Ale Meksyk!

Ale Meksyk!

Ale Meksyk!
Ale Meksyk! / Źródło: Getty Images
I wojna światowa nie rozstrzygnęła się nad Marną, Sommą czy pod Verdun. Klęska Niemiec przypieczętowana została w… Mexico City.

Grzegorz Mathea

Z dniem pierwszego lutego zaczynamy nieograniczoną wojnę podwodną. Mimo to postaramy się utrzymać neutralność Stanów Zjednoczonych. Gdyby się to nie powiodło, proponujemy Meksykowi sojusz na następujących zasadach: prowadzimy razem wojnę, negocjacje pokojowe, zapewniamy hojne wsparcie finansowe, wyrażamy zrozumienie dla pretensji Meksyku do utraconych terytoriów w Teksasie, Nowym Meksyku i Arizonie. Szczegóły pozostawiam Panu. (...). Podpisano Zimmermann”. Początek roku 1917 nie zwiastował rychłego zakończenia I wojny światowej. W czasie trzyletnich zmagań cesarskie Niemcy wypróbowały wszystkie sposoby pokonania wroga i wreszcie sztab generalny, szukając kolejnego sposobu na zwycięstwo, uległ w początkach 1917 r. presji admirałów. Forsowali oni pomysł nieograniczonej wojny podwodnej, która miała sparaliżować płynące z obu Ameryk i z kolonii zaopatrzenie dla Wielkiej Brytanii i Francji. Niemieckie u-booty, dotychczas spętane rozkazami o oszczędzaniu jednostek neutralnych, mogłyby wreszcie działać na pełną skalę. Cesarz Wilhelm II wahał się jednak – dwa lata wcześniej zatopienie liniowca „Lusitania” u wybrzeży Irlandii i śmierć 128 amerykańskich pasażerów omal nie doprowadziły do wojny z USA. W marcu 1916 r. cesarz zdymisjonował twórcę potęgi Kaiserliche Marine adm. Alfreda von Tirpitza, który naciskał, by spuścić jego u-booty ze smyczy. Gdy jednak po rzeźni pod Verdun następca Tirpitza adm. Henning von Holtzendorff przedstawił kolejne memorandum, Wilhelm uległ i wydał marynarce, w czasie spotkania w zamku w Pszczynie 10 stycznia 1917 r., zgodę na działania totalne. Oznaczało to w praktyce rozkaz strzelania do wszelkich okrętów i statków handlowych niezależnie od bandery bez ostrzeżenia. Niemcy zdawały sobie sprawę, że nieograniczona wojna podwodna zwiększy prawdopodobieństwo przystąpienia USA do wojny. W gmachu przy Wilhelmstrasse powstał więc plan mający odwrócić uwagę Stanów Zjednoczonych od Europy. Kluczem do tego planu był pogrążony w wojnie domowej Meksyk.

Wielki brat patrzy

Fascynacja Meksykiem nie była niczym nowym dla europejskich monarchii niemieckojęzycznych. Już pół wieku wcześniej austriacki cesarz Franciszek Józef I posłał swego brata Maksymiliana, by ten objął tron cesarstwa Meksyku. Nieszczęsny Maksymilian padł ofiarą własnej naiwności oraz intryg i zakończył karierę przed zrewoltowanym plutonem egzekucyjnym. Tragiczna epopeja nie zniechęciła Europejczyków do mieszania się w wewnętrzne sprawy egzotycznego kraju. Sprzyjał temu okres względnej stabilizacji politycznej w Meksyku i długoletnia dyktatura (1876-1911) gen. Porfirio Díaza. Pruskie zwycięstwa militarne nad Danią, Austrią i przede wszystkim Francją sprawiły, że reformujące swe armie państwa Ameryki Łacińskiej chętnie zapraszały do siebie niemieckich instruktorów wojskowych. Taktykę armii pruskiej pilnie studiowano w meksykańskiej akademii wojskowej Chapultepec, mundury armii zaczęły przypominać pruskie uniformy, a na przełomie wieków meksykańscy piechurzy otrzymali doskonałe, sprawdzone w czasie wojen burskich karabiny Mauser wz. 1895.

W 1911 r. rewolucja obaliła 35-letnie rządy gen. Díaza, rozpoczynając najkrwawszą dekadę w historii Meksyku. Nowy prezydent Francisco Madero po zaledwie dwóch latach padł ofiarą zamachu stanu gen. Victoriano Huerty. Przeciw niemu z kolei zbuntowali się liderzy powstania chłopskiego – Emiliano Zapata i Francisco „Pancho” Villa oraz wpływowi generałowie armii: Álvaro Obregón i Venustiano Carranza. Gdy wspólnie obalili Huertę – zaczęli walczyć między sobą, a o zaciętości tej walki świadczy fakt, że w ciągu następnej dekady wszyscy czterej zginęli od kul. Sytuacji w Meksyku bacznie przyglądał się Wielki Brat z północy. Stany Zjednoczone traktowały terytorium sąsiada jako swoją wyłączną strefę wpływów, nerwowo reagując na jakiekolwiek próby interwencji ze strony państw europejskich. Prezydent Woodrow Wilson zamierzał trzymać się z daleka od europejskiej wojny, ale był zdecydowany bronić swojej południowej granicy. Armia USA kilkakrotnie interweniowała na terytorium Meksyku. W 1914 r. Amerykanie dokonali desantu w porcie Veracruz, przyczyniając się do obalenia reżimu Huerty. Dwa lata później ekspedycja karna przekroczyła Rio Grande w pogoni za „Pancho” Villą. Na jej czele stał jeden z najzdolniejszych amerykańskich oficerów – gen. John Pershing, zaś jego adiutantem był por. George Patton, przyszły wybitny generał z czasów II wojny światowej.

Niemieckie political fiction

Destabilizacja sytuacji w Meksyku i zaangażowanie wojsk USA nie uszło uwadze dyplomacji niemieckiej. Stojący na czele cesarskiego MSZ Arthur Zimmermann postanowił zaproponować rządowi meksykańskiemu sojusz przeciwko Stanom Zjednoczonym. Chciał wykorzystać wciąż silny w Meksyku gniew wobec utraty pół wieku wcześniej niemal połowy terytorium na rzecz USA (Teksas, Arizona, Nowy Meksyk, Nevada, Kalifornia i Utah). Zimmermann, niczym Zagłoba Niderlandy, zaproponował poparcie Niemiec w odzyskaniu utraconych ziem. Pojawienie się pomysłów z pogranicza fikcji politycznej świadczyło o desperacji, z jaką rząd niemiecki szukał możliwości zakończenia wojny. Liczono też na efekt psychologiczny, jaki na świecie mógłby wywrzeć niemiecko-meksykański sojusz. Jego sukces byłby ukoronowaniem wilhelmińskiej Weltpolitik, dzięki której niemieccy żołnierze zawędrowali do Namibii, Maroka, Kamerunu, na wyspy Samoa i do Chin, gdzie tłumili powstanie bokserów. W zamieszaniu mało kto zwrócił uwagę na fakt, że słaby i wyniszczony wojną do-

mową Meksyk nie byłby w stanie wystawić armii inwazyjnej. W przeddzień wybuchu I wojny siły meksykańskie sformowane były w 34 bataliony piechoty, 18 pułków kawalerii, 5 pułków artylerii i 1 pułk karabinów maszynowych. Wraz z jednostkami zaopatrzenia liczyły ok. 80 tys. żołnierzy. Kondycja armii meksykańskiej nie odbiegała od stereotypowego wizerunku znanego z westernów – przymusowo wcielanymi chłopami dowodziła nieudolna i skorumpowana kadra oficerska. Flota wojenna Meksyku składała się z ośmiu kanonierek i sześciu łodzi torpedowych. Planowano też zakup dwóch krążowników. Sama flota atlantycka USA liczyła 32 pancerniki. Świeża była też pamięć pogromu, jaki amerykańska marynarka sprawiła flocie hiszpańskiej dwie dekady wcześniej, zatapiając dwie eskadry u wybrzeży Kuby i Filipin. Odrębną kwestią pozostawał fakt, w jaki sposób Meksyk miałby administrować odzyskanym terytorium liczącym niemal 2 mln km kw. i zasiedlonym przez miliony Amerykanów, z których niemal każdy był uzbrojony.

Pokój nr 40

Minister Zimmermann nie przejmował się jednak szczegółami i 16 stycznia 1917 r. wysłał zaszyfrowany telegram. Ponieważ jeszcze w 1914 r. Brytyjczycy przecięli niemiecki kabel transatlantycki umożliwiający kontakt z Ameryką, Niemcy zmuszeni byli korzystać z komunikacji radiowej. Nie wiedzieli jednak, że zdolna grupa szyfrantów wywiadu Royal Navy od początku wojny była w stanie rozszyfrować większość depesz. Zespół mieszczący się w pokoju nr 40 budynku admiralicji w londyńskiej dzielnicy rządowej Whitehall stanowił oryginalną zbieraninę księgowych, prawników i matematyków, wśród których wyróżniali się 46-letni pastor William Montgomery i 31-letni absolwent Eton Nigel de Grey. 16 stycznia 1917 r. Montgomery i de Grey zabrali się do odkodowania jednej z 200 niemieckich depesz, jakie codziennie trafiały do pokoju nr 40. Rutynowa początkowo praca nabrała rumieńców, gdy w rozszyfrowanym tekście pojawiły się słowa Meksyk, Arizona i Teksas. Depesza adresowana była do hr. Johanna von Bernstorffa, niemieckiego ambasadora w Waszyngtonie, i informowała o zamiarze rozpoczęcia nieograniczonej wojny podwodnej. Jej druga część – przeznaczonado rąk hr. Heinricha von Eckardta, ambasadora Rzeszy w Meksyku, zawierała cytowaną na wstępie propozycję dla rządu meksykańskiego. Telegram zawierał też sugestię zawarcia porozumienia z Japonią, która choć formalnie należała do obozu aliantów, to od zwycięstwa w 1905 r. nad Rosją coraz bardziej manifestowała swoje zainteresowanie obszarem Pacyfiku. Szef wywiadu Royal Navy komandor William Reginald Hall, zwany przez podwładnych „Mrugaczem” ze względu na tik nerwowy twarzy, od razu zdał sobie sprawę z wagi depeszy. Od 1914 r. Brytyjczycy starali się wciągnąć USA do wojny, licząc na setki tysięcy żołnierzy zza oceanu, którzy wsparliby wykrwawione armie alianckie na froncie zachodnim. Komandor przekazał treść telegramu do Foreign Office i 23 lutego 1917 r. minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii lord Balfour przekazał depeszę ambasadorowi USA w Londynie Walterowi H. Page’owi. Dzień później kopia leżała już na biurku prezydenta Woodrowa Wilsona, zaś 1 marca 1917 r. opublikowano ją w prasie. Początkowo treść telegramu amerykańscy politycy i opinia publiczna przyjęli z niedowierzaniem jako brytyjską prowokację. Niedorzeczność oferty i jej naiwność były tak wielkie, że mało kto dał im wiarę. Między Londynem a Waszyngtonem nastąpiła gorączkowa wymiana informacji i żądanie potwierdzenia. Zespół z pokoju nr 40 był o krok od zdemaskowania – stawka była tak wielka, że kmdr Hall obawiał się, że on i jego szyfranci zostaną poświęceni w imię wyższej konieczności, jaką było wciągnięcie USA do wojny. Pomoc nadeszła z najmniej spodziewanej strony. 48 godzin po opublikowaniu telegramu jego autentyczność potwierdził sam… Zimmermann. Wszelkie wątpliwości rozwiała debata w Reichstagu 5 marca, w czasie której niefortunny minister bronił swojego planu.

Pomoc w samą porę

Publikacja telegramu Zimmermanna wywołała burzę. Amerykańska opinia publiczna uważała dotąd wojnę za wewnętrzną sprawę Europy, od której należy trzymać się z daleka. Opinię tę podtrzymywało kilkaset tysięcy imigrantów pochodzenia niemieckiego, mieszkających głównie na środkowym zachodzie USA. Publikacja uświadomiła Amerykanom, że zagrożone jest bezpośrednioich terytorium. W tamtym okresie żyli jeszcze weterani wojen z Meksykiem i wciąż żywe były wspomnienia walk na granicy. Mimo silnych tendencji izolacjonistycznych przewagę zyskali zwolennicy wojny. Nie bez znaczenia był również dług Francji i Wielkiej Brytanii winnych Ameryce zawrotną wówczas sumę 2 mld dolarów. Niemiecka flaga nad Paryżem oznaczałaby pożegnanie się z pieniędzmi i prawdopodobną recesję. 6 kwietnia 1917 r. prezydent Woodrow Wilson ogłosił przed połączonymi izbami Kongresu przystąpienie USA do wojny. Stany Zjednoczone w 1917 r. dysponowały zaledwie 128 tys. żołnierzy i 81 tys. rezerwistów. Doświadczenie bojowe zdobywane w walkach z Indianami lub meksykańskimi rebeliantami było bezużyteczne w wojnie w okopach. Musiał minąć rok, zanim pierwsi amerykańscy żołnierze weszli do akcji na froncie zachodnim. Zadanie przekształcenia masy rekrutów w sprawną machinę bojową powierzono 56-letniemu gen. Johnowi Pershingowi. Jego zawrotna kariera (awansował bezpośrednio z kapitana na generała) i charyzma okazały się gwarancją sukcesu. Co ważniejsze, generał wyposażony był też w pełnomocnictwa polityczne, co z miejsca czyniło go jednym z najważniejszych dowódców w obozie alianckim. Amerykańska pomoc nadeszła w samą porę. Nierozstrzygnięta rzeź pod Passchendaele toczona między lipcem a listopadem 1917 r. kosztowała aliantów 250 tys. zabitych. Na skraju załamania stali też walczący w obozie alianckim Włosi, rozbici jesienią 1917 r. przez Austriaków pod Caporetto. Co gorsza, dzięki rewolucji bolszewickiej i separatystycznemu pokojowi z Rosją, Niemcy mogli przerzucić na front zachodni 65 dywizji i wiosną 1918 r. ponownie znaleźli się nad Marną. Dzięki amerykańskiej pomocy rozpoczęta w lipcu 1918 r. tzw. ofensywa stu dni odparła Niemców i ostatecznie zakończyła wojnę. Do listopada 1918 r. Amerykański Korpus Ekspedycyjny liczył 2,1 mln żołnierzy i obsadzał 1/4 linii alianckich. W jego szeregach walczyli m.in. kapitanowie Harry S. Truman i Dwight D. Eisenhower. O wadze pomocy amerykańskiej świadczą słowa głównodowodzącego armii niemieckiej feldmarszałka von Hindenburga, który po wojnie napisał: „Tę wojnę wygrała amerykańska piechota w lasach Argonne”. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 16/2017
Więcej możesz przeczytać w 16/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2017 (1783)

  • Pochłopień: Albo Macierewicz, albo Platforma Obywatelska 17 kwi 2017, 19:48 Sprawy zaszły już tak daleko, że nie widzę alternatywy: jeśli ostatecznie, bez żadnych wątpliwości okaże się, że na pokładzie prezydenckiego tupolewa 10 kwietnia 2010 r. nie doszło do wybuchu, minister Macierewicz powinien się podać do dymisji. Jeśli doszło – to właściwie... 4
  • Niedyskrecje parlamentarne 16 kwi 2017, 20:00 Politycy PiS narzekają, że uwaga mediów skupia się na Bartłomieju Misiewiczu, a nie sukcesach rządu Prawa i Sprawiedliwości PARTIA RZĄDZĄCA CIERPI NA UWIĄD POLITYKI KOMUNIKACYJNEJ, choć w rządzie są aż trzy osoby za to... 8
  • Obraz tygodnia 16 kwi 2017, 20:00 20% wszystkich przekazów handlowych emitowanych w telewizjach i niemal jedną czwartą w stacjach radiowych stanowią reklamy farmaceutyków Wygrany David A. Fahrenthold Za reportaże ujawniające prawdę o filantropii Donalda Trumpa otrzymał... 10
  • Info radar 16 kwi 2017, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI #WPROSTOBYWATELSKO Dzień Ziemi ŻYJEMY W TEMPIE NIEPRAWDOPODOBNEGO PRZYSPIESZENIA. Przypomniałem sobie o tym w kontekście zbliżającego się Dnia Ziemi, który obchodzimy 22 kwietnia. Lem podkreślał, że nie zdajemy sobie... 11
  • Spięcie tygodnia 16 kwi 2017, 20:00 Stefan Niesiołowski Europejscy Demokraci Majaczenia ludzi chorych TĘ CAŁĄ KOMISJĘ MOŻNA PORÓWNAĆ DO KOMISJI BURDENKI, która dowodziła z góry założonej tezy, że zbrodnię w Katyniu popełnili hitlerowcy. Podkomisja smoleńska chce za... 12
  • Zdarzyło się jutro 16 kwi 2017, 20:00 Misiewicz jak bumerang, Trump jak tomahawk 14
  • Idzie wiosna? 16 kwi 2017, 20:00 prof. Magdalena Środa, filozofka, feministka WŁADZA KACZYŃSKIEGO JESZCZE SIĘ NIE SYPIE, ale wyraźnie nadkrusza. Zaczęło się w Brukseli, gdy po głosowaniu na przewodniczącego RE rząd starał się przekonać Polaków, że wielka klęska... 16
  • Odwalmy się od Misiewicza 16 kwi 2017, 20:00 Jan Wróbel, zawodowy nauczyciel, dziennikarz, publicysta KTO OBJĄŁ W MINIONYCH LATACH JAKIEŚ STANOWISKO ZWIĄZANE Z DECYZJAMI KA DROWYMI I NIE OTRZYMAŁ PROPOZYCJI „Weź, znajdź mi coś dla znajomej/córki/brata/Izabeli, zobaczysz, nada... 16
  • Prezes jest jak król Lear 16 kwi 2017, 20:00 Niektórzy traktują nasz serial jak film dokumentalny z Nowogrodzkiej czy zapis tego, co dzieje się za kulisami polityki – mówi Robert Górski, twórca „Ucha prezesa”. 18
  • Amber Gold, czyli kapiszon zamiast petardy 16 kwi 2017, 20:00 Dziesiątki przesłuchanych świadków, dwa doniesienia do prokuratury – to dotychczasowy rezultat prac komisji śledczej do zbadania sprawy Amber Gold. 23
  • Nowoczesna – studium upadku 16 kwi 2017, 20:00 Sypie się klub poselski Nowoczesnej, a lider jest głuchy na perswazje, by zmienić strategię lub rozdzielić funkcje. 26
  • Piesi wyklęci 16 kwi 2017, 20:00 JAN ŚPIEWAK Sprawa z zeszłego tygodnia. Henryk W., legenda Solidarności i doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego, w 2014 r. potrącił na pasach mężczyznę, omijając samochód, który zatrzymał się, by przepuścić pieszego.... 27
  • Wyrwane z martwej ręki 16 kwi 2017, 20:00 W Warszawie szajka rzekomego prawnika handlowała parcelami o sfałszowanej hipotece. Pomagali jej skorumpowani urzędnicy. 28
  • Niemiecki pokój i polska wojna 16 kwi 2017, 20:00 EWA WANAT Obserwuję ludzi w berlińskiej komunikacji miejskiej. To prawdziwa wieża Babel. Bywa śmiesznie, bywa smutno, bywa wzruszająco. Siedzą obok siebie – Niemka, koło pięćdziesiątki i młody mężczyna, na oko z Ameryki... 31
  • Agent. O dwóch twarzach? 16 kwi 2017, 20:00 Wiesław Paluszyński, jedna z najbardziej wpływowych postaci sektora IT, to według IPN TW „Bogdan”. On twierdzi, że współpracując z SB – dezinformował. 32
  • Czy politycy znają granice ingerencji … 16 kwi 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK generał broni Ze zdziwieniem przyglądam się, jak dziś dokonuje się selekcji dowódców... bez udziału dowódców. Cywil zapewne wyrazi zdziwienie, co autor miał na myśli. Otóż są w cywilizowanym świecie reguły... 35
  • Nie kumam emocji, męczą mnie natręctwa 16 kwi 2017, 20:00 Autyzm trudno zrozumieć. Pewna matka z Wejherowa pomaga to zrobić. 36
  • Dwa drugie życia 16 kwi 2017, 20:00 Miło by było, gdyby nerka, którą się oddało, działała bez szwanku przez długi czas. Nie chcę nikomu wcisnąć bubla – mówi jeden z dawców w pierwszym w Polsce krzyżowym przeszczepie nerek na odległość. 40
  • Polacy płacą za emerytalną propagandę 16 kwi 2017, 20:00 Wprowadzenie OFE jedynie napędziło zyski instytucjom finansowym, a nic nie dało emerytom. Rynek finansowy nie zapewni godziwych świadczeń, trzeba zdać się na solidarność międzypokoleniową – mówi prof. Leokadia Oręziak. 44
  • Startupowe tsunami 16 kwi 2017, 20:00 Start-upy i korporacje to dwa różne światy. Jedne są szybkie, skłonne do ryzyka, innowacyjne, drugie skostniałe i trzymające się procedur. Jednak i jedni, i drudzy bez siebie nie przetrwają. 48
  • Masz prawo 16 kwi 2017, 20:00 Przeprosiny za Chela-Mag B6 Olimp Laboratories oświadcza, że reklama radiowa suplementu diety Chela-Mag B6 mogła wprowadzać niektórych konsumentów w błąd – można usłyszeć w czterech ogólnopolskich stacjach radiowych. Do sprostowania... 51
  • Hossa Bessa 16 kwi 2017, 20:00 Mniej niż minimum Kto chce mieć pracownika, musi płacić” – mówiła minister Elżbieta Rafalska przed wprowadzeniem minimalnej stawki godzinowej. Od 1 stycznia tego roku pracodawcy są zobowiązani płacić Polakom minimum 13 zł za... 54
  • Obamacare 16 kwi 2017, 20:00 Czy Barack Obama zlecił inwigilację Donalda Trumpa w czasach, kiedy ten był prezydentem elektem? 55
  • Duda pojedzie do Trumpa 16 kwi 2017, 20:00 Wizyty prezydenta USA w Polsce na razie nie będzie. Jest za to zielone światło do przygotowania wizyty prezydenta RP w Białym Domu. 56
  • Marine idzie na prezydenta 16 kwi 2017, 20:00 Na Kremlu zacierają ręce, bo szefowa Frontu Narodowego ma szansę wygrać obie tury wyborów we Francji. By zwiększyć swoje szanse, musiała popełnić polityczne ojcobójstwo. 60
  • Siła nienawiści 16 kwi 2017, 20:00 Zwycięstwo Marine Le Pen zależy od tego, jak wielu ludzi, którzy nie lubią zarówno jej, jak i jej rywala, przemoże się i zagłosuje przeciwko niej w drugiej turze – mówi Serge Galam, socjofizyk stosujący zasady fizyki w badaniu społeczeństwa. W ub.r. przewidział zwycięstwo... 62
  • Bez dymu, czyli rewolucja w paleniu 16 kwi 2017, 20:00 Aż o 90 proc. mniej szkodliwych substancji niż w dymie papierosowym. Takimi danymi może pochwalić się producent urządzeń elektronicznych IQOS. Czy zapowiada się rewolucja na rynku wyrobów tytoniowych? 64
  • Know How 16 kwi 2017, 20:00 Polacy gonią Amerykanów Dogonić czytnik Kindle to trudne wyzwanie. Fajnie, że próbują tego Polacy. Firma Arta Tech, która od kilku lat rozbudowuje linię czytników inkBook, wprowadziła kolejną generację. Ich flagowym modelem jest... 66
  • Mniej, czyli więcej 16 kwi 2017, 20:00 Polska energetyka potrzebuje działań zaradczych, by obronić się przed blackoutem. Pomóc jej w tym mają negawaty. 68
  • Realna moc wirtualnej elektrowni 16 kwi 2017, 20:00 Ograniczając zużycie energii, można zaoszczędzić, ale przesuwając je o kilka godzin, można nawet zarobić. 70
  • TDJ: siła przewagi technologicznej 16 kwi 2017, 20:00 Przemyślane rozwiązania technologiczne pozwalają osiągnąć sukces nie tylko w nowej gospodarce, lecz także tradycyjnym przemyśle. 72
  • Konkurencja jest najlepszym nauczycielem 16 kwi 2017, 20:00 Prawdziwa konkurencja na rynku gazu B2B dopiero się rozpocznie – mówi Robert adomski, dyrektor Departamentu Klientów Biznesowych PGNiG Obrót Detaliczny. 74
  • Nowoczesna edukacja w Hydropolis 16 kwi 2017, 20:00 Sprzęt laboratoryjny, a obok skarpetka, balon i gumka recepturka – warsztaty w Hydropolis to przykład innowacyjnej edukacji. 76
  • Jak wybrać okna dachowe 16 kwi 2017, 20:00 Co decyduje o komforcie mieszkania na poddaszu? W znacznym stopniu okna dachowe. Podpowiadamy, jak je dobrać. 78
  • Alergie pokarmowe 16 kwi 2017, 20:00 Potrzeby osób cierpiących na alergie pokarmowe coraz częściej dostrzegają producenci i sprzedawcy żywności. 80
  • Miłosny zachwyt i smętne znudzenie 16 kwi 2017, 20:00 Uczona zauważyła, że ta sama cecha, która początkowo wydawała się jej koleżankom atrakcyjna u mężczyzn, na późniejszym etapie związku zaczynała je drażnić. 82
  • Ale Meksyk! 16 kwi 2017, 20:00 I wojna światowa nie rozstrzygnęła się nad Marną, Sommą czy pod Verdun. Klęska Niemiec przypieczętowana została w… Mexico City. 86
  • Przestałem się przejmować 16 kwi 2017, 20:00 Nie jest tak, że cały świat obserwuje Polskę i obgryza paznokcie – mówi Tomasz Kot, który dzięki swojej pierwszej produkcji za granicą nie tylko nauczył się angielskiego, ale i zyskał do wielu spraw dystans. 90
  • Miś, głuptasek i mędrzec 16 kwi 2017, 20:00 Krzyś często mówił o nim: „Poczciwy, głupi Miś”. Ale Kubuś Puchatek, choć miał „bardzo mały rozumek”, to swój rozum miał. I ma nadal – mimo sędziwego wieku, jakiego doczekał. 96
  • Muzyczny zapis cierpienia 16 kwi 2017, 20:00 Pamięć o ofiarach zbrodni katyńskiej i cierpieniu ich rodzin uczczono podczas koncertu w Świątyni Opatrzności Bożej. 99
  • Wydarzenie 16 kwi 2017, 20:00 MUZYKA Płyta wszech czasów na nowo 10 kwietnia w Studio 2 przy Abbey Road odbyła się pierwsza publiczna prezentacja nowej wersji najbardziej rozpoznawalnego albumu w historii rocka. Gospodarzem był Giles Martin, syn George’a –... 100
  • Koniecznie! 16 kwi 2017, 20:00 MUZYKA Warszawa przegrała z Niemcami MUZYCZNY ARYSTOKRATA STWORZYŁ FILMOWY DOKUMENT O RODZIMEJ WARSZAWIE. Przejmująca historia miasta zyskała pretensjonalną i dyletancką formę. Na szczęście DVD stanowi wyłącznie dodatek do CD z... 101
  • Powyżej średniej 16 kwi 2017, 20:00 KSIĄŻKA Political fantasy KEN LIU TO NOWA GWIAZDA AMERYKAŃSKIEJ FANTASY RODEM Z CHIN, CO DZIŚ OKAZUJE SIĘ OGROMNYM ATUTEM. Państwo Środka wzbudza coraz większe zainteresowanie, a autor akcję swoich książek umieścił w kraju... 102
  • Bez entuzjazmu 16 kwi 2017, 20:00 TEATR Molier zabity z urojenia Ten „Chory z urojenia” przedstawia smutny widok. Nie tylko ze względu na jakość tej teatralnej propozycji, ale przede wszystkim na to, że staje się dobitnym dowodem roztrwonienia potencjału wrocławskiego... 103
  • Ewa Wachowicz: To się państwu spodoba 16 kwi 2017, 20:00 MOJĄ DZIAŁKĄ JEST SZTUKA KULINARNA, ale zawsze popieram i wspieram każdą sztukę. Największą część mojej biblioteki stanowią książki kucharskie i te związane z właściwym odżywianiem. Pasjami kupuję też książki podróżnicze,... 104
  • Szczególna data 18 kwietnia 16 kwi 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Dzień, w którym ukazuje się ten numer tygodnika „Wprost”, jest w historii Polski szczególny. Równo 992 lata temu w katedrze w Gnieźnie koronowano pierwszego króla Polski – Bolesława Chrobrego. Za osiem lat... 106
  • Innowacje zamiast rozwoju i twórczości 16 kwi 2017, 20:00 Muszę powiedzieć, że im bardziej zagłębiam się w świat startupowo-innowacyjno-inwestorski, tym bardziej mnie zadziwia jak bardzo jest on nieinnowacyjny, nietwórczy, ba, wręcz konserwatywny. Mam do tego teraz wiele okazji, bo budujemy... 110
  • Co to jest absolutna stopa zwrotu? 16 kwi 2017, 20:00 Wśród zarządzających funkcjonują z grubsza dwa cele inwestycyjne – relatywna stopa zwrotu i absolutna stopa zwrotu. Czy 2% zysku w czasie hossy to dużo? Z pewnością w funduszu akcyjnym nie. W funduszu absolutnej stopy zwrotu –... 112
  • Złoty środek inwestowania: fundusz czy lokata? 16 kwi 2017, 20:00 Zysk czy bezpieczeństwo? Patrząc na statystyki, Polacy i polskie firmy wybierają przede wszystkim bezpieczeństwo, godząc się na minimalne oprocentowanie lokat. Wiele osób jest jednak gotowych na pewien wysiłek, by choć trochę poprawić... 113
  • Workspace of the future – are you Digital? 16 kwi 2017, 20:00 To, że żyjemy w świecie cyfrowej rewolucji nie jest już mitem czy sloganem reklamowym, ale stało się faktem i wyzwaniem, z którym muszą zmierzyć się organizacje. 114
  • Rynek otwartych funduszy emerytalnych w IV kwartale 2016 roku 16 kwi 2017, 20:00 Ostatni kwartał 2016 roku, podobnie jak poprzedni, był okresem hossy na rynkach akcji. Grudzień 2016 roku był drugim (po marcu) najlepszym miesiącem 2016 roku dla inwestujących w akcje notowane na warszawskiej giełdzie papierów... 115
  • Ewangelista marki w relacjach inwestorskich? Możliwe! 16 kwi 2017, 20:00 Czy założyciel firmy, który wychodzi do inwestorów w bluzie z kapturem może odnieść sukces? Czy po akcje jego firmy ludzie będą ustawiali się w gigantycznych kolejkach, a posiadanie chociaż jednego udziału będzie „cool”? Wszystko zależy od marki. 116

ZKDP - Nakład kontrolowany