domagały się jego ekstradycji. Anglicy odrzucają te żądania, argumentując, że otrzymał on azyl polityczny na Wyspach Brytyjskich na podstawie orzeczenia sądu, a rząd nie ma prawa ingerować w sprawy sądownictwa. W styczniu tego roku władze brytyjskie oświadczyły, że sąd brytyjski nie otrzymał dotąd od Rosji dowodów na związki Zakajewa z działalnością terrorystyczną, na podstawie których można by go wydać Moskwie.
pap, em
"W czerwcu i lipcu 2006 r. obywatel Federacji Rosyjskiej Zakajew, przebywający na terytorium Wielkiej Brytanii, udzielił różnym środkom masowego przekazu kilku wywiadów, w których pozwolił sobie na takie wyrażenia jak +wypędzić Rosjan z Czeczenii", +wyrzucić Rosjan+, +nieludzkie metody rosyjskich agresorów+ itd." - pisze prokuratura w oświadczeniu. Zdaniem prokuratury sformułowania te "noszą cechy wzniecania nienawiści wobec osób narodowości rosyjskiej, tworzą negatywny stereotyp etniczny Rosjan. W ten sposób Zakajew przypisuje Rosjanom wrogie działania i niebezpieczne zamiary w stosunku do mieszkańców Republiki Czeczeńskiej i w istocie grozi użyciem przemocy wobec ludności rosyjskojęzycznej" - brzmią zarzuty wobec czeczeńskiego separatysty. Prokuratura twierdzi, że w jednym z wywiadów Zakajew przedstawił zabitego na początku lipca Szamila Basajewa, uważanego przez Rosjan za najgroźniejszego terrorystę w kraju, jako bohatera i wybitnego dowódcę.
Zakajew oświadczył w rozgłośni "Echo Moskwy", że "jest gotów stanąć przed brytyjskim sądem" w związku z nowymi zarzutami. Wyraził zadowolenie z "poczynań" Prokuratury Generalnej Rosji, gdyż jego zdaniem "brytyjski sąd jest najodpowiedniejszą strukturą mogącą ocenić pod względem prawnym" i jego wypowiedzi, i politykę Rosji na Północnym Kaukazie. Zapewnił też, że nigdy nie wzywał do "wypędzenia Rosjan z Czeczenii", gdyż nie jest ani szowinistą, ani rusofobem i ma wielu rosyjskich przyjaciół, którzy mogą to potwierdzić w sądzie. Podkreślił przy tym, że nie wycofuje swoich poprzednich opinii, że w Czeczenii dochodzi do "ludobójstwa, przestępstw i łamania praw człowieka". Natomiast o Basajewie wyraził się, że "nie był terrorystą, tylko dowódcą".
Wcześniej rosyjskie władze oskarżyły Zakajewa o "bunt zbrojny, organizowanie nielegalnych zbrojnych ugrupowań i zamach na życie współpracownika organów ochrony prawa". Jest także oskarżony w sprawie ataku terrorystycznego na teatr na Dubrowce w 2002 r. i domagały się jego ekstradycji. Anglicy odrzucają te żądania, argumentując, że otrzymał on azyl polityczny na Wyspach Brytyjskich na podstawie orzeczenia sądu, a rząd nie ma prawa ingerować w sprawy sądownictwa. W styczniu tego roku władze brytyjskie oświadczyły, że sąd brytyjski nie otrzymał dotąd od Rosji dowodów na związki Zakajewa z działalnością terrorystyczną, na podstawie których można by go wydać Moskwie.
pap, em