Tematy tabu

Tematy tabu

W III RP nie ma cenzury urzędowej, za to świetnie ma się inna – ekonomiczna. Jej ofiarą padają twórcy niewygodni, którzy chcą opowiadać o pedofilii w Kościele, rzezi wołyńskiej albo dobrej zmianie.

Artur Zaborski

To właśnie dobra zmiana jest tematem dokumentu Konrada Szołajskiego. Twórca przygląda się dwóm kobietom z przeciwległej strony politycznej barykady, dla których 2015 r. był przełomowy. Kiedy PiS wygrał jesienią wybory, 46-letniej Ticie zawalił się świat, 71-letniej Marcie spełniły się marzenia. Pierwsza zaangażowała się w oddolny ruch demokratyczny, który poznaliśmy jako Komitet Obrony Demokracji. Druga kontynuowała działania w klubie „Gazety Polskiej”, pielęgnując zasługi nowej władzy. Kobiety nie mogły być od siebie bardziej różne, ale też nie mogły być do siebie bardziej podobne. – One są swoim odbiciem lustrzanym, typem aktywisty społecznego.

Gdyby nie polityka, z satysfakcją mogłyby realizować swoje zaangażowanie w klubie sportowym albo osiedlowym, bo żadna z nich nie ma ambicji politycznych. Żadnej nikt za to, co robi, nie płaci. Poświęcają swój prywatny czas, a nierzadko inwestują też własne pieniądze – mówi Małgorzata Prociak, producentka dokumentu. Takie bohaterki są wymarzone dla dokumentalisty, bo po 15 minutach zapominają o obecności kamery. Roznosi je energia, angażują się w to, co robią. Nie ma więc grania, krępowania się, moszczenia się w towarzystwie rejestrującego zachowania urządzenia. Ale jest ryzyko, bo to właśnie naturalność najłatwiej jest dokumentaliście obśmiać albo wykorzystać do obnażenia naiwności czy głupoty. Jednak twórców nie interesuje rozstrzyganie, czy któraś z bohaterek ma rację. Autorzy filmu zbliżają się do nich, żeby pozwolić im pokazać siebie i swoje przekonania tak, jak je widzą, w co nie mogli uwierzyć ani ci, którym proponowano udział w dokumencie, ani decydenci poszczególnych instytucji przyznających dofinansowania filmom.

Pa s e k o dwagi

– Na początku chciałem sportretować polityków z dwóch zwaśnionych stron, ale ci nieufnie podchodzili do pomysłu. Szukałem wśród działaczy i radnych, ale czmychali przede mną, najszybciej uciekali ich asystenci. Raz jednego złapałem, ale nigdy więcej go nie zobaczyłem – wspomina Szołajski. Nie ma wątpliwości, skąd się brał opór: – Dzielę polityków na cyników i wierzących. Cynicy nie chcieli się godzić, żeby ich kręcono, bo cynizm wcześniej czy później wyjdzie przed kamerą na jaw. Media dziś nie rozumieją, że jeśli człowiek mówi, że się nie boi, a ma w oczach strach, to kamerę trzeba nakierować na oczy, a nie na pasek, na którym stoi: „NIE BOJĘ SIĘ!”. 90 proc. komunikatu dociera do nas pozawerbalnie i na tym polega siła dokumentu, że rejestruje coś więcej niż słowa. Koncepcja projektu zmieniła się, gdy w grudniu 2015 r. Szołajski i Prociak zostali zaproszeni na koncert Artyści dla Demokracji, kiedy tworzył się KOD. Widzieli, jak rośnie w oczach, dostrzegali żarliwość i chęć formowania ruchu obywatelskiego. Nie mieli wątpliwości, że trzeba uruchomić kamerę. Napisali wniosek, który złożyli do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, ale podczas styczniowej sesji dostali negatywne recenzje. – Poza Jackiem Bławutem członkowie komisji wypowiadali się o pomyśle wyłącznie negatywnie. Przekonywali, że to nieciekawe, że media wyręczają nas w pokazywaniu tego zjawiska i obecność dokumentalisty w czymś tak chwilowym jest zbędna. Ich zdaniem reportaż wystarczył – wspomina Prociak. Szołajski i Prociak należą jednak do twórców, którzy wyrzuceni z polskiej instytucji drzwiami, zamiast pchać się oknem z powrotem, jadą szukać dofinansowania za granicą.

Dwa miesiące później byli już w greckich Salonikach, gdzie znaleźli partnerów, których temat zainteresował, ale w nieco innej formie, bo pokazany z dwóch stron: KOD i tego, przeciwko czemu KOD się formuje. – Przemyśleliśmy sprawę i doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie to pokazać na przykładzie poróżnionych rodzin, tak jak bracia Kurscy albo siostry Pawłowicz, ale nie było szans na pozyskanie ich do projektu. Zrezygnowaliśmy więc z polityków i postanowiliśmy wytłumaczyć obcokrajowcom Polskę z perspektywy zwykłego człowieka, skupić się na tym, co spowodowało, że podzieliliśmy się jako naród i dlaczego zaczęliśmy żyć życiem politycznym, które wcześniej nas nie zajmowało – tłumaczy Prociak. Szołajski: – Ten pomysł wydał mi się najbardziej atrakcyjny, bo był formą powrotu do PRL. Wtedy, jeśli chciało się zrobić film o I sekretarzu PZPR, to się jechało do powiatowego miasteczka, znajdywało się lokalnego sekretarza i o nim robiło film. Jak widział reżysera z Warszawy, to dywan przed nim rozkładał. Zasada była dla wszystkich jasna: jak ten powiatowy był głupi, to ten na górze też był głupi, jak ten na dole był ludzki, to i ten na górze był tak postrzegany.

Przemiana kury domowej

Twórcy rozpoczęli poszukiwanie bohaterów, ale zaangażowani politycznie ludzie nie przejawiali entuzjazmu. Prociak: – Problem był po obu stronach. Wydawałoby się, że to ludzie z PiS nie będą chcieli być w jednym filmie z kimś z KOD, ale było odwrotnie. Bardzo często oskarżano nas też o symetryzm, choć projekt w ogóle nie zakładał konfrontacji bohaterów, miał być obserwacyjny, bez komentarza z offu. Wreszcie trafili na Titę, warszawiankę, którą dotąd zajmowały sprawy zawodowo -rodzinne. Żyło się jej w Polsce dobrze, czuła się u siebie, ale po wyborach 2015 przestała. – Ta kobieta ma taką cechę, że jak się w coś angażuje, to na 100 procent. Natrafiliśmy na kurę domową, która wychowywała dziecko i oddawała się ognisku domowemu, ale kiedy zobaczyła, że to, co dzieje się w kraju, zagraża jej rodzinie, nagle skierowała się w stronę polityki, którą w ogóle się do tej pory nie zajmowała. Ta przemiana jest niesamowita, bo ona rano robi śniadanie rodzinie, a popołudniem przemawia do tysięcznego tłumu – mówi Prociak. Martę, drugą bohaterkę, wypatrzyli na zjeździe klubów „Gazety Polskiej”. – Kiedy usłyszała propozycję zostania naszą bohaterką, szybko wywnioskowała, że będzie lepiej reprezentowała środowisko PiS-owskie niż ktoś, kto żyje z 500+ i żłopie piwo. Doskonale zdawała sobie sprawę, jak istotna jest kwestia wizerunkowa, bo ona od lat działa w gliwickim klubie „Gazety Polskiej”, a to są kluby ideowe. Angażują się czysto honorowo, za darmo i tak też uprawiają politykę na szczeblu powiatowym: w sposób oddolny i absolutnie społeczny – tłumaczy Szołajski.

Obie kobiety podeszły do sprawy z zaangażowaniem. Kiedy tylko działo się coś ich zdaniem godnego odnotowania w filmie, dzwoniły do twórców. – Były podekscytowane, że coś ważnego nagramy, ale po trzech dniach miały nas już dość, bo trzeba było przemeblować pół mieszkania, żeby ustawić kamerę, dźwiękowca, znaleźć miejsce dla sprzętu. Staraliśmy się też uczestniczyć w ważnych dla nich wydarzeniach, jak miesięcznica smoleńska czy demonstracja pod Sejmem, choć zorganizowanie ekipy w tak krótkim czasie było dla nas wyzwaniem – wspomina Prociak. Zatrudnienie stałej ekipy nie wchodziło w grę, budżet produkcji nie pozwalał nawet na montażystę. Prociak częściowo montowała go sama, często też stawała za kamerą, kiedy akurat koledzy kręcili seriale. – Na nic innego nie starczyło kasy. Podział Polski stawał się faktem, a dyrektor Magdalena Sroka pozwoliła złożyć projekt do PISF po raz wtóry, ale dofinansowania nie przyznała. Zastępca dyrektora PISF ds. ekonomicznych i organizacyjno-prawnych Jerzy Bart poprosił nawet, żebyśmy więcej z tym projektem nie wracali – tłumaczy Szołajski, który znów udał się na poszukiwanie finansowania za granicę. Udało się z Le CNC – francuskim odpowiednikiem PISF.

W Polsce film wsparły Instytucja Filmowa „Silesia-Film”, bo Marta pochodzi ze Śląska, i Kreatywna Europa – MEDIA i Doc Lab Poland. Zebranych środków starczyło na rejestrowanie wydarzeń z życia bohaterek przez dwa i pół roku, ale na montaż i postprodukcję funduszy już nie ma, dlatego twórcy poprosili o wsparcie internautów. Paradoksalnie problemy budżetowe przełożyły się na wyższą jakość produkcji. Szołajski przyznaje, że gdyby od razu dysponował odpowiednim budżetem, zakończyłby zdjęcia po roku. Tak się nie stało i oglądamy przemianę bohaterek. Najbardziej widoczna jest u Tity, którą na początku oglądamy pełną wiary, gdy razem z tysięcznym tłumem hurraoptymistycznie stawia się władzy, a na koniec stoi razem z 200 innymi osobami pod Sejmem w rozpaczliwej próbie robienia czegokolwiek, przepełniona zwątpieniem, czy jest jeszcze w stanie coś osiągnąć po tym, jak KOD skompromitowały kolejne afery. – Tita, jak wielu innych ludzi, zrozumiała, że wychodzenie na pokojowe manifestacje nic nie przynosi. Uświadamia sobie, że nawet poświęcenie własnego życia, jak to było w przypadku Piotra Szczęsnego, który w geście sprzeciwu wobec polityki rządu dokonał pod Pałacem Kultury samospalenia, nie wpływa na społeczeństwo – tłumaczy Prociak. Nawet Marta nie jest głucha na potknięcia i ośmieszanie się rządzących. Często myśli i mówi o nich krytycznie, ale nie wpływają one na pozytywną ocenę wprowadzanych przez PiS zmian, które zdaniem Marty postępują zbyt wolno. – Widzimy świat z dwóch skrajnych perspektyw: z jednej strony „Gazety Wyborczej” i TVN, z drugiej Telewizji Republika i „Gazety Polskiej”, w których nie spotykają się nawet fakty, a co dopiero oceny. Ale to nie jest tak, że zmanipulowane media ukształtowały spojrzenia Tity i Marty. Ten proces zaczął się znacznie wcześniej. Już kiedy wspominają o swoich rodzicach, wiemy, że pierwsza była wychowana w duchu demokratyczno-liberalnym, a druga w kulcie patriotyczno-sarmackim. Jedna i druga zupełnie inaczej zareagowały na transformację i wejście do Unii Europejskiej – kontynuuje Prociak.

Grzech zaniechania

Producentka przyznaje, że dopiero praca nad filmem uświadomiła jej – tak samo jak Ticie – że w Polsce jest tak ogromna grupa ludzi, która nie załapała się na Polskę jako zieloną wyspę i nie odczuła korzyści z akcesu do UE. – Jako środowisko filmowe po 2010 r., kiedy tacy ludzie masowo wyszli na Krakowskie Przedmieście, popełniliśmy ciężki grzech zaniechania, że nie sportretowaliśmy tego ruchu – konstatuje Szołajski. Oderwanie się filmowców od wydarzeń w kraju przełożyło się na rozłam kina i polityki, która dziś stanęła na cenzurowanym. Kiedy Prociak i Szołajski przystępowali do pracy, wielu producentów chwaliło ich za podjęcie próby, zaznaczając jednocześnie, że sami by się na to nie zdecydowali. Co się od 2010 r. zmieniło? Przede wszystkim to, że – zwłaszcza po wyborach 2015 – upolitycznieniu uległo tak wiele sfer naszego życia, także wypowiedzi artystyczne stały się deklaracją polityczną, często wbrew intencji twórców. Niezależnie od tego, jaki temat podejmują, przypisuje się im sympatyzowanie z tą czy inną stroną, co widać zwłaszcza w kinie historycznym. Obawa przed wydźwiękiem zniechęca instytucje i prywatnych mecenasów do dotowania produkcji, co skutkuje tym, że we współczesnej polskiej fabule i dokumencie próżno szukać reakcji na rzeczywistość i komentarza do niej, nie mówiąc już o rozdrapywaniu historycznych ran i rozliczaniu zaszłości. Problem jest zarówno po prawej, jak i lewej stronie, a uznane nazwisko reżysera niewiele pomaga. Dość wspomnieć „Pokłosie” (2012) Władysława Pasikowskiego inspirowane historią Jedwabnego czy „Wołyń” (2016) Wojciecha Smarzowskiego, które powstawały w bólach – drugi ukończono także dzięki zbiórce pieniędzy w internecie na postprodukcję.

Tematy, wydawałoby się, patriotyczne też swoje przeszły. Wydłużoną drogę powstania miały: „Tajemnica Westerplatte” (2013) Pawła Chochlewa, „Historia Roja” (2016) Jerzego Zalewskiego, a nawet „Smoleńsk” (2016) Antoniego Krauzego. Filmy te dotykają tematów, które mogą budzić kontrowersje, ale obawy rodzą się dziś także przy tematach współczesnych i codziennych. Od lat swojego filmu „Droga przez las” o homoseksualnym dresiarzu nie może skończyć Bartek Warwas, Mariko Saga napotyka na opór przy realizacji „Domu tułaczy” o Wietnamczykach w Polsce, a Tomasz Sekielski urządza kolejną zbiórkę na dokument o pedofilii w polskim Kościele. Między innymi o tym traktuje także „Kler”, który lada chwila wchodzi do kin, co nie zmienia faktu, że jego reżyser Wojciech Smarzowski musiał sobie odmówić realizacji filmu o GROM. Szołajski ostro komentuje te utrudnienia: – Ministerstwo Kultury, PISF i inne agendy rządowe są zobowiązane do finansowania takich ludzi jak ja, którzy mają do tego prawo i tytuł. Ten system nie działa. Ale jego ułomność nie powstrzyma twórców, bo dziś o wiele łatwiej o drugi obieg niż w latach 70. Ludzie będą robili filmy, nawet jeśli władza nie będzie dawać pieniędzy, i będą je dystrybuować choćby w internecie. Pytanie tylko, czy o to chodzi. Kinu jako doświadczeniu zbiorowemu zawsze przypisywano moc zasypywania podziałów i zachęcania do szukania dialogu. Dziś cenzurowane filmy, które powstają w bólach, stają się jednak kolejnym elementem sporu, utwierdzającym wojnę polsko-polską. I tak jak Tita i Marta nie chcą słuchać siebie nawzajem, tak samo twórcy i widzowie coraz częściej oddalają się od siebie i pozostają głusi na swoje głosy. Czy tak podręczniki filmoznawstwa będą opisywać bieżącą dekadę polskiego kina mimo jego sukcesów? g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 35/2018
Więcej możesz przeczytać w 35/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 35/2018 (1850)

  • Czy wolno pisać o ataku Hindusa na Polkę? 26 sie 2018, 20:00 Za podanie informacji, że Hindus być może próbował zgwałcić Polkę, można iść do więzienia. „Szanowny Panie” – taki list dostałem w ubiegłym tygodniu od prawniczki, prezes stowarzyszenia walczącego z dyskryminacją – „24... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 26 sie 2018, 20:00 PODOBNO 2 MLN ZŁ KOSZTOWAŁA AKCJA BILLBOARDOWA PO „PiS wziął miliony”, z Jarosławem Kaczyńskim w roli głównej. – Gdybym miał 2 mln zł na kampanię, to wydałbym je zdecydowanie lepiej – komentuje poseł opozycji. WBREW TEMU, CO... 6
  • Obraz tygodnia 26 sie 2018, 20:00 28tys. pacjentek – według raportu NIK – przypada w niektórych rejonach Polski na jedną poradnię ginekologiczną. Efekt: zastraszająco wysoki wskaźnik zgonów okołoporodowych Wygrany Rafał Michalski, prezes i współwłaściciel... 9
  • Info radar 26 sie 2018, 20:00 POLITYKA Kukiz zamiast Zalewskiej Sabina Zalewska, kandydatka na rzeczniczkę praw dziecka, nie ma już praktycznie szans na objęcie nowego stanowiska. Rzecznikiem niespodziewanie może zostać Paweł Kukiz-Szczuciński. Kolejne tygodnie... 10
  • Narodowy spór o bicie dzieci 26 sie 2018, 20:00 lewo Nie ma lepszej kandydatury na Rzecznika Praw Dziecka niż Sabina Zalewska. Wywodzi się z uczelni, gdzie doktoryzował się ks. Rydzyk i wykładała poseł Pawłowicz. Doskonała rekomendacja! Ponoć swój dorobek naukowy dr Zalewska... 14
  • Durczok. Przerwana tama milczenia 26 sie 2018, 20:00 „Zachowanie Kamila Durczoka miało znamiona molestowania seksualnego” – czytamy w sporządzonym właśnie przez warszawski sąd uzasadnieniu wyroku, który zapadł w wygranym przez „Wprost” procesie. 16
  • Sekielski: znałem historię opisaną we „Wprost” 26 sie 2018, 20:00 Dziennikarz Tomasz Sekielski jest pierwszą osobą, która potwierdziła publicznie to, co napisał „Wprost” o zachowaniu Kamila Durczoka wobec dziennikarki TVN. Milczenie to typowa reakcja świadków. Sekielski je przerwał. 19
  • Kulisy kampanii 26 sie 2018, 20:00 Partie traktują tegoroczne wybory samorządowe jak pierwszą zmianę w sztafecie, która zakończy się w 2020 r. wyborami prezydenckimi. 22
  • Wracam z lasu do dżungli 26 sie 2018, 20:00 Ostatnio byłem na grillu. Na zaproszeniach zaznaczono: prosimy nie rozmawiać o polityce – opowiada Stanisław Żelichowski z PSL, który wraca do polityki. 26
  • O podjudzaniu 26 sie 2018, 20:00 Nie ma usprawiedliwienia dla kibica, który rozmyślnie podjudza bijących się w ringu Recepty na to, jak w końcu pokonać PiS, stają się coraz bardziej ekstrawaganckie. Był już apel, aby sędziowie przestali w ogóle wydawać wyroki... 29
  • Rok szkolnych zmian 26 sie 2018, 20:00 Wyprawka dla wszystkich, nowy egzamin po podstawówce, podwójna rekrutacja do liceów – tak zapowiada się nowy rok szkolny. O obiecywanych przez MEN dietetycznych posiłkach i szkolnej opiece dentystycznej można na razie zapomnieć. 30
  • Dobry obywatel nie kwestionuje 26 sie 2018, 20:00 Polską szkołę zabijają ciągłe zmiany. Co chwila są tak zwane nieszczęśliwe roczniki, których dotyka jakaś reforma – mówi Violetta Kopińska, badaczka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, która porównała stare i nowe podstawy programowe. 32
  • Szybki i bezpłatny internet w szkołach 26 sie 2018, 20:00 Już kilkaset szkół podpisało umowy z NASK – operatorem Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej. Kilkadziesiąt z nich już od września będzie korzystać z dostępu do OSE, zapewniającego łącza o symetrycznej przepustowości minimum 100 Mb/s. 35
  • Ze mną się nie napijesz?! 26 sie 2018, 20:00 Polacy piją na wzór północny, czyli dużo i do upadłego. Piją bogaci i biedni, mężczyźni i kobiety, a nawet chłopcy i dziewczynki. Wciąż trudno odmówić kieliszka, żeby nie obrazić kompana. 36
  • Pedofilia – strukturalny problem Kościoła 26 sie 2018, 20:00 Biedny ten Jezus. Nie zasłużył sobie na takich urzędników. Jak powiedział mój przyjaciel ateista, antyklerykał – źle się dzieje, nie ma już żadnych punktów odniesienia, jest tylko kryzys wartości. Prawa autorskie do pięknej... 40
  • Turbulencje nad Modlinem 26 sie 2018, 20:00 Konflikt właścicielski, ciasny terminal, niszczejąca nawierzchnia, miliony potrzebne na inwestycje, a do tego problem z wieżą kontroli lotów. Lotnisku w Modlinie grozi zderzenie z ziemią. 43
  • Wszystkie drogi prowadzą do Krynicy 26 sie 2018, 20:00 Forum Ekonomiczne zgromadzi na początku września 4 tys. gości z Polski i zagranicy, przede wszystkim przedstawicieli świata biznesu oraz polityki. 46
  • Hossa Bessa 26 sie 2018, 20:00 Rocznica bankruta Brytyjski dziennik „Financial Times” podał, że byli pracownicy Lehman Brothers szykują imprezę z okazji 10-lecia bankructwa banku. Przypomnijmy, że ten ogłosił upadłość dokładnie 15 września 2008 r. Wydarzenie... 48
  • Oswajanie kryptowalut 26 sie 2018, 20:00 W finansach trwa rewolucja, która może całkowicie zmienić oblicze światowego biznesu. Do entuzjastów cyfrowego pieniądza dołączają nie tylko poszukiwacze technologicznych nowinek czy spekulanci, lecz także banki, giełdy, a nawet państwa. 51
  • Batony na drugie śniadanie? Z bakaliami i zbożem. Tak! 26 sie 2018, 20:00 Początek roku szkolnego to doskonały czas, by zrewidować kulinarne nawyki i zatroszczyć się o zdrową dietę dziecka. 55
  • Plan lekcji zdrowia dziecka 26 sie 2018, 20:00 Początek roku to dobry moment, byśmy my, rodzice, razem z dziećmi zaczęli lekcję zdrowego stylu życia. 56
  • Wzmocnij odporność dziecka przed zimą 26 sie 2018, 20:00 Jeśli dziecko choruje częściej od swoich rówieśników, to znaczy, że ma słaby układ odpornościowy. Wiesz, jak go wzmocnić? 60
  • Ząbkowanie bez stresu 26 sie 2018, 20:00 Rodzic, który przeszedł ten etap ze swoim dzieckiem, wie, co to oznacza. I choć każdy maluch przechodzi ząbkowanie inaczej, zwykle nie jest ono niczym przyjemnym. Są sposoby, aby złagodzić ból i wspomóc dziecko. 64
  • Wzrok, najważniejszy zmysł 26 sie 2018, 20:00 Nawet 80 proc. informacji dociera do naszego mózgu dzięki zmysłowi wzroku. Dlatego dbanie o niego jest tak ważne – mówi Szymon Grygierczyk, zastępca dyrektora generalnego w firmie Hoya Lens Poland. 66
  • Słyszeć i słuchać ze zrozumieniem 26 sie 2018, 20:00 O problemach dzieci z zaburzeniami słuchu mówi prof. nadzw. dr hab. n. med. Piotr H. Skarżyński z Centrum Słuchu i Mowy Medincus, dyrektor Instytutu Narządów Zmysłów w Kajetanach. 68
  • Żeby dzieci były zdrowsze 26 sie 2018, 20:00 Od 2000 r. zawartość cukru w naszych produktach zmalała o 34 proc. – mówi Simon Smith, prezes Nestlé w Polsce i krajach Bałtyckich. 71
  • Swędzący problem 26 sie 2018, 20:00 O wszawicy wciąż pokutuje wiele mitów. To dolegliwość powszechna wśród dzieci i jednocześnie łatwa do ujarzmienia. Ważne są regularna kontrola i szybkie działanie. 72
  • Stek hodowlany 26 sie 2018, 20:00 Czy dzisiaj naprawdę musimy hodować cały organizm, żeby podzielić go na małe kawałki i wydobyć tkankę, którą lubimy jeść? – pyta Uma Valeti i pracuje nad tym, byśmy mogli jeść mięso i nie skazywać zwierząt na śmierć. 74
  • Ubezpieczenia w krainie innowacji 26 sie 2018, 20:00 To, co człowiekowi zajmuje kilka minut, one są w stanie zrobić w kilkadziesiąt sekund. I nigdy się nie mylą. Roboty w LINK4 wspierają już prawie jedną trzecią pracowników firmy. 78
  • Tematy tabu 26 sie 2018, 20:00 W III RP nie ma cenzury urzędowej, za to świetnie ma się inna – ekonomiczna. Jej ofiarą padają twórcy niewygodni, którzy chcą opowiadać o pedofilii w Kościele, rzezi wołyńskiej albo dobrej zmianie. 81
  • Kłopoty to jego specjalność 26 sie 2018, 20:00 Chwalony przez krytyków i uwielbiany przez publiczność za role filmowe, na scenie muzycznej Jared Leto nie jest już oceniany tak jednoznacznie. Właśnie przyjeżdża na koncert do Polski. 85
  • Wydarzenie 26 sie 2018, 20:00 Ciemna strona kina Zdaje się, że prawdziwymi spadkobiercami klasycznej formuły czarnego kryminału nie są pisarze, których książki z zadziwiającą regularnością trafiają obecnie na listy bestsellerów, ale komiksowy duet Ed Brubaker i... 88
  • Film 26 sie 2018, 20:00 SERIAL Bagno PRL Od dawna zazdrościmy seriali kryminalnych Skandynawom. Mrocznych, pełnych goryczy i komentarzy społecznych. „Rojst” właśnie taki jest. A jednocześnie pozostaje mocno zakorzeniony w polskim społeczeństwie. Lata 80. Dwaj... 89
  • Muzyka 26 sie 2018, 20:00 Nie dziękuj, daj więcej Kłopot z nimi mają wszyscy. Dla miłośników indie rocka są za wielcy i sprzedajni (umowa z wielką wytwórnią, a fe!), dla poszukujących melodii – za bardzo alternatywni. Nowa płyta tego nie zmieni, bo to... 90
  • Książka 26 sie 2018, 20:00 Dawno temu w Meksyku Patrick Deville, „Viva”, Noir sur Blanc Sam autor nazwał swoją książkę „zakręconym diabelskim młynem od Meksyku przez Moskwę”. I rzeczywiście jest ona młynem – zarówno jeśli chodzi o przedstawione... 91
  • Kalejdoskop 26 sie 2018, 20:00 50 lat minęło… Tytuł tej wystawy mówi wszystko: data to rok otwarcia Muzeum Plakatu – pierwszej tego typu instytucji na świecie, a symbole „+ -” podpowiadają, że zobaczymy dzieła powstałe tuż przed powołaniem placówki i tuż po... 92
  • Kulturalna trzynastka 26 sie 2018, 20:00 Beata Tadla dziennikarka radiowa i t e l ew i z yjna, prezenterka, autorka książek 94
  • Szczęście emerytowanej nauczycielki 26 sie 2018, 20:00 Jest taka zasada sprzedaży, którą zauważyłem, handlując z moimi fanami na Facebooku: dziewczyny, które na zdjęciu profilowym mają kota, zawsze natychmiast zapalają się i chcą wszystko kupować, a potem milkną i nie odpowiadają... 95
  • Motywuje mnie miłość 26 sie 2018, 20:00 Potrzebujemy drugiej osoby, która będzie nas podziwiała i zachwycała się naszą twórczością. 96
  • Odzyskanie zmarnowanych wakacji 26 sie 2018, 20:00 Hotelowy pokój za grosz nie przypomina tego, który widziałeś w biurze podróży, a bagaż od tygodnia jest w drodze z lotniska? Na szczęście nie jesteś bezradny. 97
  • Zrób sobie… Macierewicza 26 sie 2018, 20:00 A niech to! Przegapiliśmy urodziny Pana Ministra! Szybko to nadrabiamy – może jakiś pomniczek dla potomności? 98

ZKDP - Nakład kontrolowany