Nierozważna i romantyczna

Nierozważna i romantyczna

Kto jest ojcem dziecka Bridget, Mark Darcy (Colin Firth) czy Jack (Patrick Dempsey)?
Kto jest ojcem dziecka Bridget, Mark Darcy (Colin Firth) czy Jack (Patrick Dempsey)?
Choć nie wygląda jak milion dolarów, swoim twórcom przyniosła milionowe zyski. Na ekrany wchodzi trzeci film, a do księgarni czwarta książka o Bridget Jones. Bohaterka, która podbiła serca czytelników i widzów dekady temu, jest szczuplejsza, a słynny dziennik pisze na tablecie. Kolejny sukces?

Bridget myśli, że wszystko jest w porządku. W pracy jest nową, ulepszoną wersją siebie, rozdaje polecenia z taką sprawnością, jakby grała w jakimś serialu politycznym. Myślimy, że się ogarnęła, ale to nie trwa długo. Równowagę w pracy niszczy jej życie prywatne, jak u nas wszystkich zresztą” – komentuje reżyserka „Bridget Jones 3” Sharon Maguire. Zna Bridget jak mało kto, w końcu pierwszy film o singielce z Londynu zrobiła 15 lat temu. Największą atrakcją nowego filmu o przygodach fajtłapowatej Angielki stanowi pytanie, kto jest ojcem jej dziecka – znany z pierwszych dwóch książek i filmów nieco nadęty Mark Darcy (oczywiście Colin Firth) czy przystojny Amerykanin Jack (w tej roli znany z serialu „Chirurdzy” Patrick Dempsey)? Panna Jones jest co prawda starsza, ale tylko pozornie mądrzejsza. Ma teraz 43 lata, piastuje wysokie stanowisko w telewizji, dzięki morderczym treningom zeszczuplała, stać ją na lepsze ubrania. Cały czas może liczyć na swoją miejską „rodzinę”: Jude, Shazzer i Toma. „Naprawdę nie wiem, jak sobie ściągasz na głowę te wszystkie zwroty akcji” – komentuje jej przygody Shazzer. Na tym nie koniec – na ekranie zobaczymy jeszcze, jak Bridget próbuje wybrnąć z niezręcznej sytuacji, nie urażając żadnego z potencjalnych ojców dziecka, przez co pakuje się w jeszcze głębsze, towarzyskie bagno. Wraca też nieoceniona mama Jones, która podejrzewa, że skoro córka nie wie, z kim zaszła w ciążę, to pewnie brała udział w trójkącie. W październiku wyjdzie czwarta część „Dzienników…”; z pierwszych zapowiedzi wynika, że opowie o tym samym okresie życia bohaterki, co film. Wszystko wspaniale, pytanie tylko, co nowego stworzona przez brytyjską pisarkę Helen Fielding Bridget Jones ma nam do powiedzenia?

Powrót do przeszłości

Krótko przypomnijmy, że 30-letnia singielka po raz pierwszy zawitała do księgarń w 1996 r. Z jej dziennika dowiedzieliśmy się, że choć ma atrakcyjną pracę i przyjaciół, czegoś jej w życiu brakuje i czuje się żałośnie, spędzając Nowy Rok w towarzystwie rodziców, ich sąsiadów i lekko obleśnego wujka. Najgorsza z całego tego towarzystwa jest jej matka, która próbuje ją zeswatać z ubranym w idiotyczny sweter, nadętym prawnikiem Markiem Darcym. Bridget jest bardziej zainteresowana swoim seksownym i niestałym w uczuciach szefem Danielem Cleaverem. Wychodząc kilka razy w tygodniu na drinka z przyjaciółkami i obowiązkowym przyjacielem gejem, Bridget omawia kosmiczne skomplikowanie relacji damsko-męskich, bo, jak wiadomo z przewodników, kobiety są z Wenus, a faceci z Marsa. Najgorsze w nowym układzie jest to, że kobiety mimo rewolucji seksualnej i niezależności finansowej nadal muszą się zdać na inicjatywę mężczyzn i czekać na zaproszenie na randkę, telefon lub oświadczyny. A w czasie tego oczekiwania Bridget musi sobie radzić z rozstaniem rodziców i nagłą, wiele lat spóźnioną emancypacją swojej matki. Stale jest też na diecie, choć trzeba przyznać, że niezbyt ortodoksyjnej, bo często zamienia zdrowe, warzywne przekąski na czekoladowe croissanty. Ale gdy wreszcie chudnie, zewsząd słyszy, że wygląda źle i niezdrowo. Bo tak naprawdę nie ma nadwagi – jak kilkanaście lat później policzą internauci, ważąca ok. 58 kg Bridget miałaby nadwagę, gdyby była wzrostu siedzącego psa. Dwadzieścia lat temu „Dziennik Bridget Jones” doskonale wpisał się w swój czas. Bohaterka reprezentowała pierwsze pokolenie samodzielnych singielek, które, mimo że korzystały ze zdobyczy feminizmu i kapitalizmu, czuły się niepewne i zagubione, a przede wszystkim piekielnie samotne. Dobra praca zwolniła kobiety z konieczności dobrego ożenku, grupa przyjaciół zastąpiła rodzinę, poradniki i kolorowe magazyny rady rodziców, a gotowe dania z Marks & Spencer konieczność szykowania posiłków.

Choć zaczytywały się w prozie feministycznej, wciąż żyły w społeczeństwie niewiele różniącym się od tego, które w „Dumie i uprzedzeniu” opisywała Jane Austen (Fielding inspirowała się zresztą tą powieścią). Nie bez znaczenia był też kontekst społeczny i polityczny. W Wielkiej Brytanii po kilkunastu latach doszli do władzy laburzyści, a w parlamencie zasiadła największa dotąd liczba kobiet. Rozkręcało się też zjawisko Cool Britannia, mające przywrócić Londynowi status najmodniejszej i najbardziej muzycznej stolicy świata. To były czasy, gdy słuchało się brit-popu, czyli Oasis, Pulp, Placebo, albo jak kto woli – Spice Girls. Bridget Jones, choć przyjechała z niewielkiej wioski Grafton Underwood, leżącej ponad 100 km od stolicy, szybko przesiąkła atmosferą Londynu. Sam „Dziennik…” powstał na bazie cotygodniowych felietonów Helen Fielding opisujących życie nad Tamizą młodych, niezależnych kobiet. Pisarka już wcześniej wykazała się satyrycznym talentem, pisząc w 1994 r. „Potęgę sławy”, wyśmiewającą kult celebrytów, zanim na dobre zaczęły go wyznawać tabloidy oraz portale plotkarskie. O swojej powieści mówiła tak: „Historia Bridget Jones jest tak naprawdę o tym, że czego innego chcemy, a co innego wydaje nam się, że powinnyśmy chcieć”. „Dziennik Bridget Jones” sprzedał się do dziś w ponad dwóch milionach egzemplarzy i zainspirował powstanie nowego nurtu w literaturze, zwanego chick-lit, czyli „literatura dla babeczek”. Trzy lata po pierwszym „Dzienniku…” pojawił się drugi, a w 2001 r. powstał pierwszy film. Bridget stała się globalnym fenomenem kulturowym.

I dziennik stworzył kobietę

Oczywiście nie obyło się bez kontrowersji. Gdy producenci ogłosili, że sztandarową bohaterkę brytyjskiej literatury zagra pochodząca z Teksasu Renée Zellweger, wybuchła niemal taka sama burza, jak po tym, gdy do roli amerykańskiej do cna Scarlett O’Hary zatrudniono Brytyjkę Vivien Leigh. Zellweger doskonale wybrnęła z zadania, które polegało nie tylko na przybraniu na wadze. Przede wszystkim stworzyła kapitalną, ciepłą i zabawną postać, a scena, w której lekko podchmielona śpiewa w piżamie „All by Myself”, przeszła do historii kina. Aktorka dostała za „Dziennik Bridget Jones” pierwszą nominację do Oscara (jak wiadomo, Akademia zawsze umie docenić przemianę fizyczną do roli) i awansowała do pierwszej ligi gwiazd. Podobnie jak mało znany wcześniej Colin Firth. Filmowy „Dziennik…” wykreował też nowy typ amantki. Do tej pory na ekranie królowały zimne piękności rodem ze starego Hollywood: Lauren Bacall, Greta Garbo, Ava Gardner, Rita Hayworth, lub piękności ciepłe, czego sztandarowym przykładem są oczywiście Marilyn Monroe lub Claudette Colbert. „Ich noce” Franka Capry z udziałem tej ostatniej wciąż wygrywają w rankingach na najpopularniejszą komedię romantyczną.

Potem kinem zawładnęła dziewczęca, lecz niedościgle idealna Audrey Hepbourn, następnie posągowa Kim Basinger czy Michelle Pfeiffer. W latach 80. i 90. pojawiły się na ekranach „dziewczyny z sąsiedztwa”, o dyskretniejszej urodzie, takie jak Meg Ryan, Kirsten Dunst czy Alicia Silverstone. Przejęta swoim cellulitem, nosząca gigantyczne, korygujące figurę majtki i paląca papierosa za papierosem Bridget Jones wyglądała przy nich jak niechlujna kuzynka, z którą publicznie lepiej się nie pokazywać. I w tym tkwił urok tej bohaterki – w niedoskonałościach, o których wstydziłyby się powiedzieć, a nawet pomyśleć dawne ekranowe diwy. Przyzwolenie na bycie sobą stało się wyzwalające. I atrakcyjne. „Podobasz mi się dokładnie taka, jaka jesteś” – wyznał Bridget Mark Darcy, czym trafił nie tylko do jej serca, ale i milionów czytelniczek oraz widzek. „Moja bohaterka po prostu pokazała, że błędy to rzecz ludzka” – powiedziała, przyznajmy – niezbyt odkrywczo, w jednym z telewizyjnych wywiadów Renée Zellweger, zbierając burzę oklasków. W tym samym czasie hitem amerykańskiej telewizji stał się serial „Seks w wielkim mieście”, którego bohaterka, równie przeciętnej urody co Bridget, za to dużo szczuplejsza i dzięki karcie kredytowej lepiej ubrana, umacniała ekranowy kult kobiety szlachetnie samotnej. Mowa oczywiście o Carrie Bradshaw, w dzień niezależnej dziennikarce plotkującej o trendach, a przede wszystkim o związkach i potrzebach seksualnych, a wieczorem singielce usychającej z tęsknoty za niedostępnym emocjonalnie Mr. Bigiem. Carriei Bridget są zresztą wymieniane jednym tchem jako przykłady bohaterek postfeministycznych, ekonomicznie wyzwolonych, ale społecznie i emocjonalnie wciąż usidlonych i skupionych aż nadto na jednym tylko obszarze życia, jakim są związki. Powrót Carrie w filmowej wersji „Seksu w wielkim mieście” okazał się sukcesem kasowym (produkcja zarobiła ponad 400 mln dolarów) i porażką artystyczną, bo główna bohaterka przypominała karykaturę samej siebie. Czy podobny los spotka Bridget Jones? Niewykluczone, bo przez ostatnich 15 lat w kinie i telewizji pojawiły się nowe bohaterki, dużo bardziej neurotyczne lub niezorganizowane niż ona. Pierwszy z brzegu przykład to wymyślona i grana przez Lenę Dunham Hannah Horvath z serialu „Dziewczyny”. Inny typ? A choćby nowa ulubienica Ameryki, komiczka i aktorka Amy Schumer (rok temu mogliśmy ją oglądać w filmie pod wiele mówiącym tytułem „Wykolejona”) – nie wstydzi się absolutnie niczego, a już najmniej własnych wpadek. Tak samo Melissa McCarthy, której widoczna tusza nie przeszkodziła zostać jedną z ulubionych aktorek w Stanach. Z kolei w kinie dla młodych dorosłych (tzw. young adults) królują wysportowane, ratujące świat przed zagładą lub totalitarnymi systemami bohaterki takich filmów jak „Igrzyska śmierci” czy „Niezgodna”.

Na tym tle Bridget może się okazać zamrożoną w czasie ciocią, która na imieninach opowiada wciąż te same anegdoty z czasów dawnej świetności. Co ciekawe, producenci zrezygnowali z jednej z charakterystycznych cech bohaterki – jej (urojonej) nadwagi. „Po prostu spodobał nam się pomysł, że po 15 la tach Bridget wreszcie osiągnęła idealną wagę, coś między rozmiarem 38 a 40, a nadal ma problemy sercowe i czuje się samotna” – mówi Maguire. Niewykluczone, że zmianę wymusiła sama Renée Zellweger, która od premiery pierwszego filmu o Bridget pojawiała się w mediach głównie z powodu wymuszonych przez rolę skoków wagi i zmiany chłopaków. Gdy dwa lata temu zmieniła się nie do poznania, spekulacjami, czy aktorka padła ofiarą nieudanej operacji plastycznej, żywiły się przez tygodnie nie tylko brukowce, ale i poważniejsze media. Sama Zellweger milczała. Zabrała głos w swojej sprawie dopiero w maju tego roku, gdy jeden z poważniejszych serwisów piszących o kinie zadrwił z tego, jak aktorka wygląda w zwiastunie „Bridget Jones 3”. A wygląda po prostu… starzej niż 15 lat temu. Co ciekawe, nikt nie skomentował tego, że widocznie posunął się w latach także Colin Firth.

„Za chuda, za gruba, wygląda na swój wiek, lepiej jej w ciemnych włosach, ma cellulit na udach, skandalicznie zrobiony lifting twarzy, łysieje, ma otłuszczony brzuch, tyłek. Brzydkie buty, brzydkie stopy, brzydki uśmiech, brzydkie dłonie, brzydka sukienka i brzydki śmiech; oto kilka przykładów tematów, które po cichu wyliczają, i elementów, które świadczą o wartości człowieka. Kto się nie zmieści w wąskich widełkach ideału, traci społeczną akceptację, zawodową wartość i naraża się na okrucieństwo oraz poniżenie” – napisała na portalu Huffington Post Zellweger. Gdyby Bridget Jones przyszła na świat 20 lat później, zamiast lekkiego zawstydzenia własną niedoskonałością miałaby pewnie ostrą depresję, a zielone smoothie z jarmużem co chwilę pewnie zastępowałaby – zgodnie z własną logiką dietetycznych zamienników – Krwawą Mary.

Hit czy kit?

„Bridget Jones 3” może nie być hitem, jakiego oczekują producenci, mimo że prace nad filmem trwały kilka lat, w trakcie których zmieniali się reżyserzy, scenarzyści, a także obsada – Hugh Grant, czytając kolejne wersje skryptu, zrezygnował z roli Daniela Cleavera. Przy pierwszym filmie pracował spec od komedii romantycznych Richard Curtis („Cztery wesela i pogrzeb”, „Notting Hill”, „To właśnie miłość”), tutaj scenariusz pomagała pisać aktorka Emma Thompson (także autorka filmowej adaptacji „Rozważnej i romantycznej”), grająca też jedną z drugoplanowych ról. Nadzieje na sukces filmu studzi chłodne przyjęcie książki „Bridget Jones. Szalejąc za facetem”, która wyszła w 2013 r., po 14 latach od poprzedniej części „Dzienników”. Okazało się, że randkująca w internecie, ekscytująca się postami na Twitterze, matkująca dwójce dzieci, 50-letnia wdowa „Bridge” jest karykaturą samej siebie, a nie zabawną satyrą na składające się w coraz większej części z samotnych rodziców społeczeństwo. Choć umie korzystać z nowoczesnych gadżetów, nie nadąża za rzeczywistością. Paradoksalnie największym zarzutem wobec Bridget było więc to, że ani trochę się nie zmieniła. Miejmy nadzieję, że filmu nie czeka taki sam los. Bo o ile Bridget Jones umie i może żyć bez mężczyzny, to samotne życie bez publiczności nie wchodzi w grę. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 37/2016
Więcej możesz przeczytać w 37/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 37/2016 (1753)

  • Wszystkie dzieci są nasze. Imigranci też. 11 wrz 2016, 20:00 Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju – mawiał Stefan Kisielewski. Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku straciliśmy epokową szansę: transformacji roli państwa w systemie... 3
  • Krynica rozsądku 11 wrz 2016, 20:00 Forum Ekonomiczne w Krynicy (o którym dość obszernie piszemy w tym wydaniu „Wprost”) już dawno przestało być wyłącznie spotkaniem poświęconym gospodarce. W tym roku odbyła się tu m.in. ciekawa dyskusja zatytułowana „Polska chrześcijańska i postchrześcijańska". 3
  • Kim znów robi bum 11 wrz 2016, 20:00 Nagłe trzęsienie ziemi w Korei Północej o sile przekraczającej 5 stopni w skali Richtera okazało się testem nuklearnym wykonanym przez reżim północnokoreański dla uczczenia święta narodowego. Może to być największy ładunek atomowy... 8
  • Zdarzyło się jutro 11 wrz 2016, 20:00 Suknia Narodowa, ścianka smoleńska i Victoria’s Secret Rozenek, czyli nawet Borat z nas się śmieje. 11
  • O dwóch takich, co rządzili w mediach 11 wrz 2016, 20:00 Bracia Jacek i Jarosław Kurscy trzęsą mediami. Tyle że stoją po obu stronach politycznej barykady. Muszą balansować między braterską więzią a ideologicznymi podziałami. 12
  • Modlitwa jest moją siłą 11 wrz 2016, 20:00 Do pogróżek ze strony opozycji zdążyłam się przyzwyczaić. Trybunał Stanu nie śni mi się po nocach – mówi minister Beata Kempa, szefowa kancelarii premiera. 16
  • Bon na innowacje 11 wrz 2016, 20:00 Przedsiębiorcy, którzy chcą się wyróżnić na rynku produktem lub usługą, nie są zdani wyłącznie na siebie. Opracowanie szczegółów mogą zlecić jednostce naukowej. Bon na innowacje pokryje nawet 80 proc. kosztów takiej współpracy. 19
  • Wszyscy ludzie prezydenta 11 wrz 2016, 20:00 Minęło 13 miesięcy pracy kancelarii, a jej urzędnicy zachowują się, jakby dopiero zastanawiali się nad pomysłem na prezydenturę Andrzeja Dudy. 20
  • Trzeba walczyć o markę kraju oraz o polskie firmy 11 wrz 2016, 20:00 Większe zaangażowanie kontrolowanych przez państwo spółek w sektor bankowy, ratowanie zagranicznych inwestycji KGHM i twardą walkę o wizerunek Polski zapowiada Dawid Jackiewicz, minister skarbu. 24
  • Największe zagrożenie dla PiS 11 wrz 2016, 20:00 Wysokie poparcie w sondażach i to, że najbliższe wybory odbędą się dopiero za dwa lata, rodzą w PiS błogie zadowolenie. Groźne zadowolenie. 26
  • Polki się rozwodzą 11 wrz 2016, 20:00 Chcę rozwodu – to zdanie coraz częściej pada z ust Polek. Dziś to kobiety w dwóch przypadkach na trzy decydują się złożyć pozew w sądzie. 28
  • Rozwód może poczekać 11 wrz 2016, 20:00 – przekonuje Paweł Maciaszek, terapeuta i trener z Fundacji Rozwód? Poczekaj! 31
  • Chrześcijanka dobra i cięta 11 wrz 2016, 20:00 Małgorzata Chmielewska dzieli się z ubogimi, pomaga im, walczy z wykluczeniem. Od lat robi więc to, co teraz tak zachwyca elity w nauczaniu papieża Franciszka. Z tych samych powodów mogłaby być ikoną lewicy. Do tego pali, klnie i potrafi być straszna, a więc podoba się też... 33
  • Mali wielcy ludzie 11 wrz 2016, 20:00 Zbierają pieniądze na chorych rodziców, nie wahają się udzielić pomocy potrzebującym. Dzieci o bardzo dużych sercach i odwadze, której może pozazdrościć im niejeden dorosły. 35
  • Farmer w bolidzie 11 wrz 2016, 20:00 W poniedziałek 31 lipca poinformowano, że firma Discovery Communications kupi Scripps Networks Interactive za 14,6 mld dolarów. Kim jest John C. Malone, amerykański magnat medialny z udziałami w telewizjach Discovery i Eurosport, nowy właściciel TVN? Przypominamy tekst z 2016... 38
  • Rewolucja w bankowości zagrożona 11 wrz 2016, 20:00 Nowa unijna dyrektywa PSD II miała ułatwić firmom z sektora fintech ekspansję w sektorze usług finansowych. Dla klientów oznaczałoby to większą wygodę i niższe ceny. Może się okazać, że efekt będzie odwrotny. 42
  • Polityka, biznes i… polityka 11 wrz 2016, 20:00 XXVI Forum Ekonomiczne w Krynicy zorganizowane pod hasłem „Europa w obliczu wyzwań – zjednoczeni czy podzieleni?” to nie tylko tradycyjne rozmowy o ekonomii i gospodarce, ale także o przyszłości Polski, Europy i świata. 44
  • Polski raj 11 wrz 2016, 20:00 Dla nich przekroczenie granicy Unii Europejskiej jest równoznaczne z przekroczeniem bram do nieba. W naszym kraju są w stanie zarobić nawet 20 razy więcej niż u siebie. – To dokładnie taka sama sytuacja jaka miała miejsce z Polakami wyjeżdżającymi do USA czy innych krajów... 46
  • Zalegalizujmy pobyt Ukraińców 11 wrz 2016, 20:00 Podtrzymujemy nasz postulat: trzeba zalegalizować pobyt miliona Ukraińców, Wietnamczyków i Białorusinów w Polsce. Nasz kraj ich potrzebuje. 49
  • Najlepsi są wszechstronni 11 wrz 2016, 20:00 Przyjazność dla mieszkańców, otwartość na biznes, ale i racjonalne gospodarowanie finansami – takie były główne kryteria pierwszego rankingu miast tygodnika „Wprost”. 50
  • Biznes z sercem 11 wrz 2016, 20:00 W naszej pracy chodzi o jakość usługi, to znaczy staranność, uwagę i zrozumienie, z jaką podchodzi personel medyczny do pacjenta – mówi Beata Drzazga, prezes BetaMed SA. 54
  • Hossa Bessa 11 wrz 2016, 20:00 Rosja się nie wyżywi Rosja nie produkuje wystarczającej ilości mleka, owoców, mięsa i ryb – poinformowała w zeszłym tygodniu „Niezawisimaja Gazieta”. Rosjanie muszą co roku importować żywność wartą 27 mld dolarów, bo... 55
  • Polskie sklepy, brytyjskie ulice 11 wrz 2016, 20:00 Nasi rodacy na Wyspach zaczynają się bać. Nasilenie napaści na Polaków łączy się z nastrojami wywołanymi przez Brexit, ale niechęć do imigrantów narasta od dawna. 56
  • Brytyjczycy nie są rasistami 11 wrz 2016, 20:00 To nie Brexit wywołał falę antyimigranckich ataków. Polacy z Harlow padli ofiarą pospolitych bandytów – przekonuje Harry Mount, brytyjski pisarz i publicysta. 57
  • Bicz na Brukselę 11 wrz 2016, 20:00 Była irlandzka dziennikarka, a obecnie europejska rzeczniczka interesu publicznego, stała się prawdziwym postrachem unijnych instytucji. Ostatnio do listy ludzi, których wzięła na celownik, dołączyli obecny i były szef Komisji Europejskiej. 59
  • Miasto pokoju w strefie wojny 11 wrz 2016, 20:00 Ludzie na wschodzie Ukrainy mają już dość walk. Są zmęczeni. Chcą spokoju i pracy. Polityka ich nie interesuje, byle ruszyły kopalnie, a uprawa ziemi znowu stała się dochodowa. 62
  • Casting na dyplomatę globu 11 wrz 2016, 20:00 Nowym sekretarzem generalnym ONZ miał tym razem zostać przedstawiciel Europy Wschodniej, ale szanse na to zmalały, bo faworytem wyścigu stał się Portugalczyk. 65
  • iPhone 7: ewolucja, nie rewolucja 11 wrz 2016, 20:00 Apple po raz kolejny ściągnął na siebie wzrok całego świata przy okazji prezentacji nowego iPhone’a. Rewolucji nie będzie, ale firmie wcale o nią nie chodziło. 68
  • Know-How 11 wrz 2016, 20:00 Żywa klimatyzacja GORĄCO? WYŁĄCZCIE KLIMATYZATORY I ZOSTAŃCIE W UBRANIACH. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda wynaleźli właśnie materiał chłodzący ciało. Po jego założeniu na siebie skóra człowieka będzie zawsze chłodniejsza o dwa... 69
  • Aktywna jesień 11 wrz 2016, 20:00 Jesień to dobry czas na rozpoczęcie przygody ze sportem. Sprawdź, jaka forma aktywności będzie właściwa dla ciebie. 71
  • Badania to podstawa 11 wrz 2016, 20:00 Najczęstszą przyczyną nagłego zatrzymania krążenia przy uprawianiu sportu są nierozpoznane wrodzone choroby układu krążenia – mówi Robert Pietruszyński, lekarz kadry Polskiego Związku Kolarskiego. 74
  • NATO obradowało z Mazurkas Catering 360°! 11 wrz 2016, 20:00 O kulisach realizacji cateringowej podczas Szczytu NATO 2016 mówią Andrzej Bartkowski, prezes Grupy Mazurkas, i Mariusz Pietrzak, szef kuchni Mazurkas Catering 360°. 76
  • Pogromcy wirusów 11 wrz 2016, 20:00 Każdy nowo odkryty wirus, a są ich rocznie setki, jest potencjalnie niebezpieczny dla człowieka. Wirusolodzy dbają o to, żeby te żywotne mikroby nie wymknęły się spod kontroli. 78
  • Prometeusz przeciw Sowietom 11 wrz 2016, 20:00 Mesjanizm stał się ważnym narzędziem polskiej polityki wobec Ukrainy. II RP wspierała ukraińskich patriotów w walce ze wspólnym wrogiem, jakim była Rosja. 80
  • Nierozważna i romantyczna 11 wrz 2016, 20:00 Choć nie wygląda jak milion dolarów, swoim twórcom przyniosła milionowe zyski. Na ekrany wchodzi trzeci film, a do księgarni czwarta książka o Bridget Jones. Bohaterka, która podbiła serca czytelników i widzów dekady temu, jest szczuplejsza, a słynny dziennik pisze na... 84
  • Łatwopalny temperament 11 wrz 2016, 20:00 Mój bohater pewnie zagłosowałby na Trumpa – mówi Ben Foster, gwiazda filmu „Aż do piekła”, który właśnie wszedł do kin. 88
  • Powrót do źródeł 11 wrz 2016, 20:00 Czasy są polityczne, więc każdy film kojarzy się z polityką, ale reżyserzy wolą komentować dzisiejszą rzeczywistość w uniwersalnych opowieściach. 90
  • Cała Polska śpiewa z nami 11 wrz 2016, 20:00 Piosenki nie da się zamknąć w gablocie – mówi Jarosław Wasik, dyrektor otwartego właśnie w Opolu Muzeum Polskiej Piosenki. 92
  • Książki 11 wrz 2016, 20:00 Powrót do Breslau Marek Krajewski, „Mock” Znak Marek Krajewski uśmiercał Eberharda Mocka już bodaj dwa razy. Niedosłownie, bo sceny jego śmierci jeszcze nie opisał, ale jako bohatera powieściowego cyklu. Tymczasem policjant z Breslau... 94
  • Muzyka 11 wrz 2016, 20:00 40 lat minęło Wypromowani przez mistrza kreacji Malcolma McLarena na naczelnych chuliganów rocka Sex Pistols w końcu doczekali się antologii swoich koncertowych nagrań. W pięknie wydanym boksie uwzględniono chyba każdy zachowany takt i... 96
  • Film 11 wrz 2016, 20:00 vvv Smutek kowboja Czasem człowiek odzyskuje to, co mu niesłusznie odebrano. Tę prawdę w czasach kryzysu przypomina Antoine Fuqua w nowych „Siedmiu wspaniałych”. Historia owej siódemki zawsze odbija czasy i realia, w których powstaje.... 97
  • Znak pokoju 11 wrz 2016, 20:00 Przekażmy sobie znak pokoju” promuje postawy homoseksualne – pisze Marcin Przeciszewski. Chodzi o pierwszą w Polsce kampanię społeczną środowisk LGBT, którą wsparli katolicy związani z „Kontaktem”, „Tygodnikiem Powszechnym”,... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany