Nie jesteśmy faworytami

Nie jesteśmy faworytami

Polscy piłkarze
Polscy piłkarze / Źródło: Newspix.pl / Michał Stawowiak
Z Polski ucieka każdy piłkarz. Eksportujemy młodych, a importujemy dziadków u schyłku kariery albo Czechów czy Słowaków, których nikt nie chciał na Zachodzie. I czarujemy się, że jest fajnie – mówi Krzysztof Stanowski, twórca serwisu Weszlo.com.

To chyba pierwszy raz, kiedy przed mistrzostwami nie pompujemy tak bardzo balona, oczekując od piłkarzy, że zostaną mistrzami świata.

To zaskakujące, że mamy najsilniejszą drużynę w ostatnich latach, a jednocześnie jest spokój, apetyt nie wzrósł, mimo że ostatnio otarliśmy się o półfinał mistrzostw Europy. W 2002 r. emocje były hurraoptymistyczne, chociaż niewiele potrafiliśmy. Wiemy, jak to się skończyło. W 2006 r. mieliśmy nadzieję, ale tak naprawdę na bazie niczego. Jak porównamy, jacy piłkarze grali wówczas w reprezentacji, a jacy grają dziś, to niebo a ziemia. Dzisiaj jest zastanawiająca ta powściągliwość. Może jeszcze ten kraj zwariuje na trzy dni przed meczem.

Po losowaniu grup wielu było zachwyconych, że łatwiej być nie może.

Ludzie, którzy wyskakiwali z takimi opiniami, już zaczęli się chować. Bo ta grupa wcale łatwa nie jest. Nie jesteśmy w niej faworytami do zajęcia dwóch pierwszych miejsc. Trafiliśmy na niezwykle trudnych przeciwników – zarówno Senegal, jak i Kolumbia to drużyny, które mogą nam bardzo zaszkodzić. No i nieszczęsna kontuzja Kamila Glika. To najważniejszy piłkarz tej drużyny – zwłaszcza że my się głównie bronimy. Jak czytam, że zastąpi go Janek Bednarek, to przypomina mi się młodzieżowe Euro sprzed roku, gdzie – mówiąc delikatnie – nie poszło mu za dobrze.

Ustrzegliśmy się błędów personalnych? Poprzednie mistrzostwa świata były pełne konfliktów, selekcjonerzy nie zabrali faworytów – Iwana, Dudka, Frankowskiego. To psuło atmosferę, a ich brak wypomina się do dzisiaj.

Kibice bazują na emocjach, ale selekcjonerzy muszą bazować na swoim wyczuciu. Są to decyzje niezwykle trudne. Paweł Janas nie zabrał Frankowskiego na mundial, ale on wtedy nie strzelił żadnego gola w drugiej lidze angielskiej. Facet rzeczywiście w eliminacjach strzelał bramki, ale okres od zakończenia sezonu do wielkiego turnieju jest czasem najgorszym, gdzie piłkarzom sypią się kariery. I mówię to ze smutkiem, bo „Franek” był jednym z moich ulubionych napastników. Nawałka z kolei jest selekcjonerem, który nikogo nie słucha. Ale to on za każdym razem ma rację. Kilka razy z nim polemizowałem i miałem inne zdanie, ale ostatecznie zawsze wychodziło na jego. Sprawa powołania Sławomira Peszki mnie boli. Bo uważam, że są piłkarze od niego lepsi. Wyobraźmy sobie, że Błaszczykowski nagle jest kontuzjowany. I co, naszą alternatywą na skrzydle jest Sławomir Peszko?

Podobno jest bardzo rozrywkowy.

Kadra Meksyku zamówiła 30 prostytutek i tak wyglądały ich przygotowania. Zawodnicy zamiast myśleć o mistrzostwach, pojechali ratować swoje małżeństwa i wmawiać żonom, że to była niewinna zabawa, a te panie po prostu przechodziły obok (śmiech). Nie przesadzajmy więc z aferami pozasportowymi w polskiej kadrze. Może i był taki okres u Peszki, kiedy poczuł się zbyt pewnie, ale od tamtej pory tyle razy dostał po tyłku, że wie, gdzie jest dla niego granica.

Z reprezentacji rzeczywiście możemy być zadowoleni, ale liga jest niezwykle słaba. W kadrze większość piłkarzy to zawodnicy z zagranicznych klubów. Z polskiej ligi są tylko wyjątki.

Rozziew finansowy między polską ligą a zachodnimi jest olbrzymi. Mówi się, że piłkarze w polskiej lidze zarabiają duże pieniądze. Tak, zarabiają, ale w porównaniu np. do piekarzy. A jak zestawimy ich zarobki z piłkarzami z innych krajów, to nie wygląda to już tak dobrze. Polska stała się dostarczycielem półproduktu. Jeżeli jakikolwiek młody piłkarz wykaże chociaż zalążki talentu, to od razu jest kupowany przez zachodni klub. Dla tych zespołów są to stosunkowo nieduże pieniądze, dla naszych – potężne. Dlatego z Polski ucieka każdy, kto dostanie jakąkolwiek ofertę. Ale trudno się im dziwić. Dla polskiego średniaka sprzedaż zawodnika za 4 mln euro to praktycznie drugi roczny budżet. My nie mamy kiedy się nimi nacieszyć. Eksportujemy młodych, zdolnych, a importujemy dziadków kończących kariery albo Czechów czy Słowaków, których nikt nie chciał na Zachodzie. Czarujemy się, że jest fajnie, a tak naprawdę poziom polskiej ligi z roku na rok spada.

Skoro rozmawiamy o dużych pieniądzach. Czy duży turniej można sobie kupić?

Jestem o tym przekonany. Bo dlaczego robimy mistrzostwa w Katarze? Bo klimat tam jest dobry? Bo futbol jest tam popularny?Oczywiście, że nie. Mundial będzie tam, ponieważ kilku bardzo bogatym osobom na tym zależało. Ale wszystko wychodzi dopiero po latach. Nie bądźmy dziećmi. Katar miał tylko jeden argument „za”. I był to argument czysto finansowy.

To dlaczego władze FIF-y nie powiedzą wprost – tak, u nas można dużą imprezę sobie kupić. Zróbmy licytację i wygra najbogatszy.

Bo to hipokryci. Udają, że liczy się wyłącznie futbol, ale wiemy, że tak nie jest. Lecz połowa świata to hipokryci, więc nie dziwmy się, że w piłce też są. Światowe koncerny sprzedadzą truciznę opakowaną w napój dla dzieci, jeśli będą mogły na tym zarobić majątek.

A Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie było też kupione?

Nie mielibyśmy na nie najmniejszych szans, gdyby nie było Hryhorija Surkisa [ukraiński działacz sportowy, były właściciel Dynama Kijów, prezydent Federacji Piłki Nożnej Ukrainy w latach 2000-2012 – red.] i jego wsparcia. A jakiego wsparcia – to chyba każdy może sobie dopowiedzieć.

A po co polskim biznesmenom futbol? Przecież tylko na nim tracą.

Leśnodorski i Wandzel [byli współwłaściciele Legii – red.] zarobili. Sprzedali pakiet swoich udziałów Mioduskiemu za ok. 40 mln zł. To więcej, niż włożyli. Ale polskie kluby są coraz bardziej rentowne. Budżety polskich klubów będą rosły. Następne rozdanie finansowe za prawa telewizyjne powinno być zdecydowanie wyższe od obecnego. Wartości za transfery szybują w górę. Nasza liga nie jest specjalnie wymagająca sportowo – jeśli „wyhoduje” się młodych zawodników, którzy szybko nabiorą wartości. Ludzi, którzy dokładają do klubu po 30 mln zł rocznie, oczywiście już nie ma i raczej nie będzie.

Cupiał, Drzymała, Wojciechowski – oni stracili fortuny.

Bo nie chcieli nauczyć się piłki i się jej nie nauczyli. Cupiał ściągał najlepszych polskich piłkarzy. Płacił im bajońskie sumy. I zarobić mógłby jedynie, gdyby awansował do Ligi Mistrzów. Ale wówczas droga do LM była niezwykle trudna – trafiał na Real Madryt czy FC Barcelonę. Dzisiaj na takie kluby się już nie trafi. Gdyby dzisiaj poszedł tak grubo jak szedł wtedy, to tę Ligę Mistrzów by miał. Inna sprawa, że on w ogóle nie inwestował w młodzież, szkolenie narybku. Tracił więc dużą gałąź przychodu – bo młodzieżowiec przychodzi do ciebie za darmo, a sprzedać możesz go później za kilka milionów. Cupiał pojawił się w naszej piłce po prostu za wcześnie.

Ostatnio Paweł Kryszałowicz, były reprezentant Polski, stwierdził, że w piłce również pojawił się za wcześnie i trafiał na trenerów, którzybyli po prostu niekompetentni.

Ja nie uważam, że polscy trenerzy to durnie. Oni po prostu nie mają narzędzi do pracy. Dzisiaj praktycznie żaden klub nie ma profesjonalnej bazy treningowej. Przecież do niedawna były kluby w ekstraklasie, które nie miały pełnowymiarowego boiska treningowego. Druga sprawa: nie daje się im czasu. Wymaga się wyników tu i teraz. Dostają drużynę po poprzedniku, który został zwolniony. Czyli już coś jest nie tak. I ten nowy trener nie może ściągnąć zawodników, którzy pasują do jego wizji, bo nie ma na to pieniędzy. Więc przychodzi, żeby gasić bieżący pożar. W większości wypadków ugasić się nie uda. Więc jest zwalniany i przychodzi kolejny. A beznadziejni piłkarze nadal w tym klubie są i pozbawiają pracy kolejnych szkoleniowców. Zrobilibyśmy postęp w naszym futbolu, gdyby wszyscy prezesi klubów umówili się, że przez następne pięć lat nikt nie zwalnia trenera.

Nawałka jest dobrym trenerem? Złośliwi mówią, że po prostu trafił mu się Lewandowski.

To strasznie krzywdzące. Bo przecież jego poprzednicy też mieli Lewandowskiego, a przegrywali. Zresztą nawet sami piłkarze mają za złe, że polską reprezentację przedstawia się jako Lewandowskiego plus resztę. Przecież tak nie jest. Na ME w 2016 r. duet Glik – Pazdan był murem nie do przejścia. Mamy zawodników z najlepszych klubów Europy – Juventus, Napoli, Monaco. A traktuje się ich, jakby grali w Szczakowiance Jaworzno.

Porozmawiajmy o twoim biznesie. Weszło.com obchodzi 10-lecie. Jak wygląda rynek mediów sportowych w Polsce? Zakładając portal, sądziłeś, że osiągniesz taki sukces?

Oczywiście, że nie zakładałem. A na rynku jest kilku silnych graczy. Jest „Przegląd Sportowy” i jesteśmy my – te dwa podmioty tworzą najwięcej własnych, unikalnych treści. Ten rynek rośnie, a wizerunek futbolu jest coraz lepszy w Polsce. Dzięki temu coraz więcej firm chce się reklamować przy piłce. Kiedyś to był obciach, dziś część rozwoju marketingowego. PZPN nawet nie negocjuje umów – albo bierzecie ofertę cennikową albo na korytarzu za wami jest kilkanaście kolejnych podmiotów czekających.

Ale radio sportowe Zapinamypasy.pl, twoja konkurencja zresztą, upadło zaledwie po czterech miesiącach.

Jak ktoś powie, że na rynku nie było miejsca dla dwóch podobnych rozgłośni, to się nie zgodzę. Bo było. Ale ten projekt był postawionyna głowie. Nie da się zacząć zarabiać na piłce od radia internetowego, które nie miało nawet własnej aplikacji. To może być kolejny etap w rozwoju większej całości biznesu. Jeżeli masz już swoich ludzi na pokładzie, swoje narzędzia i zaplecze czytelnicze, to można czekać, aż to zacznie zarabiać. Zapinamypasy.pl w ich modelu to była studnia bez dna.

Zapłaciłeś 4 tys. zł za wywiad z Denisem Urubko. To coś niespotykanego w polskich mediach. Dlaczego to zrobiłeś?

Szczerze? Bo „Przegląd Sportowy” nie chciał zapłacić. Ale też po to, żebyś ty pół roku później mógł o to zapytać (śmiech). PR-owo wyszło nas to tanio.

Mogłeś być gwiazdąTVP.

Akurat rozmawiamy z TVP, żeby przygotowywać dla nich jeden program. Oczywiście jeszcze nie sfinalizowaliśmy tego, ale wszystko jest na dobrej drodze. Natomiast jeśli chodzi o mnie samego, to ja mam swoją robotę i nie widzę w sobie żadnego potencjału, by zostać gwiazdą TVP. Co ważniejsze, nikt w samym TVP też go nie widzi.

Mogłeś też zostać posłem na Sejm z list Pawła Kukiza.

Mogłem.

To dlaczego nie zostałeś?

Ponieważ zupełnie mnie to nie interesuje. Chciałbym kiedyś zostać europosłem. I tylko po to, by pomagać innym – połowę tej horrendalnej pensji oddawałbym na cele charytatywne. Jednocześnie ostentacyjnie mówiłbym, że kompletnie nic tam nie robię. Byłby to rodzaj happeningu: pokazania, że nie robiąc tam nic, robię i tak najwięcej dobrego, bo przynajmniej pieniądze się nie marnują.Oczywiście wiąże się to z tym, że jakaś partia musi ciebie wystawić na jedynce – a to z założenia sprawia, że nie chcę w tym uczestniczyć.

Znany jesteś z tego, że organizujesz niezwykle skuteczne zbiórki na cele charytatywne. Jednocześnie nie przyłączyłeś się do zbiórki na ratowanie himalaisty Mackiewicza.

Czy jeśli ja polecę na bezludną wyspę i tam mnie zaatakuje wąż, to mam dzwonić do kraju, żeby mnie stamtąd zabrali? Szanuję himalaistów. Nie uważam, że są do końca normalni, ale każdy spędza swój czas tak, jak lubi. Ale jeśli widzę w TV wypowiedź Tomasza Mackiewicza, który mówi, że on nie sprawdza pogody, bo czuje wewnętrzne połączenie z górą i ona go nie oszuka, a później trzeba lecieć po niego helikopterem, bo owo połączenie nie było wystarczające silne... Nie, chyba moje pieniądze mogą być zagospodarowane o wiele lepiej.

Czyli na spokojne święta Mateusza Kijowskiego też byś nie zbierał?

To już jest totalne nieporozumienie! Jeżeli facet nie może wziąć się w garść i pójść po prostu do roboty, to jest to zwyczajnie żałosne. Nie wiem, jak kogoś takiego można traktować poważnie. Skoro ma dzieci na utrzymaniu, to powinien od rana do wieczora zapieprzać i szukać tej pracy. Żeby wyjść z godnością z takiego problemu. Ten gość po aferze z fakturami powinien być totalnie skończony. A on robi z siebie sumienie Polaków. Kpina! Dziwnie się w naszym kraju porobiło, że wystarczy być czyimś przeciwnikiem, żeby mieć swoich wyznawców.

Jesteś chyba jedynym dziennikarzem sportowym, który wykracza poza swoją działkę. Po twoich wpisach media huczą przez tydzień. Po co ci to? Pieniędzy z tego nie ma.

Od zawsze mam poważny problem. Nie umiem trzymać języka za zębami (śmiech). Nie ukrywam, że jestem bardzo rozgoryczony stanem polskich mediów. Dziennikarz to taki zawód gangsterski. Tak jakbyśmy mieli Pruszków i Wołomin – dwie konkurujące grupy, które ze sobą walczą. Nie ma miejsca na rozwagę, złoty środek. Dlatego zabieram głos, żeby pokazać, że świat nie jest czarno-biały. I wtedy każdy chce mnie wciągnąć na swoją polityczną łajbę.

Wróćmy na koniec do piłki. Gdybyśmy zdobyli mistrzostwo świata, to zmieniłoby to coś w polskiej piłce?

Oczywiście – zalałby nas strumień pieniędzy, marketingowo Polska stałaby się ciekawym obiektem. Tylko dokładnie to samo stałoby się, jakby Polacy pierwsi wylądowali na Marsie. Szczerze mówiąc, uważam, że nie wyjdziemy nawet z grupy. Niestety. g

© Wszelkie prawa zastrzeżonew

Okładka tygodnika WPROST: 24/2018
Więcej możesz przeczytać w 24/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 24/2018 (1839)

  • Sportowa historia zatacza koło 10 cze 2018, 20:00 Pamiętam, jak w czasach słusznie minionych zewsząd było słychać (zwłaszcza w szkole), że sport w ogóle, a igrzyska olimpijskie w szczególe mogą pomóc zaprowadzić pokój na świecie. Oczywiście Związek Sowiecki gotowy był walczyć o... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 10 cze 2018, 20:00 PIS JUŻ NIE CHCE ZAOSTRZAĆ USTAWY ANTYABORCYJNEJ. Politycy twardego jądra tej partii liczą na to, że do końca kadencji Sejmu, czyli do przyszłorocznych wyborów, sprawa nie wróci na salę plenarną Sejmu. – Z ostatnich badań wynika, że... 6
  • Obraz tygodnia 10 cze 2018, 20:00 200 mln euro za tyle można sobie wykupić Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium Wygrana Joanna Kulig Zachwyciła na festiwalu w Cannes. Po krajowej premierze „Zimne j wojny” fala uznania dla jej aktorstwa wznosi się nadal Przegrany... 10
  • Info radar 10 cze 2018, 20:00 SPORT Wigilia z Błaszczykowskim Robert Lewandowski jest najbardziej rozpoznawalnym polskim piłkarzem, ale pozostałych naszych reprezentantów dystansują prezes PZPN Zbigniew Boniek oraz selekcjoner Adam Nawałka – wynika z badania Havas... 12
  • Dekoncentracja, czyli stłucz pan termometr 10 cze 2018, 20:00 BOHATER SEKSSKANDALU W PIS ZOSTAŁ ZAWIESZONY W PRAWACH CZŁONKA PARTII I KLUBU PARLAMENTAR- NEGO. Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zdecydowało też, że zostanie on usunięty z dwóch bardzo prestiżowych komisji: śledczej, badającej... 13
  • Putin czaruje Austrię 10 cze 2018, 20:00 ROSYJSKI PREZYDENT ZAPEWNIA W WIEDNIU, ŻE OSŁABIANIE UE NIE JEST JEGO CELEM. Mówi prawdę, bo jego celem jest Europa silna i zaprzyjaźniona z Rosją, za to skłócona z USA. Wbijanie klinów w jedność Zachodu wychodzi Władimirowi Putinowi... 14
  • Burzliwe życie Lejba F. 10 cze 2018, 20:00 LEJB FOGELMAN, PRAWNIK, CELEBRYTA, FILOZOF I POETA, NAPISAŁ KSIĄŻKĘ O SWOIM ŻYCIU. W naszej narcystycznej epoce schyłkowego patriarchatu modny to dziś pomysł i modna forma: prosi się kolegę z dobrym piórem o przeprowadzenie wywiadu (w... 15
  • O drapieżcach 10 cze 2018, 20:00 CZYTAM, WCIĄGNIĘTY PO USZY, BIOGRAFIĘ ANTONIEGO MACIEREWICZA I TRAFIAM NA DROBNY EPIZOD. Andrzej Celiński (warto dodać, w latach KOR bohater, a na dodatek sąsiad, więc na dodatek bohater mojej młodości) opisuje, jak kilka lat temu... 15
  • Nowe rozdanie w obozie władzy 10 cze 2018, 20:00 Powrót prezesa ze szpitala na Nowogrodzką oznacza wzmocnienie pozycji Mateusza Morawieckiego. Premier coraz poważniej myśli o autorskiej rekonstrukcji rządu. 16
  • Ustawa Gowina pod groźbą weta 10 cze 2018, 20:00 Wicepremier i minister nauki wiedział, jak sobie zapewnić przychylność rektorów, ale na drodze jego reformy stoi jeszcze Pałac Prezydencki. 22
  • Dwaj protagoniści 10 cze 2018, 20:00 W Warszawie i paru innych miastach trwa konflikt o nazwy ulic. Bogu dzięki nie ma takiego konfliktu w moim rodzinnym Krakowie, gdyż pierwsza rada miejska, wybrana w 1990 r., z automatu przywróciła dawne nazwy ulic, za jednym zamachem... 25
  • Macierewicz i pieniądze sekty Moona 10 cze 2018, 20:00 W latach 80. Antoni Macierewicz próbował budować ośrodek opozycyjny alternatywny wobec podziemnej Solidarności. Jednym ze źródeł finansowania miały być pieniądze sekty Moona. 26
  • Jak się rozbija prawicę 10 cze 2018, 20:00 PiS może dołączyć do listy formacji, które w swoim długim politycznym życiu rozbijał wewnętrznie i porzucał Antoni Macierewicz. 32
  • Seks nas wyzwoli 10 cze 2018, 20:00 Ja tam uważam, że zawsze lepszy poseł ciupciający niż nieciupciający. Wszyscy się rzucili na biednego posła Piętę. Dajcie spokój, o co tyle hałasu? Wielu (jeśli nie większość) facetów pcha się do polityki, bo władza to... 33
  • Nowe narkotyki, czyli dopki na legalu 10 cze 2018, 20:00 Polacy nie wiedzą, co zażywają, a dilerzy nie wiedzą, co sprzedają. Narkotyki wymknęły się spod kontroli państwa, lekarzy i samych użytkowników. 35
  • Jak mądrze pomóc dziecku 10 cze 2018, 20:00 Bądź przyjacielem swojego dziecka. Ono chce mówić prawdę – radzi Maria Banaszak, terapeutka z Ośrodka Leczenia, Terapii i Rehabilitacji Uzależnień Monar. 38
  • Wielki mecz Putina 10 cze 2018, 20:00 Piłkarskie mistrzostwa świata mają pokazać, że Rosja rośnie w siłę i odnosi same sukcesy. Zmaganiom sportowym towarzyszą polityczne. 40
  • Piłka nożna uczy pokory 10 cze 2018, 20:00 O szanse Polaków na mundialu pytamy Davida Villę, zwycięzcę mistrzostw świata i mistrza Europy. 44
  • Nie jesteśmy faworytami 10 cze 2018, 20:00 Z Polski ucieka każdy piłkarz. Eksportujemy młodych, a importujemy dziadków u schyłku kariery albo Czechów czy Słowaków, których nikt nie chciał na Zachodzie. I czarujemy się, że jest fajnie – mówi Krzysztof Stanowski, twórca serwisu Weszlo.com. 46
  • Można wsiąknąć 10 cze 2018, 20:00 Zawody triatlonowe dają zastrzyk adrenaliny, endorfin i dobrej energii od kibiców na trasie – mówi Krzysztof Wieszczek, aktor filmowy i teatralny. 49
  • Niedziela dla dużych i bogatych 10 cze 2018, 20:00 Zakaz handlu w niedziele sprawił, że Polacy robią zakupy na zapas, głównie w Biedronce i Lidlu. Tracą sklepy osiedlowe i centra handlowe. Związkowcy zaś chcą przepisy zaostrzyć. 51
  • Polski budżet stać na wiele 10 cze 2018, 20:00 Jarosław Kaczyński ma pod swoim dowództwem zaciężną armię i ta armia domaga się żołdu, a nawet łupów – mówi Ryszard Bugaj. 54
  • Orły biznesu, nauki i sztuki 10 cze 2018, 20:00 Na gali w Lublinie nagrody odebrali przedsiębiorcy z województw lubelskiego i świętokrzyskiego. Wręczono też nagrody. 58
  • Trampolina dla krajowego biznesu 10 cze 2018, 20:00 Jesteśmy coraz bardziej efektywnym narzędziem do wdrażania polityki gospodarczej naszego kraju – mówi Wojciech Fedko, wiceprezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu SA. 60
  • Know How 10 cze 2018, 20:00 Księżyc z bardzo bliska NASA pokazała zdjęcia księżyca w rozdzielczości 4K. Na stronach agencji można zobaczyć krótki, kilkuminutowy film pokazujący niesamowite szczegóły naszego najbliższego kosmicznego sąsiada. Do stworzenia tego... 62
  • Zielone Zakopane 10 cze 2018, 20:00 W ciągu trzech dni II edycji Międzynarodowego Forum Energetyka i Środowisko EKOZAKOPANE 2018 pod Tatrami królowały ekologia i ekoinnowacje. 63
  • Miotła Trumpa w amerykańskiej dyplomacji 10 cze 2018, 20:00 Przez placówki dyplomatyczne USA przechodzi właśnie tsunami. Prezydent Trump nominował kilkudziesięciu nowych ambasadorów i od razu pojawiły się wątpliwości, czy to jest dobra zmiana. 64
  • Poprawianie natury 10 cze 2018, 20:00 O bezpieczeństwie, niespodziankach i ryzyku w chirurgii plastycznej mówi dr n. med. Marcin Nowak, chirurg plastyczny z warszawskiej Kliniki Promedion. 68
  • Pacjenci z całej Polski 10 cze 2018, 20:00 Diagnozujemy i leczymy szybciej, niż przewidują wytyczne dla pakietu onkologicznego – mówi prof. Małgorzata Wierzbicka, kierownik Kliniki Otolaryngologii i Laryngologii Onkologicznej Szpitala Klinicznego im. H. Święcickiego. 70
  • Kopernik jest kobietą 10 cze 2018, 20:00 Dwa lata temu film „Ukryte działania” zwrócił uwagę na rolę kobiet pracujących w programach kosmicznych. Pokazywał, jak trudno było na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego wieku trzem wybitnym matematyczkom wykazać się w NASA. Pół wieku później kobiety są pełnoprawnymi członkami... 72
  • Klątwa Rosemary 10 cze 2018, 20:00 Pół wieku temu na ekrany wszedł horror „Dziecko Rosemary”. Szybko uznano go za arcydzieło, nad którym wisi diabelska klątwa. 76
  • W thrillerze nie ma miejsca na uniki 10 cze 2018, 20:00 O tym, jak wybiera tematy do powieści, dlaczego jest przeciwny brexitowi i jak mu się pracuje z Polańskim, mówi pisarz i scenarzysta Robert Harris. 81
  • Po co nam Oświecenie 10 cze 2018, 20:00 W tej wystawie odbija się spór o nowoczesność, który w Polsce zaczął się za króla Stasia i nie skończył do dziś. 84
  • Taka moja filozofia 10 cze 2018, 20:00 Festiwal Świat Maklaka pokaże, że Zdzisław Maklakiewicz wciąż inspiruje. 88
  • Wydarzenie 10 cze 2018, 20:00 BIOGRAFIA Znowu on Był już „Narcos” i był „Escobar: historia nieznana”. Fernando León de Araona postanowił jednak spojrzeć na najsłynniejszego przemytnika narkotyków oczami Virginii Vallejo. Znana i wpływowa kolumbijska... 90
  • Muzyka 10 cze 2018, 20:00 Leski i jegotęskne piosenki Leski, „Miłość. Strona B”, Warner Chciałbym hciałbym wypaść życiu z rąk jak balon dziecku na wietrze” – śpiewa w otwierającym płytę nagraniu „Skąd ten wir”. Tęsknoty za dawnym przejawiają... 93
  • Książka 10 cze 2018, 20:00 Prezes daje radę Sławomir Mrożek, „Czekoladki dla Prezesa”, Noir sur Blanc Mrożek jest dobry na wszystko. Pisał zabawne opowiadania, świetne mikropowieści, wybitne dramaty, uprawiał też wiele innych, pobocznych rodzajów pisania.... 94
  • Kalejdoskop 10 cze 2018, 20:00 DLA DZIECI Jak filip ze sceny POMYSŁOWI DYREKTORA LALKI JAROSŁAWA KILIANA, BY ZATRUDNIĆ JAKO SZEFA MU- ZYCZNEGO GRZEGORZA TURNAUA, należy tylko przyklasnąć. Kiedy bowiem podnosić mierny poziom wykształcenia muzycznego Polaków, jeśli nie... 95
  • Kulturalna trzynastka 10 cze 2018, 20:00 Magdalena Boczarska AKTORKA, OSTATNIO ZAGRAŁA MICHALINĘ WISŁOCKĄ W „SZTUCE KOCHANIA” 1. Najbardziej znienawidzona lektura? „Antygona”, „Chłopi” i „Nad Niemnem”. 2. Którym bohaterem z literatury chciałabyś być i dlaczego?... 96
  • Specyficzna odmiana literatury dla dorosłych 10 cze 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI To jest tak jak z muzyką. Nastolatek miesiącami wyczekuje nowego albumu ulubionego zespołu, leci jak poparzony do sklepu, słucha po sto tysięcy razy, wciąż poznaje coś nowego, chce wszystkiego... Czterdziestotrzylatek (a... 97
  • Unia przyszłości oczami Merkel 10 cze 2018, 20:00 Jeżeli potwierdzą się spekulacje brukselskich korytarzy o tym, że nowym przewodniczącym Komisji Europejskiej, następcą Jeana-Claude’a Junckera, ma być pierwszy od półwiecza Niemiec – a konkretnie kanclerz Angela Merkel – to warto... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany